Pierwsze domowe spotkanie, a trzecie w tym sezonie mają już za sobą siatkarze SPS-u Cargill Słupca. Podopieczni Mariusza Dzierżyńskiego zmierzyli się we własnej hali z Krishomem Września, a więc byliśmy świadkami lokalnych derbów. O tym, iż do takich spotkań nie trzeba nikogo specjalnie motywować, można było przekonać się na boisku.
Początek meczu był bardzo wyrównany. W połowie pierwszego seta przyjezdni odskoczyli na kilka punktów i choć nasi siatkarze próbowali odrobić straty, nie udało im się to. Tym samym goście objęli prowadzenie, wygrywając 25:20.
W drugiej partii od początku to gospodarze lepiej punktowali i pewnie zwyciężyli 25:16, doprowadzając do remisu 1:1.
Trzeci set również rozpoczął się wyrównaną walką. Przy stanie 9:9 słupczanie odskoczyli na trzy punkty, a następnie kontrolowali przebieg partii do samego końca. Wygrywając 25:19, objęli prowadzenie w meczu.
Czwarta odsłona ponownie przyniosła zaciętą rywalizację. W połowie seta gospodarze wyszli na prowadzenie, którego nie oddali już do końca. Zwyciężając 25:18, przypieczętowali wygraną w całym spotkaniu 3:1.
Dla zespołu ze Słupcy było to już trzecie zwycięstwo w tym sezonie.

1 godzina temu















