W hitowym starciu 20. kolejki skoczowskiej klasy A LKS 99 Pruchna podejmował Błękitnych Pierściec. Pojedynek aspirujących do tytułu mistrzowskiego ekip nie był jednak wielkim widowiskiem.
O wyniku zadecydowała jedna akcja z 84. minuty spotkania. Błąd w defensywie drużyny gości wykorzystał Kamil Myśliwiec, który dopadł do bezpańskiej piłki i ze spokojem skierował ją do siatki. Wcześniej gospodarze mieli okazję na zmianę wyniku, ale Wiktor Kapturski trafił w spojenie słupka z poprzeczką bramki Błękitnych. Warto także dodać, iż przed rozpoczęciem meczu Dawid Mencner otrzymał od działaczy klubu z Pruchnej pamiątkowy puchar za mecz numer 100 w jego barwach.
– Patrząc na tabelę i liczbę punktów zdobytych przez jedną i drugą drużynę można się było takiego zamkniętego i wyrównanego meczu spodziewać. Nie szykowaliśmy się na jakiejś fajerwerki z wysokim wynikiem, jak to miało miejsce w ostatnich kolejkach, tylko czuliśmy, iż to może być spotkanie, o losach którego zadecyduje jedna bramka. Tak też się wydarzyło. Może mogliśmy troszeczkę szybciej tego gola strzelić, ale w tak trudnym meczu liczą się trzy punkty – skomentował Andrzej Myśliwiec, trener LKS 99 Pruchna.
– Prawda jest taka, iż to był na maksa wyrównany mecz. Ewidentnie było to spotkanie typu do jednej bramki, czyli iż jeden błąd zaważy na jego wyniku. Ciężko powiedzieć, kto bardziej zasłużył na te trzy punkty, natomiast fakt jest taki, iż to rywale mieli więcej szczęścia, a my popełniliśmy ten jeden, decydujący błąd. Piłka to jest gra błędów, więc niestety to my popełniliśmy o jeden za dużo. Nie składamy broni w wyścigu o tytuł mistrzowski, gdyż mamy korzystny kalendarz, a rywale z czołówki teraz będą się bić o punkty między sobą – powiedział Kamil Szadkowski, kapitan Błękitnych.


1 godzina temu














