„Roztańczony PGE Narodowy” to jedno z dużych widowisk muzyczno-tanecznych w Polsce. Na warszawskim stadionie spotykają się popularni artyści oraz tancerze, którzy mają okazję zaprezentować swoje umiejętności przed wielotysięczną publicznością. W tegorocznej edycji wydarzenia nie zabrakło reprezentantki naszego regionu.
https://kutno.net.pl/wydarzenia/zbierasz-te-grzyby-w-lesie-nie-kazdy-wie-co-moze-sie-z-nimi-stac-po-przyniesieniu-do-domu/Xs5kEJdfIVwFTCUXG9bbWyjątkowy występ w dniu urodzin
Wydarzenie odbyło się 10 października. Dla Joanny Gąsiorowskiej ta data miała szczególne znaczenie. To właśnie w dniu swoich urodzin mogła stanąć na parkiecie jednego z najbardziej rozpoznawalnych stadionów w Polsce.
O udziale w konkursie myślała już wtedy, gdy poznała termin imprezy. Kwalifikacje przeprowadzono online w okresie wakacyjnym, a zainteresowanie było ogromne.
– Jak zobaczyłam datę, iż roztańczony narodowy odbędzie się 10 października od razu wiedziałam, iż chciałabym spróbować wystąpić w konkursie tańca organizowanym przez to wydarzenie. A dlaczego? Bo to dzień moich urodzin. Kwalifikacje odbywały się w trybie online w okresie wakacyjnym. Podobno było mega dużo chętnych – komentowała dla nas przed imprezą Joanna Gąsiorowska.
Ostatecznie w gronie finalistów znalazło się zaledwie 200 osób. Dla tancerki ze Street Dance Studio już samo zakwalifikowanie się do tego etapu było ogromnym wyróżnieniem.
Joannie Gąsiorowskiej kibicowali jej najbliżsi (fot. nadesłane)
Występ na Stadionie Narodowym to marzenie wielu tancerzy, którzy mogli spędzić ten czas w miejscach niedostępnych dla innych uczestników koncertu.
„Tylko najlepsi mogli mieć okazję znaleźć się w tym miejscu”
Jak relacjonuje Joanna Gąsiorowska, organizatorzy podkreślali rangę wydarzenia i znaczenie obecności uczestników wybranych w drodze selekcji.
– Organizatorzy przed rozpoczęciem imprezy podkreślili jak ważna jest nasza obecność, iż zgłoszenia były wybierane bardzo precyzyjnie, zgłoszeń było kilka tysięcy, i tylko najlepsi mogli mieć okazję znaleźć się w tym miejscu. Było to bardzo budujące i motywujące na przyszłość. Atmosfera panowała bardzo przyjazna. Na każdym kroku podkreślano skalę wydarzenia i to, jak istotny jest nasz udział w nim – komentuje tancerka.
Występ na PGE Narodowym to marzenie wielu osób związanych z tańcem. Uczestnicy mogli nie tylko zaprezentować swoje umiejętności na wielkiej scenie, ale również przeżyć wyjątkowe chwile w gronie najbliższych i poznać innych pasjonatów.
Dla Joanny Gąsiorowskiej szczególne znaczenie miało połączenie tanecznej pasji z urodzinowym świętowaniem.
– Lepszego sposobu na spędzenie urodzin – robiąc to, co się kocha – chyba nie można było sobie wyobrazić. Na dodatek w gronie rodziny. Znalezienie się w ścisłym finale i taniec na stadionie podczas tak dużej imprezy to przeogromny sukces – dodaje J. Gąsiorowska.
Wróciła z nowymi pomysłami i znajomościami
Choć od wydarzenia minęło już kilka dni, tancerka przez cały czas wraca myślami do tego, co wydarzyło się w Warszawie. Jak przyznaje, dopiero po powrocie w pełni dotarła do niej skala tego doświadczenia.
– Dopiero dzisiaj dotarło do mnie co się tak naprawdę wydarzyło w weekend, a przede wszystkim wróciłam z nowymi pomysłami, z nowymi kontaktami, przyjaciółmi i przeświadczeniem, iż prawdziwy i dobry tancerz z krwi i kości zatańczy do każdego możliwego utworu i będzie go umiał tak zinterpretować, iż publiczność oszaleje – dodaje.
Ważnym elementem całego wyjazdu okazało się również wsparcie mieszkańców. Jak podkreśla Joanna, życzliwość spotykana na ulicach bardzo ją zaskoczyła.
– Przede wszystkim dostałam takie wsparcie od kutnian. Przed wyjazdem pani w ekspedientka w sklepie życzyła mi powodzenia. Ludzie na ulicy mnie zaczepiali. No szaleństwo. Wszyscy mnie pytali, jak stres. A najlepsze jest to iż ja stresu nie miałam wcale. Prędzej na turniejach ogólnopolskich przychodzi stresik. Tutaj to ja potraktowałam jako dobrą urodzinowa imprezę i może dlatego wyszło tak fajnie – podkreśla J. Gąsiorowska.
Tancerce w Kutna udało się przejść kilka spośród pięciu rund. Jak dodaje wszystkim dookoła udzielała się ekscytacja, ale ona aż tak tego wszystkiego nie przeżywała. Na PGE Narodowy pojechała z jedną myślą - "bawić się i tańczyć".
- Moja ekscytacja przyszła dopiero dzisiaj, jak odespałam to całe wydarzenie, ale bardzo się cieszę, iż odbiór był pozytywny. Ja mam już 36 lat. Dla tancerza jest to późny wiek na osiąganie takich sukcesów. Najstarsze na konkursie byłam ja i jeszcze jedna znajoma tancerka. Reszta miała 13-20 lat więc wiadomo, iż będąc młodym jest się choćby lepszym wydolnościowo i fizycznie. Ale dla mnie to była najlepsza zabawa w życiu - zaznacza.
To wyjątkowe taneczne doświadczenie ma zostać pokazane również szerszej publiczności. Już niedługo na kanale YouTube RAZEM DO CELU będzie można obejrzeć vlog z wyjazdu na „Roztańczony PGE Narodowy”.
https://kutno.net.pl/wydarzenia/mieszkancy-wrzucaja-je-do-smietnikow-pracownicy-sortowni-sa-narazeni-na-powazne-niebezpieczenstwo/VvDL4fMEBewhciI3AlIg
1 godzina temu
















