Ubiera kobiety w ich marzenia

5 dni temu

„Sisi” – salon mody ślubnej w Słupcy liczy sobie prawie trzy dekady. Właścicielką od samego początku jest Aneta Kwaśna. – To miejsce jest spełnienie moich marzeń, pasją, a jednocześnie sposobem na życie – mówi.

Tyle lat to szmat czasu, nie żałuje Pani decyzji o własnym, jednoosobowym biznesie?

Nigdy nie żałowałam tej decyzji. Tym wywiadem daliście mi Państwo powód do wspomnień, do tego, żeby wszystko na nowo odgrzebać. Jednoosobowa firma zawsze wiąże się z ryzykiem. Własną działalność niegdyś prowadzili również moi rodzice. Uważam, iż to właśnie swój mały biznes daje większą swobodę, wolność i kreatywność. Z początkiem prowadzenia salonu ubierałam mamy, teraz już ich córki. To jest niebywałe, iż to już drugie pokolenie. Pracując w zespole muzycznym, zawsze zachwycałam się pięknymi paniami młodymi. Pewnego dnia po prostu pojawiła się myśl „a może suknie ślubne?”. Tutaj, w Słupcy było to abstrakcją, ale w życiu nie ma przecież rzeczy niemożliwych. Do dziś pamiętam swoją pierwszą sprzedaną suknię ślubną, zadowolenie przyszłej pani młodej i moją radość, a jednocześnie wiarę w to, iż to się przecież może udać!

To co w modzie ślubnej może najbardziej zachwycać?

Radość klientek przede wszystkim. I to, iż ubrane są w swoje marzenia. Taką kreację przecież zakładasz raz w życiu. I musi być to taka, którą sobie po prostu wymarzysz. A ja osobiście kocham swoją pracę… To moje hobby, pasja. I teraz może przytoczę tutaj znany cytat, iż jeżeli kochasz swoją pracę, to „nie przepracujesz ani jednego dnia”.

Tak naprawdę kiedy narodziła się Pani pasja do mody ślubnej?

Myślę, iż zaczęło się od zachwytu nad pięknem i kobiecością. Od zawsze fascynowało mnie, jak odpowiednio dobrana suknia potrafi całkowicie odmienić sposób, w jaki kobieta patrzy na siebie. Z czasem ta fascynacja przerodziła się w pasję, a później w zawód, który daje mi ogromną satysfakcję. Każda suknia opowiada historię kobiety, która ją nosi. Moją rolą jest wsłuchać się w marzenia przyszłej Panny Młodej i stworzyć kreację, w której poczuje się wyjątkowo, pięknie i przede wszystkim sobą.

Co jest najważniejsze podczas spotkań z klientkami?

Rozmowa i zaufanie. Każda kobieta ma inne oczekiwania, inną sylwetkę i inny charakter. Dlatego nie zaczynam od sukni, ale od poznania osoby, która będzie ją nosić. Dopiero wtedy możemy stworzyć coś naprawdę niepowtarzalnego.

Co sprawia Pani największą radość?

Moment, w którym Panna Młoda staje przed lustrem i po raz pierwszy widzi siebie w swojej wymarzonej sukni. Często pojawiają się łzy wzruszenia – zarówno u niej, jak i u jej bliskich. To chwile, które przypominają mi, dlaczego kocham to, co robię.

Jak opisałaby Pani styl Salonu Sukien Ślubnych Sisi?

To połączenie elegancji, ponadczasowości i najwyższej jakości wykonania. Nie podążamy ślepo za modą – tworzymy suknie, które pozostają piękne niezależnie od zmieniających się trendów. Inspirują mnie kobiety. Każde spotkanie z klientką jest dla mnie nową historią i nowym źródłem pomysłów. Uwielbiam także obserwować światowe trendy i przekładać je na indywidualne projekty.

Jaką radę dałaby Pani przyszłym Pannom Młodym?

Nie wybierajcie sukni tylko dlatego, iż jest modna. Wybierzcie taką, w której czujecie się piękne, swobodne i pewne siebie. Najpiękniejszą ozdobą kobiety jest jej uśmiech i pewność siebie – suknia ma je jedynie podkreślić.

Co chciałaby Pani, aby klientki zapamiętały po wizycie w Salonie Sisi?

Że zostały wysłuchane, zrozumiane i otoczone życzliwością. Chcę, aby każda kobieta wychodziła z przekonaniem, iż jej marzenia były dla nas równie ważne, jak dla niej samej.

Czym jest dla Pani sukces?

Sukces to nie liczba uszytych sukni. To zaufanie klientek, ich uśmiechy, polecenia oraz świadomość, iż mogłam być częścią jednego z najważniejszych dni w ich życiu. To największe wyróżnienie, jakie mogę otrzymać.

Gdyby miała Pani opisać swoją pracę jednym zdaniem?

Pomagam kobietom poczuć się wyjątkowo w dniu, który zapamiętają na całe życie.

Co wyróżnia Salon Sukien Ślubnych Sisi?

Przede wszystkim autentyczność. Nie sprzedajemy wyłącznie sukien – tworzymy doświadczenie. Każda konsultacja odbywa się w spokojnej atmosferze, z pełnym zaangażowaniem i uważnością. Chcemy, aby przyszła Panna Młoda czuła się wyjątkowo od pierwszego spotkania aż do dnia ślubu. Sukienka projektowana jest od podstaw, od początku do samego końca.

Czy zdarzają się chwile, które szczególnie zapadają Pani w pamięć?

Bardzo często. Najbardziej wzruszające są momenty, kiedy klientka po raz pierwszy patrzy na siebie w lustrze i po prostu milknie. Czasem pojawiają się łzy, czasem szeroki uśmiech. Wtedy wiem, iż udało się stworzyć coś więcej niż piękną suknię – udało się spełnić marzenie. A największą nagrodą jest otrzymywać zdjęcie Panny Młodej w niedzielę nad ranem z podziękowaniem.

Idź do oryginalnego materiału