Ulubiona przekąska znika ze sklepów. Puste półki to dopiero początek problemów

1 godzina temu

Klienci dużych sieci handlowych w całej Europie przecierają oczy ze zdumienia. Z działów z bakaliami znika jeden z najpopularniejszych i najzdrowszych produktów. Mowa o orzechach brazylijskich, których deficyt jest już tak duży, iż sklepy nie są w stanie zapewnić ciągłości sprzedaży. Powodem są drastyczne zmiany klimatyczne w Ameryce Południowej, które zachwiały globalnym łańcuchem dostaw.

Fot. Warszawa w Pigułce

Europejski rynek spożywczy mierzy się z poważnym kryzysem dostępności orzechów brazylijskich. Problem, który początkowo był widoczny głównie w statystykach produkcyjnych, teraz uderzył bezpośrednio w konsumentów. W wielu placówkach handlowych półki, na których zwykle leżały te bakalie, świecą pustkami.

Niemcy już bez zapasów, Polska w strefie zagrożenia

Sytuacja jest szczególnie trudna u naszych zachodnich sąsiadów. Niemieckie media alarmują, iż znalezienie orzechów brazylijskich w popularnych dyskontach i drogeriach graniczy z cudem. Produkty te zniknęły z asortymentu takich gigantów jak Aldi, Rewe czy dm, a ich zakup jest niemożliwy choćby w sklepach internetowych. Sieć Kaufland oficjalnie przyznaje, iż towar wypadł z oferty, choć istnieje nadzieja na jego powrót w bliżej nieokreślonej przyszłości.

Problem nie omija jednak Polski. Branża potwierdza, iż kłopoty z zaopatrzeniem są faktem również na naszym rynku, a braki towaru stają się coraz bardziej odczuwalne dla rodzimych konsumentów.

Pożary Amazonii uderzają w handel

Przyczyną tego nagłego załamania rynku nie są kwestie logistyczne, ale katastrofa klimatyczna. Gwałtowny spadek światowej produkcji orzechów brazylijskich jest bezpośrednim skutkiem ekstremalnych zjawisk pogodowych. Plantacje w Ameryce Południowej zostały zdziesiątkowane przez długotrwałe susze oraz niszczycielskie pożary, które nawiedziły Amazonię.

Dostawy są śladowe

Przedstawiciele branży bakaliowej w Polsce nie ukrywają, iż sytuacja jest poważna. Choć produkt nie zniknął z rynku całkowicie, to jego dostępność jest drastycznie ograniczona. Zamiast stabilnych dostaw liczonych w tonach, hurtownicy dysponują w tej chwili jedynie niewielkimi partiami towaru, rzędu kilkuset kilogramów.

Taka ilość jest kroplą w morzu potrzeb dużych sieci handlowych, które wymagają regularności i dużych wolumenów. W rezultacie część sprzedawców zmuszona jest do czasowego wycofania orzechów brazylijskich z oferty, ponieważ nie są w stanie zagwarantować ich stałej obecności na półkach. Sieci handlowe próbują ratować sytuację, pytając o jednorazowe akcje sprzedażowe, byle tylko zapełnić luki w asortymencie marek własnych, ale towaru po prostu brakuje.

Dlaczego orzechy brazylijskie są tak ważne i czym je zastąpić?

Zniknięcie orzechów brazylijskich to problem nie tylko kulinarny, ale i zdrowotny dla wielu osób. Są one bowiem uważane za „superfood” ze względu na swoje unikalne adekwatności.

Dlaczego warto o nie walczyć? Orzechy brazylijskie to absolutny rekordzista pod względem zawartości selenu. Zaledwie dwa orzechy mogą pokryć dzienne zapotrzebowanie dorosłego człowieka na ten pierwiastek. Selen jest najważniejszy dla:

  • Prawidłowego funkcjonowania tarczycy.

  • Wsparcia układu odpornościowego.

  • Ochrony komórek przed stresem oksydacyjnym.

Czym je zastąpić w diecie? jeżeli nie możesz znaleźć orzechów brazylijskich, a zależy Ci na selenie i zdrowych tłuszczach, sięgnij po:

  1. Ryby morskie: Tuńczyk, łosoś czy halibut to doskonałe źródła selenu.

  2. Nasiona słonecznika: Dostępne wszędzie i tanie, choć trzeba ich zjeść więcej niż orzechów brazylijskich.

  3. Jaja i grzyby: Wprowadzenie ich do diety pomoże utrzymać odpowiedni poziom mikroelementów.

  4. Suplementacja: W przypadku stwierdzonych niedoborów selenu, warto skonsultować się z lekarzem w sprawie suplementacji aptecznej, dopóki sytuacja na rynku bakalii się nie unormuje.

Idź do oryginalnego materiału