Spór o własność Pałacu w Bożkowie
Spór dotyczy umowy zawartej 17 marca 2025 r. PBH DOM sp. z o.o. przeniosło wówczas na Bożenę N. własność ponad 4,7 ha nieruchomości w Bożkowie wraz z zabytkowym pałacem.
Nie była to zwykła sprzedaż. Z dokumentów postępowania upadłościowego wynika, iż nieruchomość została przekazana w ramach rozliczenia zobowiązań spółki.
Syndyk zakwestionował umowę
Po ogłoszeniu upadłości PBH DOM syndyk wystąpił do sądu o uznanie tej umowy za bezskuteczną wobec masy upadłości.
10 kwietnia 2026 r. sędzia-komisarz przychyliła się do jego wniosku. W praktyce oznacza to, iż choć sama umowa nie została uznana za nieważną, nie może wywoływać skutków wobec masy upadłości w sposób pozbawiający jej majątku, z którego mogą zostać zaspokojeni wierzyciele.
PBH DOM zaskarżyło tę decyzję w całości. Zażalenie wpłynęło 30 kwietnia.
Upadła spółka domaga się zmiany decyzji sędziego-komisarza i całkowitego oddalenia wniosku syndyka.
Cztery miesiące i przez cały czas bez terminu
Jak poinformowało nas Biuro Prasowe Sądu Okręgowego we Wrocławiu, zażalenie przez cały czas nie zostało rozpoznane.
– Sprawa pozostaje w toku, nie zostało wydane postanowienie kończące, a sprawa jest na etapie wymiany przez uczestników postępowania pism procesowych – przekazało Biuro Prasowe.
Co istotne, nie został choćby wyznaczony termin rozpoznania zażalenia.
To oznacza, iż przez cały czas nie wiadomo, czy decyzja sędziego-komisarza zostanie utrzymana, czy sąd przyzna rację PBH DOM.
Im szybciej zapadnie decyzja, tym szybciej wyjaśni się przyszłość pałacu
Czas ma w tej sprawie szczególne znaczenie. Pałac w Bożkowie od lat znajduje się w coraz gorszym stanie technicznym, a kolejne kontrole ujawniały dalsze zniszczenia.
Jeżeli sąd oddali zażalenie PBH DOM i utrzyma decyzję sędziego-komisarza, nieruchomość powinna zostać przekazana do masy upadłości. Tak stanowi Prawo upadłościowe w odniesieniu do majątku, który ubył wskutek czynności uznanej za bezskuteczną wobec masy.
Otworzyłoby to syndykowi drogę do dalszych działań. Majątek wchodzący do masy upadłości podlega bowiem likwidacji, a nieruchomości mogą być sprzedawane z wolnej ręki, w przetargu lub na aukcji.
W przypadku Pałacu w Bożkowie oznacza to realną możliwość pojawienia się nowego właściciela. Z punktu widzenia ochrony zabytku byłaby to szansa na znalezienie inwestora, który będzie dysponował środkami i wolą niezbędnymi do zabezpieczenia obiektu i rozpoczęcia prac ratunkowych. Nie ma oczywiście gwarancji, iż nowy właściciel spełni te oczekiwania, ale obecna sytuacja od lat nie zatrzymuje degradacji pałacu.
Jeżeli natomiast sąd uwzględni zażalenie PBH DOM, wniosek syndyka zostanie oddalony. Tym samym odpadnie obecna podstawa prawna do żądania przekazania nieruchomości lub jej równowartości do masy upadłości.
Dlatego rozstrzygnięcie sądu nie jest wyłącznie kolejnym etapem skomplikowanego postępowania upadłościowego. Może zdecydować, czy otworzy się droga do sprzedaży Pałacu w Bożkowie i znalezienia dla niego nowego właściciela. Im dłużej trwa postępowanie, tym dłużej pozostaje nierozstrzygnięta przyszłość zabytku, którego stan z każdym kolejnym rokiem się pogarsza.















