Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia w wykonaniu Dojlid. Kapitan drużyny, Patryk Chojnowski , po zaciętym, pięciosetowym pojedynku, pokonał Liao Cheng-Tinga , 60. rakietę świata, wygrywając decydującego seta 6:5 . Chojnowski pokazał stalowe nerwy, odrabiając straty od stanu 2:5. Niestety, na wyrównane starcie nie pozwolił Ovidiu Ionescu , który w drugiej grze walczył z Piotrem Chodorskim. Mecz miał jednostronny charakter i zawodnik z niemieckiej ekipy wygrał go 3:0. Nowy nabytek Dojlid pokazał jednak swoją wartość w kolejnym pojedynku, kiedy to odrobił straty i pokonał Liao Cheng-Tinga 3:2, wygrywając decydującego seta 6:2 .
Pechowa porażka
Trzeci pojedynek przyniósł kolejne emocje. Kontuzja Konstantinosa Angelakisa zmusiła trenera do wystawienia