
Donald Trump ostro skrytykował występ portorykańskiego rapera Bad Bunny’ego w przerwie meczu o Super Bowl. Prezydent USA uznał go za „afront wobec Ameryki” i „uderzenie w twarz” kraju, wskazując m.in. na fakt, iż artysta wykonywał swoje utwory po hiszpańsku.
Trump napisał na platformie Truth Social, iż występ podczas finału ligi NFL w Kalifornii był „absolutnie okropny” i „jednym z najgorszych w historii”. Jego zdaniem show nie reprezentowało „amerykańskich standardów sukcesu, kreatywności ani doskonałości”.
„Nikt nie rozumie ani jednego słowa tego faceta, a choreografia jest obrzydliwa, zwłaszcza dla małych dzieci oglądających mecz w całych Stanach Zjednoczonych i na świecie” – stwierdził Trump. Prezydent nie był obecny na trybunach podczas spotkania.
Podczas występu do Bad Bunny’ego dołączyli Lady Gaga oraz Ricky Martin. W tle pojawił się napis: „Jedyną rzeczą silniejszą od nienawiści jest miłość”.
Raper w ubiegłym tygodniu zdobył trzy nagrody Grammy, w tym za najlepszy album roku. Odbierając statuetkę, powiedział ze sceny: „ICE out”, odnosząc się do styczniowych działań amerykańskich służb imigracyjnych.
Konserwatywna organizacja Turning Point USA zorganizowała alternatywny koncert w trakcie przerwy meczu, określany jako „typowo amerykański”. Wystąpił na nim Kid Rock – znany zwolennik Trumpa. Transmisję wydarzenia udostępnił m.in. Biały Dom, a na YouTube obejrzało ją około pięciu milionów osób.
W finale Seattle Seahawks pokonali New England Patriots 29:13. Szacuje się, iż tegoroczny Super Bowl obejrzało około 128 milionów widzów.
















