Kolejne kamery, kolejne inwestycje, kolejne miliony złotych z publicznych pieniędzy. Samorządy chwalą się rozbudową monitoringu miejskiego, pokazują mapy nowych lokalizacji i przekonują mieszkańców, iż będzie bezpieczniej. Problem w tym, iż sam sprzęt nie zapewnia bezpieczeństwa. – Monitoring miejski w Świnoujściu
AGATOWSKA NIE WIE ILE KOSZTUJE MIESZKAŃCÓW KRONIKARZ MIEJSKI W ŚWINOUJŚCIU. – CO TAM SIĘ DZIEJE ??
Bo kto patrzy w te monitory?
Jeżeli przed ekranami nie siedzi operator, który natychmiast zauważy bójkę, kradzież, akt wandalizmu czy zagrożenie życia i zdrowia, to cały system staje się jedynie drogim urządzeniem do nagrywania. Przestępca spokojnie odchodzi, wandale kończą swoje dzieło, a służby oglądają nagranie dopiero wtedy, gdy ktoś zgłosi sprawę.
To nie jest zapobieganie przestępczości. To dokumentowanie tego, iż do niej doszło.
Mieszkańcy niemal codziennie publikują w internecie filmy z bójek, dewastacji, niebezpiecznej jazdy czy zakłócania porządku. Powstaje więc pytanie: skoro miejsca te znajdują się pod monitoringiem, dlaczego nikt nie reagował w chwili, gdy dochodziło do tych zdarzeń?
Odpowiedź jest niewygodna. W wielu miastach po prostu nie ma wystarczającej liczby osób, które przez całą dobę obserwują obraz z kamer. Policja ma inne obowiązki, straże miejskie mają ograniczone kadry, a monitoring działa głównie jako archiwum nagrań.
Nagie dzieci na plaży – swoboda czy zagrożenie? Wielka burza w sieci
Czy naprawdę o to chodziło, gdy wydawano publiczne pieniądze?
Każda nowa kamera kosztuje. Do tego dochodzi budowa infrastruktury, światłowody, serwery, oprogramowanie, konserwacja, energia elektryczna i późniejsze utrzymanie systemu. Łącznie są to często setki tysięcy, a choćby miliony złotych. Tymczasem bez odpowiedniej obsługi cały ten system może nie spełniać swojej podstawowej funkcji – szybkiego reagowania na zagrożenia.
To rodzi kolejne pytanie. Czy nie lepiej część tych pieniędzy przeznaczyć na operatorów monitoringu, dodatkowe patrole lub rozwiązania, które realnie zwiększą bezpieczeństwo mieszkańców?
Jest jeszcze kwestia zaufania. Coraz więcej kamer oznacza coraz większą ingerencję w przestrzeń publiczną. Czy mieszkańcy byli pytani, czy chcą być obserwowani praktycznie na każdym kroku? Czy odbyły się rzeczywiste konsultacje społeczne? Czy przedstawiono analizę skuteczności już istniejącego monitoringu?
Monitoring może być skutecznym narzędziem, ale tylko wtedy, gdy ktoś z niego korzysta. Kamera sama nie zatrzyma złodzieja. Sama nie wezwie patrolu. Sama nie uratuje ofiary napaści.
Bez ludzi przed monitorami choćby najnowocześniejszy system pozostaje tylko bardzo drogim rejestratorem zdarzeń. A mieszkańcy mają pełne prawo pytać, czy publiczne pieniądze są wydawane skutecznie i czy bezpieczeństwo nie stało się jedynie elementem kosztownej promocji kolejnych inwestycji.
TRAMWAJ WODNY NIE ROZWIĄŻE PROBLEMÓW WARSZOWA. CO NAPRAWDĘ OTRZYMAJĄ MIESZKAŃCY WARSZOWA?

Świnoujście Setki tysięcy wyrzucone w kamery – Monitoring miejski w Świnoujściu

1 godzina temu




![Kierowca busa choćby nie próbował hamować. 4 osoby w szpitalu po groźnym wypadku na rondzie [ZDJĘCIA]](https://cdn.spottedlublin.pl/media/2026/07/zderzenie_skody_z_fordem_na_solidarnosci-a9b14dca0da6.jpg)







