Wakacje się skończyły, amfiteatr opustoszeje. I właśnie teraz radni zauważyli dziury?

31 minut temu

Kurtyna opadła, sezon wakacyjny dobiegł końca, a Amfiteatr Miejski w Świnoujściu przez kolejne miesiące będzie wykorzystywany znacznie rzadziej. Właśnie w tym momencie radni Joanna Pawłowska i Jarosław Włodarczyk postanowili zainteresować się zniszczonym dojściem do obiektu. Trudno nie zapytać: gdzie byli wcześniej?

Radni skierowali do prezydent Świnoujścia Joanny Agatowskiej interpelację dotyczącą poprawy dostępności głównego wejścia do Amfiteatru Miejskiego imienia Marka Grechuty od strony ulicy Matejki. Zwrócili uwagę na popękaną nawierzchnię, nierówności, utrudnienia dla seniorów i osób z niepełnosprawnościami oraz brak odpowiednich miejsc do pozostawiania rowerów.

Problem jest rzeczywisty. Zdjęcia dołączone do interpelacji pokazują zniszczone alejki, zapadniętą nawierzchnię i liczne nierówności. Takie miejsce powinno zostać naprawione, szczególnie jeżeli każdego lata korzystają z niego tysiące mieszkańców i turystów.

Tylko dlaczego radni dostrzegli ten problem dopiero wtedy, gdy skończyły się wakacje?

Dziury nie pojawiły się pod koniec sierpnia

Nawierzchnia przy amfiteatrze nie rozpadła się w ciągu jednej nocy. Te uszkodzenia nie powstały podczas ostatniego koncertu ani w ostatni weekend wakacji. Radni sami napisali w interpelacji, iż problem „nie jest nowy i przez lata nie został rozwiązany”.

Skoro wiedzieli, iż problem istnieje od lat, dlaczego interpelacja pojawiła się dopiero pod koniec sierpnia 2026 roku? Dlaczego nie złożono jej zimą albo wiosną, aby miasto zdążyło wykonać remont przed rozpoczęciem sezonu turystycznego?

Przez całe wakacje mieszkańcy, seniorzy, osoby poruszające się na wózkach, rodzice z dziećmi i turyści musieli chodzić po zniszczonej nawierzchni. Teraz, kiedy sezon praktycznie się zakończył, dwoje radnych pokazuje zdjęcia dziur i pyta, kiedy zostaną naprawione.

Można odnieść wrażenie, iż chodzi bardziej o pokazanie aktywności niż o skuteczne rozwiązanie problemu.

Polityczny błysk po sezonie

Interpelacja zawiera aż sześć pytań. Radni chcą wiedzieć między innymi, czy miasto planuje modernizację wejścia, wykonanie podjazdu, wymianę nawierzchni oraz ustawienie stojaków rowerowych.

Pytania są zasadne, ale ich termin budzi uzasadnione wątpliwości. Skuteczny radny powinien reagować na tyle wcześnie, aby problem został usunięty przed okresem największego wykorzystania obiektu. Fotografowanie dziur po sezonie i wysyłanie pisma do urzędu nie jest szczególnym osiągnięciem.

Mieszkańcy mają prawo zapytać radnych Joannę Pawłowską i Jarosława Włodarczyka:

Gdzie byliście przez ostatnie miesiące? Czy tych nierówności nie było w maju, czerwcu i lipcu? Czy trzeba było czekać do końca wakacji, żeby dostrzec problem widoczny gołym okiem?

Mieszkańcy potrzebują naprawy, a nie spóźnionego przedstawienia

Oczywiście dojście do świnoujskiego amfiteatru powinno zostać jak najszybciej uporządkowane. Potrzebna jest równa, bezpieczna nawierzchnia, wygodny podjazd oraz infrastruktura dla rowerzystów. Miasto nie powinno czekać z tym przez kolejne lata.

Nie zmienia to jednak faktu, iż interpelacja złożona po zakończeniu wakacji wygląda jak działanie mocno spóźnione. Amfiteatr będzie teraz przez wiele miesięcy wykorzystywany sporadycznie, a realny sprawdzian dostępności obiektu nastąpi dopiero w kolejnym sezonie.

Radny nie powinien budzić się wtedy, gdy gasną światła i publiczność wraca do domu. Powinien działać wcześniej, zanim tysiące ludzi po raz kolejny będzie musiało omijać dziury.

Naprawa jest potrzebna. Ale jeszcze bardziej potrzebni są radni, którzy dostrzegają problemy przed sezonem, a nie dopiero po opuszczeniu kurtyny.

Radni zauważyli dziury przy amfiteatrze dopiero po wakacjach. Przypadek czy polityczny pokaz? AI

Idź do oryginalnego materiału