Święto z fajerwerkami. Udany jubileusz Zagłębia Lubin

3 dni temu

Piłkarze KGHM Zagłębia Lubin postarali się, by dzisiejsze obchody jubileuszu 80-lecia istnienia klubu, były udane i radosne. Podopieczni trenera Leszka Ojrzyńskiego pokonali GKS Katowice 2:1 po golach Nowogońskiego i Kosidisa. Dla GieKSy z rzutu karnego trafił Jędrych. Brawo Zagłębie, brawo Lubin.

KGHM Zagłębie Lubin od pierwszych minut starało się narzucić rywalom swoje warunki. Już w 6. minucie gospodarze byli o krok od otwarcia wyniku. Po dalekim wyrzucie z autu Davida Čoliny do piłki doszedł Michał Nalepa, który głową skierował ją tuż obok słupka bramki Gabriela Kobylaka. Kilka chwil później swoich sił z dystansu spróbował Marcel Reguła, ale również tym razem zabrakło dokładności.

Po spokojniejszym okresie gry w 29. minucie odpowiedzieli Katowiczanie. Illia Shkuryn zdecydował się na uderzenie z okolic narożnika pola karnego, jednak na posterunku był Zlatan Alomerović, który pewnie poradził sobie ze strzałem. Pięć minut później ponownie zrobiło się groźnie pod bramką GKS-u. Po dośrodkowaniu Damiana Dąbrowskiego z rzutu rożnego w polu karnym gości powstało spore zamieszanie. Piłka trafiła pod nogi Filipa Kocaby, ale zawodnik Zagłębia nie zdołał odpowiednio przymierzyć.

Gospodarze dopięli swego tuż przed przerwą. W 42. minucie Josip Ćorluka dokładnie obsłużył Kamila Nowogońskiego, a ten bez większych problemów umieścił piłkę w siatce. Dla zawodnika Zagłębia był to premierowy gol w karierze na poziomie najwyższej klasy rozgrywkowej. Lubinianie nie zamierzali jednak długo czekać z kolejnym ciosem. Już w następnej akcji Marcel Reguła próbował zaskoczyć Kobylaka efektownym uderzeniem nożycami, ale nie trafił czysto w piłkę. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie. Zagłębie schodziło do szatni z zasłużonym prowadzeniem 1:0.

Po zmianie stron Miedziowi gwałtownie stworzyli kolejne zagrożenie. Najpierw głową uderzał Aleks Ławniczak, a chwilę później z ostrego kąta próbował zaskoczyć bramkarza Kamil Nowogoński. W obu przypadkach Gabriel Kobylak zachował czujność. W 51. minucie ponownie zaatakowali gospodarze. Tym razem na strzał zdecydował się Filip Szymczak, jednak piłka trafiła wprost w ręce golkipera GKS-u. Goście nie zamierzali się poddawać i w 71. minucie byli bardzo blisko wyrównania. Po składnej, zespołowej akcji na uderzenie zdecydował się Erik Jirka, ale piłka minęła słupek bramki strzeżonej przez Alomerovicia.

Chwilę później Zagłębie odpowiedziało szybką kontrą. Michalis Kosidis świetnie uruchomił podaniem Jakuba Sypka, który znalazł się w dogodnej sytuacji, ale nie zdołał skutecznie zakończyć akcji. W końcówce spotkanie wyraźnie się otworzyło. W 75. minucie Marcel Wędrychowski znalazł się w bardzo dobrej sytuacji, a chwilę później bliski zdobycia bramki był Damian Dąbrowski. Żadnemu z zawodników nie udało się jednak skierować piłki do siatki. Gospodarze skuteczniejsi byli trzy minuty później. W 78. minucie Igor Orlikowski posłał dokładne podanie w pole karne, gdzie znalazł się Michalis Kosidis. Grek zachował zimną krew i pewnym strzałem pokonał Kobylaka, podwyższając prowadzenie Zagłębia na 2:0.

Wydawało się, iż Miedziowi spokojnie dowiozą dwubramkową przewagę do końcowego gwizdka. W doliczonym czasie gry goście otrzymali jednak rzut karny. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Arkadiusz Jędrych i wykorzystał szansę, zmniejszając straty do jednej bramki. Na więcej Katowiczan nie było już stać. KGHM Zagłębie Lubin utrzymało prowadzenie i mogło cieszyć się z kolejnych trzech punktów przed własną publicznością.

KGHM Zagłębie Lubin 2-1 GKS Katowice

Bramki: Kamil Nowogoński 42, Michális Kossídis 78 – Arkadiusz Jędrych 90 (k)

KGHM Zagłębie: 33. Zlatan Alomerović – 16. Josip Ćorluka (68, 31. Igor Orlikowski), 5. Aleks Ławniczak, 25. Michał Nalepa, 3. Roman Jakuba, 6. David Čolina (87, 4. Damian Michalski) – 44. Marcel Reguła, 39. Filip Kocaba (87, 26. Jakub Kolan), 8. Damian Dąbrowski, 71. Kamil Nowogoński (68, 7. Jakub Sypek) – 18. Filip Szymczak (58, 9. Michális Kossídis).

GKS: 87. Gabriel Kobylak – 97. Erik Jirka (73, 7. Mateusz Wdowiak), 30. Alan Czerwiński, 4. Arkadiusz Jędrych, 55. Pau Resta, 23. Marcin Wasielewski – 15. Eman Markovic (64, 10. Marcel Wędrychowski), 68. Bartosz Wolski (46, 19. Kacper Łukasiak), 77. Mateusz Kowalczyk (83, 22. Sebastian Milewski), 27. Bartosz Nowak (83, 31. Szymon Bartlewicz) – 17. Ilja Szkurin.

żółte kartki: Dąbrowski, Jakuba, Kolan.

sędziował: Tomasz Kwiatkowski.

Idź do oryginalnego materiału