Stal Mielec remisuje z Ruchem Chorzów przy Solskiego | Relacja

4 godzin temu

Pierwsza połowa: jeden strzał celny jeden goli Stali Mielec

Pierwszy groźny strzał w tym spotkaniu oddała w 4. minucie Stal Mielec - Jost Pisek przejął piłkę w środku pola i uderzył z dystansu ale piłka przeleciała minimalnie nad poprzeczką. W 10. minucie natomiast gorąco zrobiło się pod bramką Michała Matysa - kilka strzałów na bramkę oddał Ruch ale albo goalkeeper mielczan, albo Piotr Wlazło wybili kilkukrotnie piłkę z linii.

Dość niespodziewanie w 21. minucie piłka uderzyła po strzale Tomasza Bały w poprzeczkę bramki strzeżonej przez 19-letniego bramkarza gospodarzy co stanowiło kolejne zagrożenie z perspektywy Stali Mielec. Kilka minut później Mario Losada wyszedł ze świetną sytuacją sam na sam z bramkarzem Ruchu ale uderzył koło bramki, sędzia liniowi jednakże podniósł po chwili chorągiewkę sygnalizując w ten sposób spalonego w tej sytuacji.

Końcówka pierwszej połowy była momentem spokojniejszego rozgrywania piłki przez Stal Mielec - dokładnie w 39. minucie futbolówka trafiła pod nogi Josta Piska znajdującego się na wysokości około 30 metrów od bramki Jakuba Bieleckiego, który oddał zaskakujący strzał, który zamienił się na gola na 1:0 dla biało-niebieskich. Z takim też wynikiem na tablicy piłkarze zeszli do szatni na przerwę.

Druga połowa: z nieba do piekła, z 2:0 na 2:2

Przez dłuższy fragment drugiej połowy nic wielkiego w tym spotkaniu się nie działo, więcej przy piłce utrzymywała się Stal Mielec, a Ruch próbował przez to zaskoczyć gospodarzy z kontrataku. W ten sposób dopiero w 70. minucie ładnie wyglądający strzał z dystansu na bramkę Matysa oddał skrzydłowy gości Piotr Ceglarz ale bez problemu poradził z nim sobie bramkarz biało-niebieskich.

Wiele więcej interesującego się w drugiej połowie nie działo, aż w końcu w 83. minucie piłkę spod nogi gracza Ruchu Chorzów wykaraskał Kacper Sadłocha, żeby później momentalnie podać ją do wybiegającego za linie obrony gości Kamila Odolaka, który jak na rasowego napastnika przystało poprzepychał się za naciskającym go obrońcą, a następne podwyższył prowadzenie Stali Mielec na 2:0.

Szybko na tego gola (87. minuta) odpowiedzieli jednak piłkarze Waldemara Fornalika - po dośrodkowaniu na pole karne Stali dobrze zawodnik Ruchu zgrał futblokówkę na nogę Marko Kolara, który jako zmiennik umieścił piłkę w siatce łapać w ten sposób kontakt w tym spotkaniu.

Kilka minut później udało się jeszcze wyrównać drużynie gości - po momencie dłuższego utrzymania przy piłce na prawą nogę zszedł Szymon Karasiński i uderzył nie do obrony z dystansu na bramkę Michała Matysa. I tak o to ostatecznie wynikiem 2:2 zakończyło się to spotkanie co na pewno z perspektywy drużyny Stali Mielec może być rozczarowaniem ze względu na prowadzenie do 87. minuty mielczan 2:0.

FKS Stal Mielec - Ruch Chorzów 2:2 (1:0)

FKS Stal Mielec (trener: Ivan Djurdjević) - Michał Matys, Piotr Wlazło, Israel Puerto (80. Paweł Kwiatkowski), Marvin Senger, Fryderyk Gerbowski, Jost Pisek, Kacper Sommerfeld, Ale Diez, Maciej Domański (80. Natan Niedźwiedź), Paweł Kruszelnicki (65. Kacper Sadłocha), Mario Losada (72. Kamil Odolak)

Ruch Chorzów (trener: Waldemar Fornalik) - Jakub Bielecki, Martin Konczkowski, Aleksander Komor, Nikodem Leśniak-Paduch, Dominik Preisler (82. Szymon Karasiński), Mateusz Szwoch (46. Denis Ventura), Szymon Szymański, Shuma Nagamatsu (76. Maciej Żurawski), Piotr Ceglarz, Patryk Szwedzik (76. Jakub Sobeczko), Tomasz Bała (61. Marko Kolar)

Bramki: Jost Pisek (1:0), Kamil Odolak (2:0), Marko Kolar (2:1), Szymon Karasiński (2:2)

Żółte kartki: Mario Losada, Natan Niedźwiedź,

Widzów: 4014

Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork)

Idź do oryginalnego materiału