To był moment głębokiego zatrzymania, przepełniony wdzięczną pamięcią o ludziach, którzy nie tylko współtworzyli przestrzeń klubu, ale przede wszystkim nadawali jej sens, barwę, wnosili energię i ciepło. Wspominano ich imiennie: Jana Sprzęczkę, Marka Afrykańskiego, Jana Biernackiego, Waldemara Russaka, Andrzeja Ochnika, Piotra Ekierta i Iwonę Kruszelnicką . Ich obecność, mimo fizycznego braku, wciąż jest żywa – w opowieściach, starych fotografiach i pamięci wspólnych, radosnych chwil.
Artystyczny hołd i powaga Kochanowskiego
Centralnym punktem wieczoru była poruszająca etiuda teatralna












![Spotkanie z Eryką Badu sprawiło, iż znów chciała śpiewać. Paulina Lenda o blaskach i cieniach muzycznej kariery [REPORTAŻ]](http://www.radiowroclaw.pl/img/articles/157523/s5osAm8XZ6.jpg)


