
Bug Wyszków pokonał na własnym stadionie Kasztelana Sierpc 3:0 w starciu 6. kolejki Decathlon V Ligi Mazowieckiej. Po wyrównanej, bezbramkowej pierwszej połowie gospodarze wrzucili wyższy bieg w drugiej części spotkania, wykorzystując zmęczenie rywali i pewnie sięgając po wygraną. Dzięki trzem punktom wyszkowianie awansowali na 6. miejsce w tabeli z dorobkiem 10 punktów. Wyrównana pierwsza połowa i piłka wybijana z linii Pojedynek 6. kolejki Decathlon V Ligi Mazowieckiej przyniósł twardą i wyrównaną walkę. Przyjezdni z Sierpca, występujący w tym sezonie po głębokiej przebudowie składu, wysoko postawili poprzeczkę. Najbliższy otwarcia wyniku dla gospodarzy był Przemysław Nasiadka - po jego groźnym uderzeniu piłka zmierzała już do siatki, jednak w ostatniej chwili jeden z obrońców Kasztelana zdołał wybić ją wprost z linii bramkowej. Ostatecznie pierwsza część meczu zakończyła się rezultatem 0:0. Zwrot akcji, dramaturgia z karnego i gol Falbowskiego Po zmianie stron gra wyszkowian zaczęła układać się lepiej, ale brak goli wokół 70. minuty sprawiał, iż na trybunach zaczęło pachnieć niespodzianką. Wtedy uwidoczniła się lepsza kondycja fizyczna Bugu oraz doskonałe wyczucie taktyczne trenera Michała Gałązki. Kluczową rolę odegrali rezerwowi - w 72. minucie Igor Falbowski (wprowadzony na boisko w 60















