Shanksville, Pensylwania, o 11 września: Tajemnicze miejsce katastrofy samolotu bez samolotu

"Ten wypadek był inny. Nie było żadnych szczątków, ciał
ani hałasu."
– Koroner hrabstwa Somerset Wallace Miller [1]
"Szukałem czegokolwiek, co mówiłoby ogon, skrzydło, samolot, metal.
Nie było nic."
– Fotograf Scott Spangler [2]
"Byłem zdumiony, bo w żadnym wypadku
nie wyglądał jak katastrofa lotnicza."
– Patrick Madigan, dowódca koszarów Somerset
Policji Stanowej Pensylwanii [3]
Wielu ludzi, którzy widzieli miejsce, gdzie miał się rozbić lot United Airlines 93 11 września 2001 roku, mówiło, jak bardzo nie przypominało ono tego, czego spodziewali się po katastrofie lotniczej.
Według oficjalnych relacji, lot 93, czwarty porwany samolot 11 września, rozbił się na polu w Pensylwanii po tym, jak odważni pasażerowie i członkowie załogi próbowali odzyskać kontrolę nad swoim samolotem. Jednak wiele osób, które spędziły czas na rzekomym miejscu katastrofy, opisało, iż nie widziały tam prawie niczego przypominającego szczątki samolotu. Niektórzy świadkowie wspominali, iż widzieli na miejscu kilka lub wcale szczątków ludzkich. I chociaż lot 93 miał być "mocno obciążony paliwem lotniczym" w chwili katastrofy, śledczy nie znaleźli żadnych zanieczyszczeń od paliwa lotniczego w glebie i wodach gruntowych wokół miejsca.
Istnieje wiele podejrzanych dowodów związanych z katastrofą lotu 93, które poważnie podważają oficjalną wersję wydarzeń. Dowody te sugerują, iż to, co widzieli świadkowie, mogło być w rzeczywistości wynikiem próby sfingowania miejsca katastrofy lotniczej w okropnym akcie oszustwa, a nie miejsca prawdziwego wypadku. Stosunkowo niewielka ilość gruzu, którą niektórzy świadkowie zauważyli, mogła zostać podrzucona. jeżeli tak się stało, oznaczałoby to, iż los Lotu 93 pozostaje nieznany.
LOT 93 RZEKOMO ROZBIŁ SIĘ PO TYM, JAK PASAŻEROWIE ZBUNTOWALI SIĘ PRZECIWKO PORYWACZOM
Oficjalna wersja lotu 93 głosi, iż samolot, Boeing 757-200, wystartował z lotniska Newark International Airport w New Jersey o godzinie 8:42 rano 11 września, kierując się do San Francisco w Kalifornii. Na pokładzie znajdowało się siedmiu członków załogi i 37 pasażerów – w tym czterech porywaczy. Pierwsze 46 minut podróży przebiegło rutynowo. Jednak o 9:28 rano porywacze przejęli kontrolę nad samolotem, zamierzając rozbić go albo o Biały Dom, albo o budynek Kapitolu w Waszyngtonie.
Jednak niedługo członkowie załogi i pasażerowie zaczęli dzwonić do przyjaciół, współpracowników i rodzin na miejscu, aby raportować sytuację, i podczas tych rozmów dowiedzieli się o atakach na World Trade Center. Zdając sobie sprawę, iż porwanie ich samolotu było częścią większego ataku na Amerykę, podjęli decyzję o kontrataku wobec porywaczy. Rozpoczęli atak na kokpit o 9:57 rano. W odpowiedzi porywacze zdecydowali się rozbić samolot o ziemię, zamiast ryzykować, iż pasażerowie i członkowie załogi odzyskają kontrolę nad samolotem.
Lot 93 rozbił się na polu na wsi w Pensylwanii, niedaleko maleńkiego miasteczka Shanksville, o godzinie 10:03, z prędkością około 580 mil na godzinę. W ostatnich chwilach samolot przewrócił się i rozbił się, lecąc do góry nogami pod kątem 40 stopni, z prawym skrzydłem i nosem uderzającymi najpierw o ziemię. Wszyscy na pokładzie zginęli. [4]
Istnieją jednak poważne problemy z tą relacją. Być może najbardziej uderzającym z nich jest fakt, iż co zaskakujące, znaczna ilość dowodów wskazuje, iż żaden samolot nie rozbił się w miejscu, gdzie rzekomo rozbił się lot 93.
ŚWIADKOWIE WIDZIELI NA MIEJSCU KATASTROFY "TYLKO DROBNE KAWAŁKI SZCZĄTKÓW" Lot 93 ważył 127 ton w chwili katastrofy, według reportera New York Timesai autora Jere Longmana.
[5] A jednak wiele osób, w tym niektóre z pierwszych osób przybywających na miejsce, opisało brak czegokolwiek przypominającego wrak samolotu na rzekomym miejscu katastrofy.
Zastępca szefa straży pożarnej Rick King, który prowadził pierwszą woz strażacki na miejsce zdarzenia, wspominał, iż po przyjeździe pomyślał: "Gdzie jest ten samolot? A gdzie są ludzie?" King widział "tysiące drobnych kawałków rozrzuconych wokół – kawałki metalu, izolacji, przewodów – ale bez kadłuba, bez skrzydeł, tylko dymiący krater i zwęgloną ziemię." [6] Wysłał swoich ludzi do lasu, by szukać kadłuba, ale ci ciągle wracali i mówili mu: "Rick, nic tam nie ma." [7]
Homer Barron, który również przybył niedługo po katastrofie, wspominał: "Nie wyglądało to jak katastrofa lotnicza, bo nie było nic, co wyglądałoby na samolot." Dodał: "Nigdy czegoś takiego nie widziałem. Jak wielka sterta węgla drzewnego." [8]
Jon Meyer, pierwszy reporter na miejscu, powiedział, iż "udało mu się dotrzeć aż do krawędzi krateru", gdzie rzekomo uderzył lot 93. Jednak opisał: "Widziałem tylko krater wypełniony małymi, zwęglonymi częściami samolotu. Nic, co mogłoby powiedzieć, iż to samolot. … Nie było walizek, rozpoznawalnych części samolotu, żadnych części ciała." [9] Lokalny koroner Wallace Miller, który był też jednym z pierwszych przybycieli, powiedział, iż krater wyglądał, jakby ktoś wziął samochód ze złomem, wykopał 10-stopowy rów i wyrzucił tam cały ten śmieci." [10]
Frank Monaco z policji stanowej Pensylwanii powiedział, iż miejsce wyglądało "jak śmietnisko." Powiedział, iż "nie było nic poza drobnymi kawałkami gruzu". "Jest tylko zasypane drobnymi kawałkami." [11] Według Monako, "To nie wyglądało jak katastrofa lotnicza." [12] Scott Spangler, jeden z pierwszych fotografów na miejscu, powiedział: "Szukałem czegokolwiek, co mówiłoby ogon, skrzydło, samolot, metal." Ale, jak wspominał, "Nie było nic, tylko ta jama." "Nie sądziłem, iż jestem we adekwatnym miejscu," skomentował. [13]
Agent FBI Wells Morrison, dowódca miejsca katastrofy 11 września, powiedział, iż jego pierwszą myślą po przybyciu na miejsce było: "Gdzie jest samolot?" Wspomniał: "Większość tego, co widziałem, to takie plastry miodu, które uważam za izolację czy coś w tym stylu." Dodał: "Nie widziałem niczego, co można by odróżnić ani jako szczątki ludzkie, ani jako szczątki samolotu." [14]
MIEJSCE ZDARZENIA RÓŻNIŁO SIĘ OD MIEJSCA
KATASTROFY Wielu świadków stwierdziło, iż uważali, iż miejsce zdarzenia wyglądało inaczej niż miejsce katastrofy lotniczej. Lyle Szupinka, dowódca rejonu policji stanowej Pensylwanii, powiedział, iż gdy przybył, "wszędzie leżały kawałki gruzu, małe kawałki gruzu, a wokół było mnóstwo papierów, a ziemia płonęła." Szczątki, jak powiedział, były "bardzo, bardzo małe." Dodał jednak, "Nic tak naprawdę nie wskazywałoby na to, iż to był samolot." Szupinka skomentował: "Gdybyś nie wiedział, iż to był wypadek samolotu, spojrzałbyś na to i powiedziałbyś, iż coś się tu wydarzyło, ale nie wiem co." [15]
Lokalny mieszkaniec John Maslak był jednym z pierwszych, którzy przybyli na miejsce zdarzenia, i zobaczył krater, w którym rzekomo wpadł lot 93. Policjant stanowy powiedział mu, iż tam rozbił się samolot. Ale Maslak skomentował: "Nie było takiej możliwości. Dziura nie była wystarczająco duża i nic tam nie było." [16]
Patrick Madigan, dowódca policji stanowej Pensylwanii, opisał: "Kiedy spojrzałem na jam, nie zdawałem sobie sprawy, iż to tam rozbił się samolot. Na początku myślałem, iż to spalisko dla firmy węglowej." Strażak powiedział, iż to tutaj samolot uderzył w ziemię. "Byłem zdumiony," wspominał Madigan, "bo w żadnym wypadku nie wyglądało to jak katastrofa lotnicza. Myślałem, iż zobaczę rozpoznawalne części samolotu. Ale w dole nie było nic, co wyglądałoby na samolot." [17] Craig Bowman, kolega Madigana, wspominał: "Do tego momentu nigdy nie byłem na wielkim wypadku lotniczym. Myślałem, iż powinienem zobaczyć części samolotu, fotele itd." Jednak powiedział: "Nie było nic, co mogłoby mi się kojarzyć jako samolot." [18]
William Baker z Agencji Zarządzania Kryzysowego hrabstwa Somerset wspominał: "Kiedy powiedzieli, iż to 757, spojrzałem przez pole gruzu. Powiedziałem: 'Nie ma mowy, żeby tu był rozrzucony 757.'" Baker powiedział: "Największy kawałek gruzu, jaki widziałem, pewnie zmieściłby się w mojej kieszeni." [19] A Paul Bomboy, ratownik medyczny, który odpowiedział na pierwsze wezwanie o pomoc, skomentował: "To było bardzo dziwne, iż nie działy się normalne rzeczy, których można by się spodziewać. Gdy samolot się rozbija, jest samolot i są pacjenci." [20]
Michael Soohy, doświadczony agent FBI, był już wcześniej na miejscach katastrof lotniczych i spodziewał się zobaczyć "chaos, ciała i ogromny wrak odrzutowca." Ale skomentował: "Nie sądzę, żeby ktokolwiek spodziewał się zobaczyć to, czego nie zobaczył." [21]
LOT 93 ZOSTAŁ NAJWYRAŹNIEJ "WCHŁONIĘTY" W ZIEMIĘ
Niektórzy świadkowie twierdzili, iż wyglądało to tak, jakby lot 93 został "połknięty" w ziemię. Bob Weaver, najwyższy rangą policjant stanowy Pensylwanii na miejscu rzekomego wypadku, wspominał: "Byłem całkowicie zdumiony, iż ten wielki samolot został po prostu pochłonięty w ziemi. … Zajęło trochę czasu, zanim dotarło do mnie, iż w środku jest samolot." [22] Michael Soohy zasugerował, iż moment, w którym samolot uderzył o ziemię, musiał być "prawie jak strzałka uderzająca w stos mąki. … Samolot wleciał, a rzeczy zostały zasypane tuż nad nim." [23] A szef straży pożarnej Terry Shaffer powiedział, iż uważa, iż "ziemia dosłownie się otworzyła, pochłonęła samolot i zamknęła się." [24]
Bob Craig, szef zespołu ds. reagowania na dowody FBI w Pittsburghu, później opisał to, co rzekomo się wydarzyło, mówiąc: "Obróć obraz drugiego samolotu uderzającego w World Trade Center na bok, a w praktyce twarz budynku to kopalnia odkrywkowa w Shanksville." [25]
Sugerowano, iż miękkość gleby, w którą rzekomo rozbił się lot 93, miała znaczenie. Miejsce, gdzie rzekomo rozbił się samolot, było zrekultywowaną kopalnią węgla. Oznacza to, iż kilka lat wcześniej ziemia została wykopana aż do żyły węglowej, węgiel został usunięty, a następnie ziemia została zastąpiona. Ziemia była więc stosunkowo miękka, a w konsekwencji, jak opisali strażacy zaangażowani w akcję ratunkową, "Boeing 757 wbił tunel prosto do środka." [26]
Jednak mimo iż lot 93 rzekomo zniknął w ziemi, krater powstały przy uderzeniu w ziemię wydaje się być zbyt mały, by tak było. Frank Monaco powiedział dziennikarzom, iż "włobicie w kształcie litery V" powstałe przez samolot miało "głębokość od ośmiu do dziesięciu stóp i długość 15 do 20 stóp". [27] Roger Bailey z Somerset Volunteer Fire Department wspominał, iż krater "nie był głęboki. Dziesięć do dwunastu stóp głębokości." Bailey powiedział, iż "myślał, iż to dół, który wykopali, by spalić śmieci." [28]
John Maslak oszacował, iż krater miał "może 25 stóp szerokości i 40 stóp długości" oraz "od 10 do 15 stóp głębokości". [29] Po wykopaniu ziemi w celu odzyskania szczątków samolotu, krater miał przez cały czas tylko 35 stóp głębokości, według FBI. [30]
Lot 93 miał rozpiętość skrzydeł 125 stóp, wysokość ogona 44 stopy i długość 155 stóp. [31] Czy naprawdę możliwe, iż tak duży samolot, uderzając o ziemię, stworzyłby krater o szerokości około 40 stóp i szerokości 25 stóp, a potem całkowicie zniknął w glebie o głębokości zaledwie 35 stóp? Jak skomentował reporter Jon Meyer: "Nie można uwierzyć, iż cały samolot wpadł w ten krater." [32]
Jak więc wyjaśnić niemal całkowity brak czegokolwiek przypominającego samolot na rzekomym miejscu katastrofy? Z pewnością świadkowie zobaczyliby znacznie więcej wraków, gdyby Boeing 757 rzeczywiście tam wpadł. Należy więc rozważyć możliwość, iż lot 93 nie rozbił się na tym polu w pobliżu Shanksville. Stosunkowo niewielka ilość szczątków, którą tam zauważono, mogła zostać podrzucona jako część zaawansowanej próby sfingowania miejsca katastrofy lotniczej. Celem sprawców było wprowadzenie społeczeństwa w błąd, by uwierzyła, iż lot 93 rzeczywiście rozbił się w tym miejscu.
ŚLEDCZY NIE ZNALEŹLI PALIWA LOTNICZEGO W ZIEMI
Jest znacznie więcej dowodów na tę możliwość. Na przykład raporty wskazują, iż co niewiarygodne, w glebie i wodach gruntowych w okolicach rzekomego rozbicia się lotu 93 nie znaleziono paliwa lotniczego.
Departament Ochrony Środowiska Pensylwanii (DEP) rozpoczął pobieranie próbek gleby i wody studniowej z okolic miejsca około tydzień po 11 września, aby sprawdzić, czy zostały one skażone paliwem lub innymi toksycznymi substancjami z lotu 93. [33] Szacuje się, iż lot 93 miał około 7 000 galonów paliwa, ważących około 37 500 funtów, gdy się rozbił. [34] Ale David Bomba, hydrogeolog DEP, powiedział lokalnym mieszkańcom, iż pierwsze próbki gleby i wody do badania zostały uznane za czyste. [35] A kilka tygodni później, na początku października 2001 roku, DEP poinformowało, iż "nie wykryto żadnego skażenia". [36] Rzeczniczka DEP Betsy Mallison powiedziała, iż "niezależnie od tego, czy paliwo się spaliło, czy wyparowało, duża część [paliwa samolotu] wydaje się rozpraszać." [37]
United Airlines zleciło firmie Environmental Resources Management, Inc. dokumentowanie jakości gleby i wody na rzekomym miejscu katastrofy. Firma ta wydała ostateczny raport we wrześniu 2002 roku, w którym opisał wyniki próbek środowiskowych. Raport stwierdził, iż "gleby powierzchniowe, podpowierzchniowe gleby i wody gruntowe pod terenem nie przekroczyły żadnych stanowych standardów zdrowotnych i nie wymagały żadnej rekultywacji." Ponadto, według raportu, "Żaden z wyników badań wód powierzchniowych nie wskazywał na jakiekolwiek skażenie, które można by przypisać katastrofie lotu 93." [38]
Co ciekawe, mimo braku paliwa lotniczego w glebie, w kraterze, gdzie rzekomo rozbił się lot 93, czasem wybuchały "gorące punkty". Śledczy poinformowali, iż te objawy nasiliły się już rankiem 12 września. [39] Następnie użyto koparki do usuwania ziemi z krateru, aby pomóc badaczom odzyskiwać szczątki i fragmenty ciał zakopanych tam. [40] Według ochotniczego strażaka Barry'ego Kistera, "Ochotnicza Straż Pożarna Shanksville była czasami wzywana, ponieważ ktoś kopał w gorącym miejscu i powodowało to mały pożar." [41] Czy podjęto próbę ustalenia przyczyny tych "gorących punktów", nie jest jasne.
ŚWIADKOWIE NIE WIDZIELI "ŻADNYCH SZCZĄTKÓW LUDZKICH" NA MIEJSCU
KATASTROFY istotną cechą rzekomego miejsca katastrofy, która dodatkowo podważa twierdzenie, iż lot 93 tam się rozbił, jest to, iż oprócz braku szczątków samolotu, świadkowie zauważyli brak szczątków ludzkich.
Na locie 93 11 września było 44 osoby, które według szacunków ważyły łącznie około 7 000 funtów. [42] A jednak Jeff Phillips, jeden z pierwszych ludzi, którzy dotarli na rzekome miejsce katastrofy, wspominał: "Jedyną rzeczą, którą widzieliśmy, co choć trochę było ludzkie, była połowa buta, prawdopodobnie 10 stóp od miejsca uderzenia." [43] Dave Fox, były strażak, również przybył niedługo po wypadku. Wszystko, co przypominało ludzkie szczątki, to trzy kawałki rozdartej ludzkiej tkanki. "Wiedziałeś, iż są tam ludzie, ale ich nie widziałeś," skomentował Fox. [44] Kelly Leverknight, lokalna mieszkanka, która pojechała na miejsce katastrofy z sąsiadem, wspominała: "Nie sądziliśmy, iż na pokładzie są ludzie, bo nikogo nie widzieliśmy." [45]
Lyle Szupinka z policji stanowej Pensylwanii powiedział w wywiadzie: "Jeśli kiedykolwiek byłeś na poważnym wypadku lotniczym, są okropni wobec ludzkich szczątków i innych rzeczy." Dlatego powiedział: "Kiedy jechałem na to miejsce, przygotowywałem się na to, iż to nie będzie ładna scena. To miało być paskudne." Jednak, jak wspominał Szupinka: "Kiedy tam dotarłem, byłem zaskoczony, iż nie widziałem żadnych szczątków ludzkich. Wcale żadnych." [46]
Wallace Miller, koroner hrabstwa Somerset, podobno był "zaznajomiony z miejscami nagłej i gwałtownej śmierci." "Widziałem wiele wypadków śmiertelnych na autostradach, gdzie dochodzi do fragmentacji" – powiedział. Ale po godzinie spaceru po miejscu jedyną rozpoznawalną częścią ciała, jaką widział, był kawałek rdzenia kręgowego z pięcioma przyczepionymi kręgami. [47] "Wyglądało na to, iż na tym samolocie nie było pasażerów ani załogi," skomentował Miller. [48] Rok po 11 września powiedział: "To jest najbardziej upiorna rzecz. Do dziś nie widziałem ani kropli krwi. Ani kropli." [49]
DUŻA ILOŚĆ PAPIEROWYCH SZCZĄTKÓW PRZETRWAŁA KATASTROFĘ
Jednak chociaż świadkowie zauważyli zaskakujący brak szczątków samolotu i ludzkich szczątków na miejscu rzekomego wypadku, zauważono i odzyskano tam duże ilości papierowych szczątków.
Kelly Leverknight wspominał, iż widział "stos papieru". [50] Faye Hahn, ratowniczka medyczna, powiedziała, iż widziała "wszędzie papiery." Po inspekcji okazało się, iż to "kawałki poczty". [51] Roger Bailey wspominał, iż "poczta była rozrzucona wszędzie." Podobnie Rick King wspominał: "Wszędzie była rozrzucona poczta." [52]
Lee Purbaugh, jeden z pierwszych ludzi na miejscu, początkowo sądził, iż samolot, który się rozbił, "to po prostu samolot transportowy przewożący trochę poczty, ponieważ gdy podbiegł na miejsce, nie zauważył żadnej rzezi, tylko trochę poczty w pobliżu", według Daily American. [53] Według Jere Longmana, przedmioty, które widział Purbaugh, obejmowały "koperty z adresami z Kalifornii, czasopisma [i] papier leżący na ziemi i w drzewach." Niektóre koperty zostały spalone, inne pozostały nieuszkodzone. [54]
The Independent donosił, iż lot 93 przewoził "7 500 funtów poczty do Kalifornii", gdy się rozbił. [55] Według Rogera Baileya, w dniach po 11 września fragmenty poczty znalezione na miejscu wypadku były zbierane do pojemnika na recykling, a poczta okresowo wysyłała ciężarówkę pocztową, by zabrać ładunek. [56]
Ale jeżeli oficjalna relacja dotycząca wydarzenia z lotem 93 była prawdziwa, to z pewnością delikatne i łatwopalne papierowe przedmioty byłyby znacznie bardziej narażone na zniszczenie w katastrofie niż szczątki ludzkie i wraki metalowego samolotu. A jednak papier wydaje się być materiałem najbardziej zdolnym do zachowania w całości. Czy mogło to wynikać z faktu, iż papierowe szczątki – podobnie jak szczątki przypominające szczątki samolotu – zostały w jakiś sposób podłożone na miejscu zdarzenia, w ramach próby stworzenia wrażenia rozbicia się tam samolotu?
PAPIEROWE SZCZĄTKI OBEJMOWAŁY PRZEDMIOTY NALEŻĄCE DO DOMNIEMANYCH PORYWACZY
Niektóre papierowe przedmioty znalezione na miejscu katastrofy odegrały rolę w poparciu oficjalnej relacji z ataków z 11 września i tego, kto za nie odpowiada. Na przykład, według agentów FBI zaangażowanych w akcję odzyskania, znaleziono przedmioty z papieru i inne delikatne materiały należące do domniemanych porywaczy. Wśród nich były prawa jazdy, dokumenty tożsamości, paszporty, karta kredytowa, paragony, bilety, czerwona bandana, strony z Koranu oraz "lista kontrolna przypominająca terrorystom, by wtopili się w tłum podczas wsiadania na pokład samolotów i nakazująca im 'ogolenie brody'." Odnosząc się do przedmiotów znalezionych na rzekomym miejscu katastrofy lotu 93, agent FBI A. Todd McCall powiedział, iż porywacze "myśleli, iż ich identyfikacja zostanie zniszczona podczas ataków", ale dodał, iż "mylili się." [57]
Ale jeżeli prawdziwymi sprawcami ataków byli ludzie pracujący dla wojska USA i innych agencji rządowych, podrzucenie takich przedmiotów przyniosłoby oczywiste korzyści. Obecność tych przedmiotów na miejscu katastrofy odwróciłaby podejrzenia od rzeczywistych sprawców i skierowałaby je na muzułmańskich terrorystów.
Inne papierowe przedmioty, które zadziwiająco przetrwały w całości, to kilka Biblii. Kilku świadków zauważyło jeden z nich na miejscu wypadku. [58] Terry Shaffer i Sam Wills wspominali, iż widzieli "bardzo mało gruzu . .. rozrzucone wokół tlącego się krateru uderzeniowego pozostawionego przez samolot." Jednak powiedzieli, iż "około 15 jardów od wykopu ... leżała ewidentnie mocno używana Biblia, która, co dziwne, była nieprzypalona." [59] Wallace Miller zobaczył drugą Biblię znalezioną na miejscu wypadku w magazynie, gdzie przechowywano rzeczy ofiar. [60]
Czy te Biblie mogły zostać podrzucone jako propaganda "wojny z terroryzmem", którą zapoczątkowały ataki z 11 września? Być może miały symbolizować "dobrych" chrześcijańskich pasażerów i członków załogi lotu 93, którzy odważnie i bezinteresownie stawili czoła "złym" muzułmańskim terrorystom.
CZARNE SKRZYNKI LOTU 93 ZNALEZIONO W RÓŻNYCH MIEJSCACH W ZIEMI.
Kolejnym szczegółem sugerującym, iż na rzekomym miejscu katastrofy podłożono szczątki, są miejsca, gdzie znaleziono "czarne skrzynki" lotu 93. Dwie czarne skrzynki w samolocie to rejestrator danych lotu oraz rejestrator głosu w kokpicie. Wszystkie samoloty pasażerskie są wyposażone w takie urządzenia, które rejestrują stan i osiągi samolotu podczas lotu. Są montowane na ogonie samolotu. [61]
Czarne skrzynki lotu 93 znaleziono w kraterze na rzekomym miejscu katastrofy. Rejestrator danych lotu został odzyskany późnym popołudniem 13 września, a rejestrator głosu z kokpitu wieczorem 14 września. [62] Co istotne, choć czarne skrzynki znajdują się obok siebie w samolocie, te z lotu 93 znaleziono na różnych głębokościach ziemi. Rejestrator danych lotu znaleziono 15 stóp w kraterze, a rejestrator głosu w kokpicie 25 stóp w jego głębi. [63]
Agent FBI Wells Morrison skomentował: "To było dziwne. Czarne skrzynki znajdują się tuż obok siebie na samolocie, ale jedna została znaleziona 13 stóp głębiej w kraterze niż druga." Innymi słowy, gdyby lot 93 naprawdę rozbił się w tym miejscu, czarne skrzynki powinny zostać znalezione w tym samym miejscu. Fakt, iż nie były, sugeruje, iż zostały posadzone na tym miejscu, ale nieostrożnie umieszczone na różnych głębokościach gleby. Morrison skomentował również, iż agenci FBI byli "szczerze zaskoczeni, iż nie znaleźliśmy [czarnych skrzynek] wcześniej." [64]
SZCZĄTKI ZNALEZIONO WIELE MIL OD RZEKOMEGO MIEJSCA
KATASTROFY Kolejnym problemem oficjalnej relacji z lotem 93 jest fakt, iż szczątki, najwyraźniej pochodzące z katastrofy, znaleziono daleko od miejsca, gdzie samolot miał się rozbić.
Część silnika samolotu, ważąca około 1000 funtów, została wydobyta "w znacznej odległości" od rzekomego miejsca katastrofy, według Lyle'a Szupinki. [65] John Marshall, stanowy komendant straży pożarnej i śledczy kryminalny, który znalazł ten fragment wraku, powiedział, iż znajdował się "600 jardów od miejsca katastrofy." [66]
Inne szczątki zostały znalezione w pobliżu stawu przez strażaka Mike'a Sube i kilku jego kolegów. Według Sube'a obejmowało to "część podwozia i kadłuba". Sube powiedział, iż "jedna z opon była przez cały czas nienaruszona z uchwytem, a prawdopodobnie około trzech do pięciu okien kadłuba leżało w całości." [67]
Znaleziono trochę szczątków wokół Indian Lake, około trzech mil od głównego miejsca katastrofy. [68] Carol Delasko, pracująca w Indian Lake Marina, powiedziała, iż chwilę po wypadku zobaczyła chmurę szczątków o szerokości kilkaset stóp nad jeziorem. [69] "Wyglądało to jak konfetti spadające na powietrze nad jeziorem," opisała. [70]
Tom Spinelli, który również pracował w marinie, powiedział, iż szczątki to "głównie poczta, fragmenty magazynu pokładowego i skrawki materiału siedzeń." [71] Brad Boyer, który łowił ryby na jeziorze rankiem 11 września, wspominał, iż usłyszał "potężny huk", a potem niebo "zalało śmieciami". Wśród widocznych szczątków były "papier" i "folia aluminiowa – jego małe kawałki". [72] Część gruzu spadła na pobliską farmę Terry'ego Lowery'ego. Lowery powiedział, iż składał się z "papieru, izolacji i poczty." [73]
Rankiem 12 września na brzeg jeziora zaczęły się wyrzucać szczątki. Wśród nich było "coś, co wyglądało jak kość żeberka pośród kawałków siedzeń, małych kawałków stopionego plastiku i czeków", według pracownika mariny Johna Fleegle'a. [74]
Ponadto w dzielnicy New Baltimore, około osiem mil od rzekomego miejsca katastrofy, oddzielonej od niej grzbietem górskim, znaleziono lekkie szczątki. [75] Jedna z mieszkańek New Baltimore, Melanie Hankinson, została poinformowana przez sąsiadkę: "Był głośny huk i dym, a potem te papiery zaczęły przelatywać przez twoje podwórko." [76] Hankinson następnie znalazł "kilka dokumentów finansowych, magazyn lotniczy, podręcznik pilota i inne drobne fragmenty odpadu." [77] Wspominała: "Była tam pajęczyna" – najwyraźniej od izolacji, która wyściełała brzuch samolotu. "Wiele osób to zauważyło," dodała. [78]
ODŁAMKI UNOSIŁY SIĘ W POWIETRZE
Istnienie tych pól odłamków z dala od głównego miejsca katastrofy skłoniło niektórych do sugestii, iż lot 93 albo spadł po wybuchu bomby na pokładzie, albo został zestrzelony przez amerykański wojskowy myśliwiec. [79] Jednak ilość materiału odkrytego na tych stanowiskach wydaje się być stosunkowo niewielka, prawdopodobnie znacznie mniejsza niż gdyby samolot pasażerski ważący ponad 100 ton zaczął się rozpadać w powietrzu. Na przykład agenci FBI ostatecznie zabrali jedynie "duży worek na śmieci pełen gruzu", który odzyskali z Indian Lake, według Johna Fleegle'a. [80] A szczątki znalezione w New Baltimore wydają się być dość niewielką ilością papieru i innych lekkich materiałów.
Co więcej, Carol Delasko powiedziała, iż chmura konfettipodobnych szczątków, którą widziała nad Indian Lake, "wznosiła się około 200 stóp w górę" mniej więcej w czasie, gdy najwyraźniej doszło do katastrofy. [81] Gdyby te szczątki pochodziły z samolotu rozpadającego się w powietrzu, z pewnością nie byłyby "wznoszące się". Brad Boyer powiedział, iż materiał, który widział spływający na jezioro, obejmował "liście. Dużo liści." [82] Z pewnością liście nie wypadłyby z samolotu rozpadającego się na niebie.
Oprócz niezgodności z oficjalną relacją dotyczącą losów lotu 93, dowody dotyczące dodatkowych pól szczątków wydają się niezgodne z alternatywnymi teoriami, iż samolot został zestrzelony przez bombę lub pocisk wystrzelony z myśliwca. Czy szczątki w tych miejscach mogły zostać w jakiś sposób podłożone, podobnie jak szczątki na głównym miejscu katastrofy, by wzmocnić wrażenie, iż lot 93 rozbił się w tej części wiejskiej Pensylwanii?
DOMEK W LESIE ZOSTAŁ ZAMIENIONY W 'CAŁKOWITĄ RUINĘ'
Kolejnym znaczącym dowodem są szkody doznane przez domek w pobliżu rzekomego miejsca katastrofy. Pittsburgh Post-Gazette donosił, iż "każde okno i drzwi" w domku "zostały zdmuchnięte i zniszczone, [domek] sufity i płytki podłogowe zostały zerwane, a wiele wnętrza zniszczone." [83] Meble były porzucane, lodówka była przekręcona do tyłu i odsuwana od ściany, a przedmioty wyrzucano z szafek na podłogę. [84]
Barry Hoover, mieszkający w domku, znalazł wokół domu dużą ilość gruzu, najprawdopodobniej po Flight 93, w tym "papiery porozrzucane wszędzie ... małe kawałki drutu wszędzie ... tylko mnóstwo drobnych fragmentów rozbitych gruzów." [85] Magazyn Now & Then donosił, iż uderzenie szczątków samolotu sprawiło, iż domek stał się "konstrukcyjnie niestabilny, przesuwając go o półtora cala od fundamentów." [86]
Garaż obok domku również został poważnie uszkodzony, a drzwi były "na lewą stronę i do góry nogami". Lokalny prawnik Daniel Rullo wspominał: "Opisano mi to, iż [drzwi garażowe] musiały zostać wysadzone, sprężyny pękły, a drzwi wróciły do góry nogami." [87]
DOMEK RZEKOMO ZOSTAŁ USZKODZONY PRZEZ "FALĘ UDERZENIOWĄ" Z KATASTROFY
Uszkodzenia w domku Barry'ego Hoovera zostały podobno spowodowane przez "fale uderzeniowe", gdy lot 93 uderzył w ziemię. [88] The Washington Postopisał: "Fala uderzeniowa z lotu 93... rozrzucał gruz przez las z taką siłą, iż wyrzucił wszystkie okna i drzwi, a fundamenty na domu Barry'ego zatrzęsły." [89]
A jednak wydaje się dziwne, iż ten domek doznał tak poważnych uszkodzeń, zwłaszcza biorąc pod uwagę, iż na miejscu, gdzie rzekomo rozbił się lot 93, było tak niewiele. Na przykład Patrick Madigan wspominał, iż na rzekomym miejscu katastrofy "była tylko dziura w ziemi i stos dymiących gruzów." [90] William Baker skomentował, iż scena katastrofy "naprawdę nie wyglądała na nic poważnego." [91] Barry Hoover powiedział, iż jego domek "wyglądał jak to, co widzisz po tornadzie lub huraganie – całkowita ruina." [92]
Domek Hoovera miał być ponoć położony "kilkaset jardów dalej" od miejsca, gdzie rzekomo rozbił się lot 93. [93] Była też "osadzona w gęstym zagajcie drzew." [94] Dlaczego więc został tak poważnie uszkodzony? Czy szkody mogły zostać wyrządzone przez sprawców ataków z 11 września, w ramach próby sfabrykowania dowodów wspierających oficjalną relację z lotem 93?
PÓŹNIEJ ZNALEZIONO DUŻE ILOŚCI WRAKÓW SAMOLOTU I LUDZKICH SZCZĄTKÓW Chociaż wielu świadków twierdziło, iż widziało kilka lub wcale wraków samolotu na rzekomym miejscu katastrofy lotu 93, po zaledwie 12 dniach przeszukania tego obszaru FBI ogłosiło, iż zakończyło prace na miejscu i twierdziło, iż odzyskało stamtąd 95 procent samolotu.
[95] I pomimo braku szczątków ludzkich, które świadkowie zauważyli, poszukiwacze byli w stanie później znaleźć około 1500 fragmentów ludzkiej tkanki wokół miejsca, według Washington Post, które razem ważyły około 600 funtów. [96] Chociaż stanowiło to tylko około osiem procent całkowitej masy osób na pokładzie, to wciąż była to znaczna kwota w świetle relacji świadków, którzy wypowiadali się na przykład: "Byłem zaskoczony, iż nie widziałem żadnych szczątków ludzkich."
Możliwość, którą należy zbadać, biorąc pod uwagę tę rozbieżność między relacjami świadków a twierdzeniami o znalezieniu znacznych ilości szczątków samolotu i szczątków ludzkich, to fakt, iż szczątki zostały podłożone na rzekomym miejscu katastrofy w dniach po 11 września, podczas akcji ratunkowej.
Wygląda na to, iż mógł istnieć okres, w którym prace na terenie zostały wstrzymane, podczas którego mogło to nastąpić. W poniedziałek, 17 września, krewni pasażerów i członków załogi lotu 93 odwiedzili miejsce katastrofy. [97] Tom Bender, terapeuta wspierający osoby zaangażowane w proces odzyskiwania, wspominał, iż "maszyny" – prawdopodobnie sprzęt do kopania – używane na miejscu musiały zostać zatrzymane tego dnia. Niektórzy pracownicy później narzekali: "Dlaczego kazali nam przestać, gdy przyszły wszystkie rodziny? Chciałbym widzieć ludzi kopiących i pracujących, próbujących znaleźć ciało mojego wujka."
Po wznowieniu akcji ratunkowej pracownicy mieli znacznie większe sukcesy w odnalezieniu szczątków, w tym dowodów łączących domniemanych terrorystów z wydarzeniami na locie 93. Bender wspominał, iż po wizycie krewnych ofiar na miejscu "zaczął słyszeć doniesienia, iż [pracownicy ratunkowi] znajdowali znacznie więcej dowodów, niż się spodziewali. ' "Złe rzeczy" – to terminologia, którą słyszałem." Bender dodał: "To najwyraźniej było bogate miejsce na dowody." [98] Czy to mogło być spowodowane tym, iż gruz został podłożony mniej więcej w czasie, gdy prace zostały przerwane na wizytę krewnych?
Dwa dni po wizycie krewnych Pittsburgh Post-Gazette donosił: "W miarę jak śledczy zagłębiali się głębiej poniżej punktu uderzenia, odkryty materiał stał się coraz większy i bardziej rozpoznawalny niż niezwykle rozdrobnione szczątki znalezione bliżej powierzchni." Rzecznik FBI William Crowley stwierdził: "Im głębiej sięgają po to, tym bardziej znajdują materiały o większym znaczeniu; Na tym poprzestanę." [99] Podobno większość szczątków samolotu została znaleziona "zakopana 20 do 25 stóp poniżej dużego krateru." [100]
SPRZECZNE DOWODY DOTYCZĄCE TEGO, CO WYDARZYŁO SIĘ NA MIEJSCU
KATASTROFY Dowody dotyczące katastrofy lotu 93 są pełne sprzeczności, jak twierdzenie, iż znaczna część samolotu została wydobyta z miejsca katastrofy, mimo iż świadkowie nie widzieli tam prawie niczego przypominającego szczątki samolotu. Rick King choćby zauważył sprzeczności między oddzielnymi dowodami, które sam zaobserwował. King, który mieszkał w Shanksville, stał na swoim ganku, gdy najwyraźniej doszło do wypadku. Później wspominał, iż słyszał "jakby jęczenie, wrzaski silników", a kilka sekund później powiedział: "ziemia zatrzęsła się pod moimi stopami. Mam na myśli mój ganek, dom, wszystko po prostu dudniło." [101]
Gdy dotarł na miejsce katastrofy, nie widział jednak "niczego naprawdę rozpoznawalnego dla samolotu." [102] Widząc zamiast tego wszędzie "porozrzucane kawałki poczty", King zaczął myśleć, iż "może to nie był samolot pasażerski", który się rozbił. "Może to był samolot pocztowy albo Learjet albo samolot podmiejski." Jednak, skomentował: "Nie potrafiłem tego połączyć z eksplozją, którą słyszałem i czułem. Musiało to być coś z dużą ilością paliwa, żeby wydać ten dźwięk i ten dudnienie dwa mile dalej w mieście." [103]
Z pewnością gdyby oficjalna wersja lotu 93 była prawdziwa, byłoby więcej spójności między różnymi dowodami katastrofy, ponieważ wszystkie pochodziłyby z tego samego zdarzenia. Sprzeczności między oddzielnymi dowodami są więc kolejnym dowodem, iż zamiast rozbić się lot 93 na polu niedaleko Shanksville, powstały dowody i podłożono szczątki, by zmylić ludzi i przekonać ich, iż tak się stało.
Fakt, iż istniało tak wiele podejrzanych i sprzecznych dowodów, a liczne anomalie dotyczące katastrofy nigdy nie zostały odpowiednio wyjaśnione, oznacza, iż los lotu 93 pozostaje nieznany. Jest wiele pytań, które pilnie wymagają odpowiedzi.
Na przykład, jeżeli na miejscu rzekomego wypadku podłożono szczątki, które miały wyglądać na pochodzące z katastrofy lotniczej, kiedy i jak zostały tam umieszczone? Kto ją podrzucił? Co ważne, jeżeli lot 93 nie rozbił się na tym polu w Pensylwanii, co się z nim stało? Jaki był los jego nieszczęsnych pasażerów i załogi? A kto stał za tym skandalicznym czynem?
Te pytania należy zbadać w ramach rygorystycznego nowego śledztwa dotyczącego ataków z 11 września, w którym śledczy pilnie śledzą dowody, gdziekolwiek prowadzą. Dopóki to nie nastąpi, los lotu 93 powinien być traktowany jako nierozwiązana zbrodnia.
NOTATKI
[1] David McCall, Od tragedii do triumfu. Johnstown, PA: Noah's Ark Publishing Company, 2002, s. 86.
[2] Newseum z Cathy Trost i Alicią C. Shepard, Bieg ku niebezpieczeństwu: Historie stojące za pilnymi wiadomościami z 11 września. Lanham., MD: Rowman & Littlefield, 2002, s. 149.
[3] Glenn J. Kashurba, Odwaga po katastrofie: Skutki lotu 93 – Kronika ustna i obrazowa. Somerset, PA: SAJ Publishing, 2002, s. 60.
[4] Komisja 9/11, Raport Komisji 9/11: Raport końcowy Krajowej Komisji ds. Ataków Terrorystycznych na Stany Zjednoczone. Nowy Jork: W. W. Norton & Company, 2004, s. 10-14; "Najczęściej zadawane pytania (FAQ): Narodowe Pomniki Lotu 93." National Park Service, lipiec 2011.
[5] Jere Longman, "Lot 93: Odmowa poddania się bez walki." New York Times, 11 września 2002.
[6] Michael Cowden, "Wspomnienia katastrofy lotu 93 wciąż świeże z okazji 5-lecia." Associated Press, 3 września 2006.
[7] Jere Longman, Among the Heroes: United Flight 93 oraz pasażerowie i załoga, którzy się bronili. Nowy Jork: HarperCollins, 2002, s. 216.
[8] "Katastrofa w Somerset: 'Wypadło z chmur.'" Pittsburgh Post-Gazette, 12 września 2001.
[9] Newseum z Cathy Trost i Alicią C. Shepard, Biegnący w stronę niebezpieczeństwa, s. 148.
[10] Peter Perl, "Święta ziemia." Washington Post, 12 maja 2002.
[11] "Krach w Somerset: 'Wypadł z chmur.'"
[12] Michael Cowden, "Wspomnienia katastrofy lotu 93 wciąż świeże z okazji 5-lecia."
[13] Newseum z Cathy Trost i Alicią C. Shepard, Biegnącą w stronę niebezpieczeństwa, s. 149.
[14] Glenn J. Kashurba, Odwaga po katastrofie, s. 110.
[15] Richard Gazarik i Robin Acton, "skrzynka odzyskana na stanowisku Shanksville." Pittsburgh Tribune-Review, 14 września 2001; "Wywiad z historią ustną majora Lyle'a H. Szupinki." Centrum Historyczne, Edukacyjne i Pamięci Policji Stanowej Pensylwanii, 31 maja 2007.
[16] Patty Yauger, "Flagi hołdu przypominają o ofiarach ataków i kosztach wojny terrorystycznej." Uniontown Herald-Standard, 16 czerwca 2005; "Nigdy nie zapominaj: Nowe stypendia z okazji 11 września pomagają studentom." WINK News Now, 10 listopada 2011.
[17] Glenn J. Kashurba, Odwaga po katastrofie, s. 59-60.
[18] Tamże, s. 64.
[19] Tamże, s. 43.
[20] David McCall, Od tragedii do triumfu, s. 25.
[21] Michael Cowden, "Wspomnienia katastrofy lotu 93 wciąż świeże z okazji 5-lecia."
[22] Sally Kalson, "Głosy z 11 września: Świadek, ratownik, koroner, krewny." Pittsburgh Post-Gazette, 30 marca 2012.
[23] Michael Cowden, "Wspomnienia katastrofy lotu 93 wciąż świeże z okazji 5-lecia."
[24] Susan Nicol Kyle, "Strażacy z Pensylwanii łączą więź z rodzinami pasażerów lotu 93." Remiza, 11 września 2008.
[25] Jere Longman, Among the Heroes, s. 260.
[26] Glenn J. Kashurba, Courage Aft Rearer the Crash, s. 121; Wes Allison, "Małe miasteczko dźwiga na barkach żal całego narodu." St. Petersburg Times, 10 września 2003.
[27] "Samolot rozbija się w pobliżu Somerset; Pasażer zgłosił porwanie podczas rozmowy telefonicznej." Associated Press, 11 września 2001.
[28] Glenn J. Kashurba, Odwaga po katastrofie, s. 130.
[29] Patty Yauger, "Flagi hołdujące przypominają o ofiarach ataków i kosztach wojny terrorystycznej"; "Nigdy nie zapominaj: Nowe stypendia z okazji 11 września pomagają studentom."
[30] "Reakcja i odbudowa: Shanksville, Pensylwania." Federalne Biuro Śledcze, n.d.
[31] "Cechy techniczne 757-200." Boeing, n.d.
[32] Newseum z Cathy Trost i Alicią C. Shepard, Biegnącą w stronę niebezpieczeństwa, s. 148.
[33] Steve Levin i Tom Barnes, "Krewni z lotu 93 zbierają się na służbę." Pittsburgh Post-Gazette, 17 września 2001; Mike O'Brien, "ponad 70 agencji zaangażowanych w śledztwo dotyczące katastrofy lotu 93." Daily American, 20 września 2001.
[34] John O'Callaghan i Daniel Bower, "Badanie autopilota, sprzętu nawigacyjnego i działania zużywającego paliwa na podstawie informacji z cyfrowego rejestratora danych lotniczych United Airlines 93 i American Airlines 77." Krajowej Rady Bezpieczeństwa Transportu, 13 lutego 2002 r.; "Najczęściej zadawane pytania (FAQ): Narodowe Pomniki Lotu 93."
[35] Mike O'Brien, "Ponad 70 agencji zaangażowanych w śledztwo dotyczące katastrofy lotu 93."
[36] Tom Gibb, "Najnowsze ustalenia dotyczące miejsca katastrofy w Somerset mogą przynieść dodatkowe identyfikacje." Pittsburgh Post-Gazette, 3 października 2001.
[37] "Rozpoczyna się odbudowa środowiskowa na stanowisku Somerset." Pittsburgh Channel, 2 października 2001.
[38] Robert E. McCleery, Podsumowanie dowodów potwierdzających daty, w których zakończono sprzątanie miejsc katastrof lotniczych związanych z terroryzmem w Pentagonie i Shanksville w Pensylwanii z 11 września 2001 roku. World Trade Center Health Program, 8 lutego 2012, s. v-vi, 21-23.
[39] Mike Wagner i Ken McCall, "Telefony sugerują, iż pasażerowie udaremnili porywaczy." Dayton Daily News, 13 września 2001.
[40] Mary Jo Dangel, "Święta ziemia w Pensylwanii." St. Anthony Messenger, wrzesień 2006; "Reakcja i odbudowę: Shanksville, Pensylwania."
[41] Glenn J. Kashurba, Odwaga po katastrofie, s. 56.
[42] Peter Perl, "Święta ziemia."
[43] David McCall, Od tragedii do triumfu, s. 29-30.
[44] Robb Frederick, "Dzień, który zmienił Amerykę." Pittsburgh Tribune-Review, 11 września 2002.
[45] Bobbie Black, "Świadkowie wspominają katastrofę lotniczą." Daily American, 12 września 2001.
[46] "Wywiad z historią ustną majora Lyle'a H. Szupinki."
[47] Jere Longman, Among the Heroes, s. 217; Gerard Wright, "Na świętej ziemi." The Age, 9 września 2002.
[48] David McCall, Od tragedii do triumfu, s. 86-87.
[49] Robb Frederick, "Dzień, który zmienił Amerikęa."
[50] Bobbie Black, "Świadkowie wspominają katastrofę lotniczą."
[51] David McCall, Od tragedii do triumfu, s. 31-32.
[52] Glenn J. Kashurba, Odwaga po katastrofie, s. 32, 38.
[53] Sandra Lepley, "Międzynarodowy terroryzm dotyka hrabstwo Somerset." Daily American, 12 września 2001.
[54] Jere Longman, Among the Heroes, s. 213-214.
[55] John Carlin, "Nieodpowiedziane pytania: Tajemnica lotu 93." The Independent, 13 sierpnia 2002.
[56] Glenn J. Kashurba, Odwaga po katastrofie, s. 129.
[57] Jeremy Boren, "Śledczy musieli improwizować na miejscu katastrofy w hrabstwie Somerset." Pittsburgh Tribune-Review, 4 września 2011; Paul Peirce, "Śledczy opowiadają o emocjach związanych z katastrofą United 93." Pittsburgh Tribune-Review, 10 września 2012.
[58] Glenn J. Kashurba, Odwaga po katastrofie, s. 43, 110; Susan Nicol Kyle, "Strażacy z Pensylwanii łączą więź z rodzinami pasażerów lotu 93"; Jerry Bowyer, "Lot 93, krater i otwarta księga." American Vision, 12 września 2009; Dennis McCafferty, "Legionista znalazł cud w szczątkach lotu 93." American Legion, 9 września 2010.
[59] Mike Masterson, "Lot 93: Święte pole." Arkansas Democrat-Gazette, 13 czerwca 2006.
[60] Peter Perl, "Święta ziemia."
[61] "Niepowodzenie z powodu czarnej skrzynki w Pittsburghu." BBC News, 15 września 2001.
[62] Tom Gibb, James O'Toole i Cindi Lash, "Śledczy lokalizują 'czarną skrzynkę' z lotu 93; Poszerz obszar poszukiwań w katastrofie w Somerset." Pittsburgh Post-Gazette, 13 września 2001; Matthew P. Smith, "Rejestrator głosu lotu 93 znaleziony na miejscu katastrofy w hrabstwie Somerset." Pittsburgh Post-Gazette, 15 września 2001.
[63] Jere Longman, Among the Heroes, s. 217; "Najczęściej zadawane pytania (FAQ): Narodowe Pomniki Lotu 93."
[64] Glenn J. Kashurba, Odwaga po katastrofie, s. 115.
[65] Richard Gazarik i Robin Acton, "Skrzynka Odzyskana na stanowisku Shanksville"; Dick White, "Miasto przyjmuje rolę, której nigdy nie szukało." New Bedford Standard-Times, 11 września 2002.
[66] Joe Pinchot, "Sonda lotu 93 dotyczyła funkcjonariusza powiązanego z lokalnymi kontaktami." Sharon Herald, 8 października 2001.
[67] Glenn J. Kashurba, Odwaga po katastrofie, s. 36-37.
[68] "Znaleziono 'czarną skrzynkę' z wypadku w Pensylwanii." CNN, 13 września 2001.
[69] James O'Toole, Tom Gibb i Cindi Lash, "Rejestrator danych lotu może zawierać wskazówki dotyczące lotu samobójczego." Pittsburgh Post-Gazette, 14 września 2001.
[70] Debra Erdley, "Znaleziono szczątki katastrofy 8 mil dalej." Pittsburgh Tribune-Review, 14 września 2001.
[71] Richard Wallace, "Co się stało z lotem 93?" Daily Mirror, 12 września 2002.
[72] Dennis Roddy, "Praca nad lotem 93 to poważny stresor dla koronera Somerset." Pittsburgh Post-Gazette, 3 listopada 2001.
[73] James O'Toole, Tom Gibb i Cindi Lash, "Rejestrator danych lotu może zawierać wskazówki dotyczące lotu samobójczego."
[74] Debra Erdley, "Znaleziono szczątki katastrofy 8 mil dalej."
[75] "'skrzynka' z wypadku w Pensylwanii znaleziona"; Debra Erdley, "Znaleziono szczątki katastrofy 8 mil stąd."
[76] Dennis Roddy, "Rok po wybuchowych niepokojach, miasto wciąż szuka harmonii." Pittsburgh Post-Gazette, 11 września 2002.
[77] Mike Wagner i Ken McCall, "Samolot uszkodzony przed katastrofą." Dayton Daily News, 14 września 2001.
[78] Dennis Roddy, "Rok po wybuchowych niepokojach, miasto wciąż szuka harmonii."
[79] Zobacz William Bunch, "Wiemy, iż się rozbił, ale nie wiemy dlaczego." Philadelphia Daily News, 15 listopada 2001; John Carlin, "Nieodpowiedziane pytania: Tajemnica lotu 93"; Richard Wallace, "Co się stało z lotem 93?"
[80] Debra Erdley, "Znaleziono szczątki katastrofy 8 mil stąd."
[81] James O'Toole, Tom Gibb i Cindi Lash, "Rejestrator danych lotu może zawierać wskazówki dotyczące lotu samobójczego."
[82] Dennis Roddy, "Prace na locie 93 są poważnym czynnikiem stresującym dla koronera w Somerset."
[83] Cindi Lash, "Katastrofa lotu 93 wstrząsnęła jego domem jak tornado." Pittsburgh Post-Gazette, 14 września 2001.
[84] Janet Frank Atkinson, "Duma i smutek: Shanksville, Pensylwania i następstwa 11 września." Now & Then, wiosna 2002.
[85] "Życie po śmierci: Czy eksplozja może odbijać echo wiecznie?" Los Angeles Times, 21 października 2001.
[86] Janet Frank Atkinson, "Duma i smutek."
[87] Glenn J. Kashurba, Odwaga po katastrofie, s. 122.
[88] Cindi Lash, "Katastrofa lotu 93 wstrząsnęła jego domem jak tornado."
[89] Peter Perl, "Święta ziemia."
[90] Michael Cowden, "Wspomnienia katastrofy lotu 93 wciąż świeże z okazji 5-lecia."
[91] Glenn J. Kashurba, Odwaga po katastrofie, s. 43.
[92] Cindi Lash, "Katastrofa lotu 93 wstrząsnęła jego domem jak tornado."
[93] Peter Perl, "Święta ziemia."
[94] Cindi Lash, "Katastrofa lotu 93 wstrząsnęła jego domem jak tornado."
[95] Tom Gibb, "FBI kończy prace na miejscu, mówi, iż bomba nie została użyta." Pittsburgh Post-Gazette, 25 września 2001.
[96] Peter Perl, "Święta ziemia."
[97] James O'Toole, Michael A. Fuoco i Tom Gibb, "Pierwsza Dama spotyka rodziny z lotu 93 na terenie Somerset." Pittsburgh Post-Gazette, 18 września 2001; Vicki Haddock, "Bohaterowie lotu 93 uhonorowani." San Francisco Chronicle, 18 września 2001.
[98] Glenn J. Kashurba, Odwaga po katastrofie, s. 146.
[99] Tom Gibb i James O'Toole, "Wsparcie dla obcych w hrabstwie Somerset to zastrzyk dla ocalałych ofiar lotu 93." Pittsburgh Post-Gazette, 19, 20 września01.
[100] Dick White, "Miasto przyjmuje rolę, której nigdy nie szukało."
[101] Glenn J. Kashurba, Odwaga po katastrofie, s. 29.
[102] "Pierwszy palacz na miejscu katastrofy lotu 93 wspomina 11 września." WFMY News 2, 6 września 2011.
[103] Glenn J. Kashurba, Odwaga po katastrofie, s. 32-33.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://stateofthenation.info/?p=80039















