Tychy: Św. Jan Paweł II z flagą LGBT zamiast pastorału, Chrystus z tęczową stułą, czyli dzień równości LGBT w muzeum

20 godzin temu

Tego jeszcze w Muzeum Miejskim w Tychach nie było. Mowa o odbywającej się tu 30 sierpnia imprezie pn. II Tyski Dzień Równości. Pomieszczenia muzeum udekorowane zostały flagami i wlepkami LGBT. Organizatorzy starali się, aby dominował przekaz o tolerancji, otwartości, miłości i równości, ale np. eksponowane na stoiskach niektóre materiały przedstawiające św. Jana Pawła II trzymającego w ręce flagę LGBT zamiast pastorału, figurę Chrystusa ubraną w tęczową stułę, czy wulgarne hasło: „ABORTOWAĆ WSZYSTKO W CH.J” raczej nie kojarzyły się z miłością i tolerancją.

Organizatorem II Tyskiego Dnia Równości było Stowarzyszenie Tychy Osiedle Q (Muzeum Miejskie w Tychach udostępniło na tę imprezę swoje pomieszczenia). Przy budynku muzeum organizatorzy postawili namiot z tęczową flagą. Przed głównym wejściem od strony pl. Wolności, pikietę antyaborcyjną i antydeprawacyjną przeciw II Tyskim Dniom Równości zorganizowali członkowie Fundacji Pro-Prawo do Życia i Konfederacji Korony Polskiej. Protestująca grupa, którą tworzyły osoby m.in. z Tychów, Łazisk, Makowa Podhalańskiego, Wadowic, rozwinęła transparenty i odmawiała Różaniec jako modlitwę przebłagalną za zgorszenie dokonujące się w murach Muzeum Miejskiego w Tychach.

II Tyskich Dni Równości strzegły policja i straż miejska. Przed wejściem do budynku muzeum widziałem tyskich radnych: Magdalenę Łukę, Grzegorza Gwoździa, Mikołaja Figlarskiego, Aleksandrę Sojkę. Wewnątrz, w kilku salach swoje stanowiska rozłożyły poszczególne grupy. Pomieszczenia udekorowane były flagami LGBT+. Mówiąc ściślej już nie ma jednej flagi, jest ich kilka. Na jednym ze stanowisk przedstawiono prawie cały ich zestaw. Gdy zapytałem, co każda z flag oznacza, wprawiłem w konsternację opiekuna stanowiska, który nie chcąc wprowadzić mnie w błąd szczerze poradził, bym sprawdził to sobie w Internecie.

W jednym z pomieszczeń na rozłożonych stołach serwowano strawę materialna (jedzenie), na stołach w sąsiednim pokoju można było uraczyć się strawą duchową. Prezentowane tu były różnego rodzaju materiały promocyjne, m.in. tzw. wlepki i kartoniki. Większość miała (lub starała się mieć) pozytywna treść. Cóż z tego, skoro tę miłą aurę burzył inny przekaz.

Św. Jan Paweł II na jednym z materiałów LGBT promowanych w Muzeum Miejskim w Tychach, fot. ZB

Na przykład na jednym ze stoisk na tęczowej fladze rozłożone były kartoniki przedstawiające św. Jana Pawła II ze strumieniem ognia (jak z silnika rakietowego) wydobywającym się ze stóp Papieża Polaka. Ojciec Święty zamiast pastorału trzyma w ręce dużą, tęczową flagę LGBT. Na sąsiednim kartoniku pokazano część słynnej, ponad 30-metrowej figury Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata, która stoi w Świebodzinie. Chrystusowi nałożono na ramiona stułę w tęczowych barwach. Nad taką, jakże tolerancyjną kompozycją, umieszczono napis „LIES” („KŁAMSTWO”).

Tak w Muzeum Miejskim w Tychach przedstawiona została figura Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata, fot. ZB

Były też kartoniki promujące aborcję. Do stonowanych należy zaliczyć ten z napisem: „Aborcja Bez Granic nie jesteś sama” i podanym numerem telefonu. Ale był i inny, na którym nad dłońmi złożonymi do modlitwy widniały słowa: „ABORTOWAĆ WSZYSTKO W CH.J” [widniejąca w oryginale litrę „U zastąpiliśmy kropką”].

Treść „modlitwy” prezentowana w Muzeum Miejskim w Tychach, fot. ZB

W Muzeum Miejskim wyróżniało się stoisko odnoszące się do wiary w aspekcie LGBT, tak jak rozumieją to aktywiści tego ruchu. Oferowany był tam np. „Przewodnik dla chrześcijan LGBT+” zatytułowany „Wiara w kolorach” wydany przez Fundację Wiara i Tęcza. Na stanowisku tym można było zaopatrzyć się we wlepki owej fundacji m.in. ze słowami Jezusa Chrystusa: „W DOMU OJCA MEGO JEST MIESZKAŃ WIELE”. Z tym, iż w słowach „OJCA” i „WIELE” litery mają barwy tęczowej flagi LGBT. Poza tym w takich kolorach prezentowany był znak ryby – pierwotny symbol chrześcijaństwa. Od osób przy tym stoisku dowiedziałem się, iż 6 października w katowickim kościele z udziałem katolickiego księdza odprawiona zostanie msza ekumeniczna w intencji pomyślnego przebiegu zbliżającego się marszu równości w Katowicach. Po zadaniu przeze mnie kilku pytań okazało się, iż to nie msza – ale „nabożeństwo”, nie w Katowicach – tylko w Zawodziu, nie w kościele – tylko w domu kultury, a kapłan, który ma się tam modlić nie należy do Kościoła Rzymsko-Katolickiego, ale do Kościoła Katolików Zreformowanych. Nie wiadomo też jakie inne wyznania oprócz „zreformowanych katolików” będą w Zawodziu reprezentowane. W każdym razie panowie przy stoliku z materiałami Fundacji Wiara i Tęcza poinformowali, iż przyjmowane są intencje na to „nabożeństwo”.

Istotnym elementem II TDR była prelekcja pn. „Niemonogamia a natura czlowieka”. Rozszyfrowując: był to wykład o tzw. poliamorii czyli miłości fizycznej w grupie wielu, co najmniej trzech partnerów. W chwili gdy rozpoczynał się ten wykład przed muzeum grupa modlitewna odmawiała część chwalebną Różańca św. W ciasnym pokoiku muzeum prelekcja zgromadziła grupkę ok. 15 osób. Podczas dyskusji w pewnym momencie jeden ze słuchaczy niechcący poliamorię nazywał poligamią, ale powszechnie zgodzono się z przekazem, iż przodkowie człowieka byli zwierzętami, czyli istotami tworzącymi zwartą społeczność opartą właśnie na poliamorii, czyli stosunkach seksualnych nie tylko z jednym partnerem. Człowiek, ewoluując, wszedł w monogamię, która zniszczyła tę piękną społeczność stadnego wzajemnego wsparcia, dlatego należy dążyć do tego, aby poprzez złamanie monogamii poliamorią, powrócić do tej dobrej, przedczłowieczej, zwierzęcej społeczności, z zachowaniem jednak wszelkich nabytych ludzkich atrybutów ewolucyjnych.

Zdzisław BARSZEWICZ

Idź do oryginalnego materiału