To oni pomogli Polakowi sięgnąć po medal na Igrzyskach Olimpijskich. Krakowscy naukowcy mają powód do dumy

4 godzin temu

Jeszcze nie opadły emocje związane ze srebrem Władimira Semirunnija wywalczony na dystansie 10 000 metrów podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich we Włoszech, a już okazuje się, iż do jego sukcesu przyczyniła się…nauka. Przekraczać granicę własnych możliwości pomogła Politechnika Krakowska.

Nietypowy detal, który zwrócił uwagę ekspertów

Kiedy reprezentant Polski mknął po lodzie w Mediolanie, wielu ekspertów zwróciło uwagę na jego nietypowe wyposażenie – kask, który w biegach długodystansowych jest rzadkością. Jak się okazuje, nie był to przypadek, ale wynik rygorystycznych testów przeprowadzonych w Laboratorium Aerodynamiki Środowiskowej Politechniki Krakowskiej.

Nauka w służbie setnych i tysięcznych części sekundy

Kluczem do sukcesu okazała się kooperacja Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego, Instytutu Sportu oraz firmy Alone in Drag z zespołem dr. inż. arch. Łukasza Flagi. Aby nie zakłócać cyklu treningowego panczenisty, naukowcy stworzyli jego cyfrowe i fizyczne sobowtóry. – Oczywiście medal olimpijski to w przede wszystkim wielkie osiągnięcie zawodnika i jego sztabu oraz osób współpracujących, m.in. z firmy Alone in Drag, ale ten przykład pokazuje jak na dłoni, iż na najwyższym sportowym poziomie, gdy o wyniku decydują tysięczne części sekundy, nauka może pomóc je „urwać” – mówi Łukasz Flaga.

Precyzyjne pomiary i „instrukcja obsługi” aerodynamiki

Podczas badań wykorzystano zaawansowaną, 6-składnikową wagę tensometryczną. Urządzenie to pozwoliło na analizę wszelkich sił działających na panczenistę – od oporu czołowego po siły boczne i momenty zginające. Dzięki temu sztab szkoleniowy otrzymał gotową „instrukcję obsługi” sukcesu: zestawienie konkretnych kasków, gogli i kombinezonów, które w danych zakresach prędkości stawiały najmniejszy opór.

Ryzyko, które się opłaciło

Wybór kasku był odważny, bo choć w pewnych pozycjach mógł przeszkadzać, w ogólnym rozrachunku okazał się strzałem w dziesiątkę. To właśnie te detale pozwoliły Polakowi wyróżnić się na tle rywali i stanąć na olimpijskim podium

Patryk Trzaska

Foto: Politechnika Krakowska/ dr inż. arch. Łukasz Flaga

Idź do oryginalnego materiału