Wisła Kraków w trzech pierwszych meczach PKO BP Ekstraklasy sięgnęła po sześć punktów. W niedzielny wieczór beniaminek zmierzy się z Górnikiem Zabrze. Przed starciem z wicemistrzem Polski trener Białej Gwiazdy Mariusz Jop wypowiada się o zabrzańskiej drużynie z dużym szacunkiem.
- Górnik udanie łączy grę w europejskich pucharach z występami w lidze. Wygrali oba dotychczasowe spotkania ligowe, więc mają komplet punktów. Z kolei w pucharach, mimo rywali z wysokiej półki, grali jak równy z równym i byli blisko jeszcze lepszych wyników. To na pewno zespół bardzo poukładany i spokojny w ataku pozycyjnym, a przy tym tracący mało bramek. W ich grze wyraźnie widać doświadczenie zebrane przez lata występów w PKO BP Ekstraklasie - ocenia szkoleniowiec Wisły.
Beniaminek, który awansował dominując na boiskach Betclic 1 Ligi musi uczyć się PKO BP Ekstraklasy. - Czasami sytuacja na boisku sprawia, iż musimy dłużej przebywać w fazie obrony, ponieważ rywal dysponuje odpowiednią jakością indywidualną i potrafi utrzymać się przy piłce. To główna różnica między pierwszą ligą a Ekstraklasą - zespoły grają tu o wiele spokojniej. Trzeba się mocno napracować, mądrze zakładać pressing i trzymać blisko siebie formacje w defensywie. najważniejsze jest wykonanie skoku pressingowego we właściwym momencie, bo rywale ze względu na swoją jakość znacznie lepiej radzą sobie w fazie rozegrania - dodaje Jop.
Trener Białej Gwiazdy ma swój pomysł na mecz w Zabrzu. - Oczywiście zawsze chcemy częściej utrzymywać się przy piłce, ale zdajemy sobie sprawę, iż będą momenty, w których zostaniemy zepchnięci do głębokiej obrony. W takich sytuacjach bardzo istotne będzie po pierwsze wykorzystanie momentów po przechwycie i atakowanie przestrzeni za plecami obrońców. Z kolei w sytuacjach, gdy będzie to niemożliwe, bo rywal zdąży odbudować ustawienie, najważniejsze stanie się utrzymanie przy piłce, aby po prostu przy niej odpocząć - wyjaśnia opiekun drużyny z Reymonta.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

















