Trąba powietrzna w Wielkopolsce oficjalnie potwierdzona. Wiatr wiał z prędkością ponad 200 km/h

1 godzina temu

W piątkowe popołudnie i wieczór, 4 września, przez Wielkopolskę przetoczył się front burzowy, przynosząc opady deszczu i silne porywy wiatru. Najwięcej zniszczeń żywioł wyrządził na terenie powiatu gnieźnieńskiego, a konkretnie gminy Kłecko. Wichura zerwała tam m.in. dach z przybudówki domu mieszkalnego oraz ze stodoły. Z kolei przy ulicy Karniszewskiej powalone przez wiatr drzewo runęło na samochód oraz budynek mieszkalny, niszcząc dwa kominy.

Pierwsze podejrzenia o trąbie powietrznej

W internecie gwałtownie pojawiły się informacje, iż nad Kłeckiem mogła przejść trąba powietrzna. W tamtym momencie brakowało jednak dowodów i pewności, czy takie zjawisko rzeczywiście miało miejsce.

Do jednoznacznego określenia charakteru zjawiska potrzebna jest jednak analiza szkód naziemnych - wyjaśniał Łukasz Kuliński - Wielkopolski Łowca Burz.

Potwierdziły się wcześniejsze przypuszczenia

Zaledwie kilka dni później, w poniedziałek 7 września, wcześniejsze przypuszczenia znalazły potwierdzenie. W obszernym wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych Wielkopolski Łowca Burz, Łukasz Kuliński, potwierdził i szczegółowo opisał mechanizm oraz przebieg trąby powietrznej, która przeszła nad terenem powiatu gnieźnieńskiego.

6,1 km zniszczeń i wiatr o sile 220 km/h

Z przedstawionej analizy wynika, iż żywioł miał ogromną siłę. W pierwszej fazie prędkość wiatru mogła sięgać choćby 200-220 km/h. Wiatr w miejscowości Gorzuchowo (powiat gnieźnieński) zniszczył domek holenderski i według relacji świadka przeniósł ważące około 1,5 tony jacuzzi na odległość blisko 20 metrów. Siła podmuchów była na tyle duża, iż gałęzie drzew zostały rozrzucone choćby na 150-180 metrów.

Gdy trąba powietrzna dotarła w rejon samego Kłecka wiatr nieco zwolnił, choć wciąż osiągał niszczycielską prędkość od 130 do 180 km/h.

Ślady kończą się w lesie na wschód od Kłecka, gdzie wycięty jest pas zniszczeń w drzewostanie - również ułożony charakterystycznie do ruchu wirowego co potwierdza obecność trąby powietrznej. Łącznie tornado pokonało aż około 6,1 km - dystans klasyfikujący te tornado zdecydowanie w górnej części notowanych dotychczas w Polsce w XXI wieku! - wyjaśnia Łukasz Kuliński.

https://zwielkopolski24.pl/wiadomosci/zderzenie-motocykli-niedaleko-szamotul-nie-zyje-mlody-mezczyzna/yF6jGpKsAWN31uiftAaU

Ponad 300 interwencji strażaków w Wielkopolsce

W związku z frontem, który przetoczył się przez Wielkopolskę, Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu przekazała, iż bilans przejścia nawałnicy to łącznie 306 interwencji straży pożarnej, odnotowanych do godziny 7:00 rano w sobotę, 5 września. Poza interwencjami w gminie Kłecko i powiecie gnieźnieńskim, strażacy zabezpieczali również uszkodzone poszycia dachowe m.in. w Woli Łagiewnickiej, Gorzuchowie i Uścikowie (powiat obornicki) oraz w Arkuszewie (powiat kolski).

Drzewa na samochodach i uszkodzone domy

Straż pożarna miała także pełne ręce roboty w związku z połamanymi konarami i wiatrołomami. W Rogalinie (powiat poznański) drzewo spadło na samochód i zerwało linię energetyczną. Do podobnych zdarzeń z uszkodzonymi autami wyjeżdżali strażacy w Gnieźnie oraz w Pięczkowie (powiat średzki), gdzie powalona brzoza oparła się o szczyt budynku mieszkalnego.

Co najważniejsze - we wszystkich tych zdarzeniach nikt nie odniósł obrażeń, nie mamy osób poszkodowanych - przekazała Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu.

Idź do oryginalnego materiału