– Chcieliśmy awansować. I to zadanie wykonaliśmy na cztery kolejki przed zakończeniem rozgrywek. Nie mieliśmy łatwo. Każdy mecz stanowił dla nas nie lada wyzwanie, bo kadra zespołu nie była zbyt liczna. W trakcie zimowego okienka transferowego pozyskaliśmy tylko jednego zawodnika. Z Andorii Mircze przybył Patryk Szumlański. W rundzie jesiennej sporo goli strzelił Sebastian Dziki. Wiosną nie grał jednak regularnie z powodu urazu ręki. Nie zawsze mogliśmy wyjść na boisko w najsilniejszym składzie – mówi trener Mariusz Skawiń
ski.Sparta była druga na półmetku sezonu. Lokatę zachowała do końca rozgrywek. W pierwszej rundzie zdobyła dwadzieścia pięć punktów, w drugiej – dwadzieścia dwa. CZYTAJ TEŻ: Piłkarska klasa B: Szyszła Tarnoszyn poniżej możliwości. Trener ocenia sezon i zmiany w składzieChociaż na wiosnę wygrała siedem spośród dziesięciu meczów, a przegrała tylko dwa, to jednak uzyskała ujemny bilans bramek. Zadecydowała o tym wstydliwa porażka w ostatnim meczu sezonu z Szumami Susiec na wyjeździe 0:13 (0:6). – Ten blamaż nie powinien nam się przytrafić. Na ten ostatni mecz pojechaliśmy „gołą” jednastką, a całą drugą połowę graliśmy w dziesięciu. Po przerwie na boisko nie wyszedł Dziki, bo doznał kontuzji, a nie mieliśmy ani jednego zmiennika. Dopóki nie wywalczyliśmy awansu, w zespole panowała pełna mobilizacja. Gdy awans został przesądzony, z drużyny zeszło powietrze. kilka wtedy docierało do zawodników. Każdy żył wakacjami. Każdy myślał już tylko o zakończeniu rozgrywek. Dlatego właśnie straciliśmy punkty w dwóch ostatnich meczach. Najpierw zremisowaliśmy na wyjeździe z GKS Tarnawatka, a następnie zostaliśmy rozgromieni w Suścu – komentuje trener Skawiń
ski.Warto podkreślić, iż Sebastian Dziki zagrał w trzynastu spośród dwudziestu meczów Sparty, a jednak został królem strzelców rozgrywek klasy B w grupie II – zdobył dwadzieścia trzy bramki. – Potrzebujemy więcej takich piłkarzy, jak Dziki, żeby utrzymać się w klasie A. Koniecznie musimy wzmocnić drużynę. Weszliśmy klasę wyżej, więc poziom trudności zdecydowanie wzrósł. Kilka klubów będzie się biło o awans do „okręgówki”, ale pozostałe też nie będą łatwe do ogrania. Zapowiada się ciężki sezon dla nas – twierdzi trener Skawiń
ski.Sparta Wożuczyn 2025/2026Grało 28 piłkarzy: Antoni Dryś 20 (20), Marcin Machometa 19 (19), Kacper Jurkiewicz 18 (18), Krystian Jurkiewicz 18 (17), Filip Pachla 17 (17), Jarosław Śliwa 14 (14), Krystian Chudyga 14 (12), Mateusz Szłoda 14 (10), Sebastian Dziki 13 (13), Krystian Pijajko 12 (12), Kamil Grzyb 12 (3), Wojciech Grzyb 11 (10), Dominik Wilczak 10 (4), Konrad Jurkiewicz 7 (7), Kamil Antoniuk 5 (4), Daniel Kudełko 5 (2); tylko w rundzie jesiennej: Kamil Pieprzowski 6 (6), Tomasz Reder 6 (3), Dawid Krawczyk 3 (2), Michał Sioma 3 (2), Piotr Mroczka 1 (0), Tomasz Zwolak 1 (0); tylko w rundzie wiosennej: Patryk Szumlański 8 (8), Damian Jakóbczak 8 (7), Adrian Sławiński 7 (6), Bartłomiej Hanc 6 (2), Kamil Bogusz 4 (1), Mariusz Skawiński 1 (1).Strzelcy: 23 gole – Dziki, 15 – Chudyga, 5 – Pijajko, 4 – Krystian Jurkiewicz, 3 – Kacper Jurkiewicz, 2 – Konrad Jurkiewicz, Reder, Szumlański, 1 – W. Grzyb, Machometa, Sławiński, Szłoda.Trenerzy: Piotr Mroczka 10, Mariusz Skawiński 10.