Stowarzyszenie Przyjaciół Przeźmierowa i Baranowa odnosi się do krytyki jaka spadła na mieszkańców po zawieszeniu działalności Toru Poznań.
Tor Poznań cieszy się dużą popularnością wśród polskich fanów motorsportu. Nic dziwnego, ponieważ jest to jedyny taki tor w Polsce, który posiada homologację na międzynarodowe zawody. Są jednak i przeciwnicy toru, którzy nie akceptują hałasu jaki generuje.
Po ostatnich wydarzeniach związanych z jego zamknięciem z powodu przekroczenia norm hałasu, w sportowym – ale nie tylko – świecie zawrzało. W motorowym świecie sportowym zawrzało. Zawodnicy i organizatorzy komentują decyzję o zamknięciu Toru Poznań
Okrągły stół w sprawie Toru Poznań. Szukają kompromisu.
Decyzja Generalnego Inspektoratu Ochrony Środowiska spowodowała wiele krytyki pod adresem mieszkańców Przeźmierowa i okolic, którzy to najbardziej sprzeciwiali się działalności toru. Pomimo, iż decyzja została zawieszona – dzięki czemu tor przez cały czas działa – to wokół sprawy przez cały czas jest gorąco.
Mieszkańcy byli tu przed torem
Mieszkańcy Przeźmierowa, którzy mieszkają w pobliżu toru, od dawna skarżą się na zbyt duży hałas generowany przez wyścigi. Mówią, iż zarzuca im się często, iż niepotrzebnie wyprowadzali się w okolicę, gdzie realizowane są samochodowe rajdy. Zauważają jednak, iż tor powstał w 1977 roku, a został przekazany do użytku dla automobilklubu dopiero we wrześniu 1982 roku.
– Osiedle Przeźmierowo zostało wymyślone i zaprojektowane przez Leona Plucińskiego w 1933 roku. Jeszcze przed wojną mieszkali tutaj ludzie – informuje Dorota Barełkowska, radna powiatu poznańskiego (PiS) – W 1978 roku w Przeźmierowie mieszkało już 2788 osób – dodaje.
Trudny do zniesienia hałas
Mieszkańcy zarazem tłumaczą, iż najbardziej przeszkadzają im codzienne jazdy, a nie zawody sportowe, które realizowane są znacznie rzadziej. Według nich dużym problemem jest także nieużywanie tłumików na samochodach.
– Słychać dużą różnicę między samochodem, który używa tłumika, a takim, który go nie używa – tłumaczy Pani Edyta. – Gdyby wszyscy mieli tłumiki na tych autach, to może by tej rozmowy w ogóle nie było – dodaje.
Tor Poznań przekraczał poziom hałasu o 5 decybeli przy m.in. ulicy Magazynowej. Według stowarzyszenia przekroczenie poziomu hałasu o taką liczbę decybeli, to znacząca różnica, która mocno wpływa na życie mieszkańców.
– Poziom hałasu rośnie logarytmicznie, a nie liniowo, a więc wzrost o te 5dB z poziomu 50dB to wzrost bardzo istotny, Należy mieć na uwadze, iż tutaj nie mówimy o hałasie chwilowym, jak to niektórzy dziennikarze dokonywali pomiarów hałasu drogowego telefonami komórkowymi, ale o hałasie równoważnym. Wzrost hałasu równoważnego z 50 dB do 55 dB oznacza zwiększenie energii akustycznej ponad dwukrotnie (około 3,16 razy). W odczuciu subiektywnym jest to różnica bardzo znaczna, określana zwykle jako wyraźne zwiększenie głośności – informują członkowie Stowarzyszenie Przyjaciół Przeźmierowa i Baranowa.
Stowarzyszenie nie stroni od mocnych słów
– W naszej ocenie całą sytuację z Torem Poznań musi rozwiązać sam Tor Poznań, a nie politycy czy zmuszane do działania władze gminy Tarnowo Podgórne. Tor po prostu, w naszej ocenie, musi podjąć działania organizacyjne (zmiana profilu działalności, rezygnacja z części aktywności), jak i działania związane z wykonaniem analiz, jakie zabezpieczenia akustyczne będą adekwatne, aby działalność Toru nie oddziaływała poza teren Toru. Należy wykonać stosowne badania itd., a nie zmieniać prawo na żądanie i w skutek presji wywołanej przez Tor Poznań lub, aby chwilowo przypodobać się wyborcom, którzy z całą pewnością nie chcieliby mieszkać w tak skażonym hałasem środowisku – argumentują członkowie Stowarzyszenie Przyjaciół Przeźmierowa i Baranowa.



3 dni temu












