Trener Wisy Kraków: Jest duża euforia. Są śpiewy i radość

1 godzina temu

Wisła Kraków wygrała na wyjeździe ze Stalą Rzeszów i jest już niemal pewne awansu do Ekstraklasy. – Teoretycznie musimy jeszcze poczekać z awansem, ale mam nadzieję, iż stanie się to w najbliższy piątek po spotkaniu z Chrobrym Głogów – podkreśla Mariusz Jop, trener Wisły.

– Przyjechaliśmy do Rzeszowa, żeby wygrać i mówiliśmy o tym cały tydzień. Pierwsza połowa była trochę niemrawa, zbyt długo operowaliśmy piłką, mieliśmy optyczną przewagę, ale kilka z tego wynikało. Natomiast po straconej bramce była bardzo dobra reakcja zespołu. Od samego początku drugiej połowy poprawiliśmy agresywność w działaniach, szybkość z piłką i to było widać na boisku. Zrobiliśmy swoje i można powiedzieć, iż wykonaliśmy bardzo duży krok do tego, żeby awansować – analizował na gorąco Jop.

Szkoleniowiec nie ukrywał, iż po spotkaniu w szatni zapanowała radość.

– No duża euforia, są śpiewy i radość. Natomiast powiedziałem zespołowi, iż dla nas też jest bardzo ważne, żeby utrzymać pierwszą pozycję – w tej korespondencyjnej rywalizacji ze Śląskiem Wrocław. Mamy więc swój cel – zaznacza Jop.

Wygrana z Rzeszowie była dla szkoleniowca szczególnie ważna, bo było to pierwsze wyjazdowe zwycięstwo od ponad pięciu miesięcy.

– Presja zawsze była i będzie, bez względu na to, jakie Wisła będzie osiąga wyniki. Oczywiście, gdzieś nam to ciążyło, ale każda seria się kończy. Ważne jest, iż dzisiaj zrobiliśmy to, co chcieliśmy zrobić – podkreśla szkoleniowiec Wisły.

Idź do oryginalnego materiału