Siatkarze KPS Płock nie zatrzymują się! Zagrają w finałowym turnieju o awans do I ligi!

2 godzin temu

KPS, którego głównym sponsorem jest Orlen, wygrał fazę zasadniczą w swojej grupie drugiej ligi. W play-off zmierzył się z bardzo dobrą ekipą Pronutiva Belsk Duży. Po niezwykle wyrównanej walce w piątym, decydującym meczu w Płocku wygrał morderczą rywalizację 3:2.

Oznaczało to awans do turnieju półfinałowego z udziałem Volley Jelcz - Laskowice, Karpat Krosno i Trefla II Gdańsk. Dwie najlepsze mogły liczyć na awans do turnieju finałowego.

- Cel minimum w tym sezonie został już zrealizowany, ale oczekiwania są duże, fajnie byłoby powalczyć i pójść dalej - mówił Portalowi Płock Marcin Lubiejewski, trener KPS. - Zbieramy cenne doświadczenie, to będzie duże wyzwanie, bo już wszyscy zawodnicy czują trudy sezonu.

Niestety z powodu kontuzji w półfinale nie mogli zagrać środkowy Fryderyk Polus i przyjmujący Jakub Baranowski.

KPS Płock - Volley Jelcz-Laskowice. Ograli gospodarzy

W pierwszym meczu w piątek KPS, wspierany przez grupę kibiców, zmierzył się z gospodarzami z Jelcza Lskowice (woj. dolnośląskie, 330 km od Płocka). Na meczu był prezes PZPS, były świetny zawodnik Sebastian Świderski. KPS pokonał gospodarzy 3:1. W pierwszym secie dobre zagrywki Bartłomieja Dorosza sprawiły, iż zrobiło się 6:2. Czas dla gospodarzy kilka zmienił, po kontrze ze środka Jarosława Chausowa KPS prowadził 16:9, kontrolował seta i wygrał do 20.

Drugi set był wyrównany, 3:1 prowadził wprawdzie KPS., a później była zacięta walka i po 15. Gdy gospodarze odskoczyli na 19:17, trener KPS Marcin Lubiejewski poprosił o czas. Gospodarze. niesieni dopingiem, wykorzystali błędy KPS i odskoczyli na 23:19. Podwójna zmiana w KPS sprawiła, iż zrobiło się tylko 23:22, ale przy prostej piłce łatwe dogranie zamiast do rozgrywającego powędrowało do rywali, którzy zamienili to na punkt. Błąd na poziomie kadetów... KPS przegrał seta do 22.

Podrażnieni Płocczanie rozpoczęli trzecią partię od 7:2, 10:5, 13:8. Po kontrze Mikołaja Tatarucha trener gospodarzy Krzysztof Janczak, były siatkarz PlusLigowy, poprosił o czas. Nie pomogło, KPS wyszedł na prowadzenie 20:11. Gospodarze ambitnie odrabiali straty, ale KPS spokojnie wygrał seta do 18.

W czwartym secie gospodarze walczyli o każdy punkt, ale KPS był dokładniejszy, zdeterminowani płocczanie popełniali mniej błędów, solidnie punktował Jakub Dobrolubow, goście dobrze blokowali i wygrywali 12:7. Trener gospodarzy poprosił o czas. Nie pomogło, KPS dominował, wygrał gładko do 14, a MVP meczu został świetnie blokujący Czausow.

Volley Jelcz - Laskowice - KPS Płock 1:3 (20:25, 26:22, 18:25, 14:25)

KPS Płock - Trefl II Gdańsk. Fatalna końcówka

W sobotę KPS Płock w niewiarygodny sposób przegrał "wygrany" mecz z Treflem II Gdańsk. W pierwszym secie było już 20:17 i 21:19 dla Płocczan, ale po słabych atakach Trefl kontrował i blokował, 4 punkty z rzędu zdobył Maksymilian Durski (8 w secie) i zrobiło się 23:21 dla rywali! KPS odrobił straty, miał choćby setową przy 24:23, ale po błędach przegrał seta do 25.

W drugim secie było 2:4, ale i 8:5, 10:6, 14:7 m.in. dzięki dobrej zagrywce Tatarucha i Jakuba Dobrolubowa. Po asie Durskiego przewaga stopniała do 19:16 i trener KPS poprosił o czas. Zespół z Płocka grał dokładniej, popełniał mniej błędów i spokojnie wygrał seta do 17.

W trzeciej partii KPS wypracował przewagę 11:7, ale juniorzy z Trefla zdołali zniwelować stratę, zrobiło się po 16. W końcówce KPS prowadził 24:20, ale Trefl walczył niesamowicie, zrobiło się 24:23! Na szczęście w boisko zaatakował Jakub Dobrolubow i KPS wygrał 25:23.

Czwarty set rozpoczął się od 6:2, ale już po kilku akcjach to Trefl wygrywał 8:7 i trener KPS Marcin Lubiejewski poprosił o czas. Nie pomogło, zespół z Płocka grał słabo, przegrywał już 13:17. Ale walczył ambitnie, doszedł na 16:17. Niestety. kolejne 4 punkty zdobyli juniorzy z Gdańska. Trefl wygrał seta do 20.

W tie-breaku było 3:1, po ataku Bruno Romanuttiego 5:3, po ataku Przemysława Czado 8:6, po pięknych obronach na 10:7 skontrował Dobrolubow, a po bloku było już 11:7 dla KPS. Punkt dołożył Dorosz, a po ataku Tatarucha było 14:11! Nie do uwierzenia, ale nie wystarczyło, kilka "czap" Trefla i błędów KPS sprawiło, iż Trefl wygrał 17:15.

KPS Płock - Energa II Gdańsk 2:3 (25:27, 25:17, 25:23, 20:25, 15:17)

KPS Płock - Karpaty Krosno. Nerwowo w końcówce

W niedzielę ekipa z Płocka zmierzyła się z Karpatami, które grały już na luzie, bo po dwóch porażkach nie miały szans na awans. Tacy rywale są niezwykle groźni, bo grają bez presji. A KPS miał presję, bo musiał wygrać 3:0 lub 3:1, by być pewnym awansu. W przypadku zwycięstwa KPS 3:2 i w kolejnym meczu przy wyniku 3:2 dla gospodarzy (w meczu z Treflem II) mogło się okazać, iż KPS odpadnie.

Zespół z Płocka, wspierany dopingiem wiernych fanów, wygrał po zaciętej walce pierwsze dwa sety do 20 i 23, ale później zaczęły się schody. Dramatyczny trzeci set Karpaty wygrały 30:28, a w czwartym miały piłkę setową przy stanie 24:23! KPS wytrzymał nerwową końcówkę, zdobył 3 punkty z rzędu, wygrał seta do 24 i cały mecz 3:1! Zawodnicy i kibice mogli się cieszyć z awansu do finału! MVP spotkania został Bartłomiej Dorosz.

KPS Płock - Karpaty Krosno 3:1 (25:20, 25:23, 28:30, 26:24)

W ostatnim meczu półfinału juniorzy Trefla II przegrywali już 0:2, ale pokonali gospodarzy 3:2 i z pierwszego miejsca awansowali do finału. W drugim półfinale z awansu cieszyły się ekipy WKS Wieluń i Avia Solar Sędziszów Małopolski.

Finał zaplanowano w dniach 8-10 maja, jeszcze nie znamy gospodarza zawodów.

Idź do oryginalnego materiału