Stal Gorzów dzielnie walczyła w Pucharze Polski. Przegrała z drużyną z Superligi

3 godzin temu
Piłkarze ręczni Stali Gorzów, mimo bycia skazywanymi na pożarcie, pokazali serce do walki i postawili trudne warunki drużynie z Superligi – Energa MMTS Kwidzyn. W meczu 1/8 finału Pucharu Polski gorzowianie długo dotrzymywali kroku wyżej notowanemu rywalowi, jednak ostatecznie przegrali 24:31 (14:13).


Rajbud Stal Gorzów - Energa MMTS Kwidzyn 24:31 (14:13)


Pierwsza połowa była dowodem na to, iż Stal potrafi rywalizować z zespołem z najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Gorzowianie zaprezentowali skuteczną i ambitną grę, dzięki czemu do przerwy niespodziewanie prowadzili jedną bramką 14:13.


Druga połowa również stała na wysokim poziomie, a zawodnicy Stali długo utrzymywali kontakt z rywalem. Jeszcze na kwadrans przed końcem gospodarze przegrywali tylko 20:22, co dawało nadzieję na sensacyjne rozstrzygnięcie. Niestety, końcówka należała już do bardziej doświadczonych kwidzynian, którzy bezlitośnie wykorzystali błędy gorzowian. Zawodnicy Energa MMTS Kwidzyn wrzucili wyższy bieg i w ostatnich minutach powiększali przewagę, zapewniając sobie pewny awans do ćwierćfinału.


Mimo porażki trener Stali Gorzów, Oskar Serpina, był dumny z postawy swoich podopiecznych. Podkreślał, iż było to cenne doświadczenie dla jego zespołu:


- Zawodnicy, których tutaj widzieliśmy, to zawodnicy kadry Polski, dla moich młodych rozgrywających to jest wielka nauka gry w piłkę ręczną. Oprócz ambicji i marzeń, ten mecz jest nauką. Energa MMTS Kwidzyn to zespół profesjonalny, który ma na co dzień wszystko to, czego potrzeba w grze w piłkę ręczną. Tam każdy przerastał nas o głowę. To olbrzymia przyjemność zagrać z takim zespołem. Myślę, iż zagraliśmy dobry mecz i nie można mówić o żadnym wstydzie w Pucharze Polski. Na tym szczeblu Pucharu Polski zagrały tylko dwa zespoły z Ligi Centralnej, tylko my i Stal Mielec, więc możemy być z tego dumni – mówił w rozmowie z Radiem Gorzów Oskar Serpina, trener Stali Gorzów.
Idź do oryginalnego materiału