Sokół zareagował najlepiej, jak mógł. Rekord bez szans

sokolkleczew.pl 1 godzina temu

Po słabym meczu w Zielonej Górze nasi piłkarze byli bardzo zmotywowani, aby z Rekordem Bielsko-Biała pokazać na co ich stać. I udowodnić, iż niektórzy za gwałtownie ich skreślili.
W poprzednim sezonie na pierwszą wygraną musieliśmy czekać do drugiego domowego meczu. W bieżącej kampanii historia się powtórzyła. Z tym iż poprzednio był to ligowy mecz nr 3, a teraz pełną pulę zgarnęliśmy kolejkę później. Tyle statystyk. O tym meczu można opowiadać bardzo długo, natomiast fakty są takie, iż po prostu zagraliśmy dobry mecz. Wynik w pierwszej połowie ustalili Oskar Dari, Mateusz Wypych i Filip Adamski. Przy ostatniej bramce asystę drugiego stopnia zanotował Adrian Lis, który w meczu z Rekordem kilka razy ratował nam skórę. Wynik mógł być wyższy, ale na razie wciąż brakuje wykończenia i chłodnej głowy pod bramką rywala. Nie zmienia to jednak faktu, iż wygraliśmy jak najbardziej zasłużenie. – To zwycięstwo bardzo dobrze smakuje – ocenił po meczu trener Sokoła, Tomasz Pozorski.

Sokół Kleczew – Rekord Bielsko-Biała 3:0 (3:0)

16′ Oskar Dari, 36′ Mateusz Wypych, 41′ Filip Adamski

Sokół: Adrian Lis – Filip Adamski (84′ Mateusz Piotrowski), Jan Andrzejewski, Jakub Antczak (69′ Bartłomiej Juszczyk), Oskar Dari (62′ Bartosz Kosiba), Daniel Dudziński (84′ Bartłomiej Zieliński), Mateusz Gawlik, Igor Ławrynowicz, Kacper Śpiewak (69′ Aleksander Kubacki), Mateusz Wypych, Michał Zimmer

Idź do oryginalnego materiału