To był mecz pełen emocji, dramaturgii i walki do samego końca! Choć niedzielne starcie w Łodzi zakończyło się porażką TŻ Ostrovii, to nasz zespół osiągnął cel najważniejszy – utrzymanie w Metalkas 2. Ekstralidze!
Walka do ostatniego biegu
Na Moto Arenie czuć było, iż stawką są losy całego sezonu. Ostrowianie, wspierani przez setki wiernych kibiców, nie odpuścili ani na moment. Od samego początku meczu było widać, iż nikt nie zamierza oddawać punktów za darmo – każdy centymetr toru trzeba było wyrwać rywalowi w bezpośredniej walce.
Gospodarze próbowali wszystkiego – w tym taktycznych zagrań z przygotowaniem toru – jednak Ostrovia udowodniła, iż charakter i drużynowa walka są mocniejsze niż jakiekolwiek sztuczki.
Bohaterowie Ostrovii
Kapitan doświadczenia – Grzegorz Walasek – popisał się fenomenalnymi akcjami, które porwały trybuny. Młodzieżowcy Sebastian Szostak i Luke Becker imponowali szybkością i pewnością siebie, zdobywając najważniejsze punkty w decydujących momentach. To oni, wraz z resztą zespołu, „zamrozili” wynik dwumeczu i nie pozwolili rywalom na odrobienie strat z Ostrowa.
Kiedy gospodarze próbowali się rozpędzić, ostrowianie odpowiadali remisem albo skuteczną kontrą. choćby przegrane biegi nie odbierały drużynie koncentracji – każdy kolejny start był nową szansą do walki.
Kibice – prawdziwy ósmy zawodnik
Nie sposób nie wspomnieć o naszych kibicach. Ostrowski sektor wypełnił się po brzegi, a doping niósł drużynę przez całe zawody. Głośne „Ostrovia!” słychać było w każdym biegu i to właśnie wsparcie fanów stało się dodatkowym napędem dla zawodników. To był doping, jakiego może pozazdrościć cała liga!
Sezon pełen wyzwań i emocji
Za nami sezon trudny, pełen wzlotów i upadków, kontuzji, emocji i ciężkiej pracy. Zakończył się jednak tak, jak marzyli wszyscy – pewnym utrzymaniem Ostrovii w Metalkas 2. Ekstralidze. Teraz czas na chwilę oddechu, a potem… nowe cele i nowe sportowe emocje!
A co dalej?
Orzeł Łódź mimo niedzielnego zwycięstwa wciąż drży o ligowy byt i czekają go kolejne mecze o pozostanie w lidze. Ostrovia natomiast może z dumą powiedzieć: cel zrealizowany!
Dziękujemy całej drużynie za serce zostawione na torze i kibicom za wsparcie nie do przecenienia. Razem pokazaliśmy, iż Ostrovia to nie tylko klub, ale prawdziwa rodzina. Jedziemy dalej!
H.Skrzydlewska Orzeł Łódź – 49
9. Matej Zagar – 11+1 (3,2,1*,2,3)
10. Mikkel Andersen – 6+1 (2,1*,2,1)
11. Vaclav Milik – 7 (1,0,2,3,1)
12. Patryk Wojdyło – 10+1 (3,2,1*,1,3)
13. Robert Chmiel – 12+2 (2*,3,3,2,2*)
14. Olivier Buszkiewicz – 1 (1,0,0)
15. Seweryn Orgacki – 2+1 (w,0,2*)
16. Mateusz Bartkowiak – ns
Moonfin Malesa Ostrów – 41
1. Oliver Berntzon – 1+1 (0,1*,-,w,-)
2. Sebastian Szostak – 9 (0,2,3,3,0,1)
3. Grzegorz Walasek – 8+1 (2,3,1*,u,2)
4. Frederik Jakobsen – zz
5. Luke Becker – 12 (1,3,2,3,3,0)
6. Paweł Sitek – 3+1 (2*,1,0)
7. Filip Seniuk – 4 (3,0,1)
8. Anders Rowe – 4 (3,1,0,0)
Bieg po biegu:
1. (61,33) Zagar, Walasek, Milik, Berntzon – 4:2 – (4:2)
2. (61,46) Seniuk, Sitek, Buszkiewicz, Orgacki (w/su) – 1:5 – (5:7)
3. (61,67) Wojdyło, Chmiel, Becker, Szostak – 5:1 – (10:8)
4. (61,10) Rowe, Andersen, Sitek, Buszkiewicz – 2:4 – (12:12)
5. (61,87) Walasek, Wojdyło, Rowe, Milik – 2:4 – (14:16)
6. (60,09) Chmiel, Szostak, Berntzon, Orgacki – 3:3 – (17:19)
7. (59,73) Becker, Zagar, Andersen, Seniuk – 3:3 – (20:22)
8. (61,90) Chmiel, Becker, Walasek, Buszkiewicz – 3:3 – (23:25)
9. (60,94) Szostak, Andersen, Zagar, Rowe – 3:3 – (26:28)
10. (60,41) Becker, Milik, Wojdyło, Sitek – 3:3 – (29:31)
11. (60,05) Szostak, Zagar, Wojdyło, Berntzon (w/su) – 3:3 – (32:34)
12. (60,59) Milik, Orgacki, Seniuk, Szostak – 5:1 – (37:35)
13. (60,22) Becker, Chmiel, Andersen, Walasek (u/4) – 3:3 – (40:38)
14. (61,00) Wojdyło, Walasek, Milik, Rowe – 4:2 – (44:40)
15. (60,30) Zagar, Chmiel, Szostak, Becker – 5:1 – (49:41)