Władze spółki Fiat Chrysler Automobiles Poland poinformowały związki zawodowe o objęciu zwolnieniami grupowymi ponad 300 pracowników. Szacuje się jednak, iż gdy uwzględni się m.in. osoby zatrudnione w fabryce FCA pośrednio poprzez agencje, to pracę może stracić tu ponad 700 osób.
Amerykańsko-włoska spółka Fiat Chrysler Automobiles wraz z francuską Grupą PSA utworzyły pięć lat temu koncern Stellantis. Dlatego ta nazwa widnieje w tej chwili na fabryce FCA Poland w Tychach. W poniedziałek 12 stycznia związki zawodowe działające w tej tyskiej fabryce otrzymały pismo, w którym zawiadomione zostały przez FCA Poland o zamiarze przeprowadzenia zwolnień grupowych. Pracodawca chce zwolnić z pracy 320 pracowników – mają to być osoby pracujące na stanowiskach robotniczych i nierobotniczych, „w tym pracownicy bezpośrednio i pośrednio produkcyjni we wszystkich grupach zawodowych”.
– Zwolnienia grupowe mają nastąpić po wyczerpaniu procedury przewidzianej przez prawo, w terminie do dnia 30 kwietnia 2026 r. – czytamy w liście skierowanym do związkowców przez dyrektor FCA Poland odpowiedzialną za personel i organizację. – Jako kryterium pracowników do zwolnienia proponujemy przyjąć ocenę świadczonej pracy dokonanej za rok 2025. O kolejności dokonywania zwolnień decydować będą względy techniczno-organizacyjne. W pierwszej kolejności rozwiązanie umów o pracę będzie się odbywać w trybie porozumienia stron, a następnie w trybie wypowiedzenia umowy o pracę.
Pracodawca, jak czytamy, wypłaci wszystkie należności przysługujące pracownikom zwalnianym z przyczyn niedotyczących pracowników, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Zasygnalizowana jest także możliwość skorzystania (w ramach procesu zwolnień grupowych) z Programu Dobrowolnych Odejść. PDO obejmowałby m.in. dodatkowe świadczenia finansowe (odprawy wyższe niż ustawowe, uzależnione od stażu pracy w firmie i daty nabycia uprawnień emerytalnych).
Dyrekcja FCA Poland zaproponowała związkom zawodowym spotkanie na temat porozumienia w sprawie zwolnień grupowych (miałoby odbyć się 14 stycznia br.), informując jednocześnie, iż w razie braku zawarcia porozumienia w terminie nie dłuższym niż 20 dni od daty otrzymania zawiadomienia o planowanych zwolnieniach zbiorowych (czyli licząc od 12 stycznia), zasady postępowania przy rozwiązywaniu umów o pracę zostaną określone w drodze regulaminu, indywidualnie przez FCA Poland.
Przyczyny przeprowadzenia zwolnienia grupowego dyrektor tłumaczy utrzymującym się spadkiem popytu na produkowane przez FCA Poland samochody oraz brakiem perspektyw (w najbliższym czasie) na poprawę sytuacji na rynku motoryzacyjnym.
FCA Poland informuje, iż według stanu na dzień 31 grudnia 2025 r. spółka ta zatrudniała w sumie 2378 pracowników, w tym: na stanowiskach robotniczych – 2087, na stanowiskach nierobotniczych – 291.
Autentyczność listu dyrekcji FCA Poland z 12 stycznia 2026 r., do którego dotarło „Nowe Info”, potwierdził Bolesław Klimaczak, przewodniczący Związku Zawodowego „Metalowcy” w FCA Poland. Poprosiliśmy go o komentarz.
– Szacujemy, iż pracę w tyskiej fabryce FCA Poland straci ok. 740 osób – mówi przewodniczący Klimczak. – Do owych 320 pracowników objętych zwolnieniem grupowym trzeba bowiem dodać osoby, którym umowa o pracę na czas określony skończy się np. w pierwszym kwartale br. i nie będzie odnowiona oraz ludzi zatrudnionych przez agencje pracy, którzy nie są związani bezpośrednio umową o pracę z FCA Poland.
Zdaniem szefa „Metalowców” obecna sytuacja to skutek Zielonego Ładu.
– Energia jest bardzo droga, a zakład zużywa jej dużo – tłumaczy B. Klimczak. – To przekłada się w sposób naturalny na ceny produkowanych samochodów, dlatego maleje popyt. Zapowiedź likwidacji aut z napędem spalinowym też przełożyła się na niepewność klientów przy zakupie auta. Samochody z napędem elektrycznym są droższe. Produkcja (w wersji elektrycznej i spalinowej) w tyskiej fabryce FCA opiera się w tej chwili na dwóch markach, chodzi o samochody Jeep Avenger i Alfa Romeo Junior.
ZB

5 godzin temu













