„Wataha” o Wilczycach z Opola. Nasze siatkarki mają swoją piosenkę!

2 godzin temu

Dariusz Król o którym tu mowa, nagrał bowiem o siatkarkach UNI Opole utwór muzyczny pt. Wataha. Co nabiera tym bardziej znaczenia, iż na opolski zespół mówi się „Wilczyce”.

Artysta sam podkreśla, iż tekst inspirowany jest „środowiskiem klubu, a jednocześnie silnie zakorzeniony w tożsamości i atmosferze miasta”. To on właśnie odpowiada za słowa, produkcją zajął się Poszwixxx, a tzw. skreczami Dj Qmak.

– Wszystko napisałem bardzo szybko, bo łatwo się pisze, kiedy jest o czym, jest interesujący temat i sprzyjające okoliczności. Tak naprawdę chyba najdłuższym procesem było tworzenie muzyki – zdradza kierownik drużyny oraz asystent trenera w UNI Opole, który sam też grał w siatkówkę w takich klubach jak Victoria PWSZ Wałbrzych czy Orion Sulechów.

Rap też nie jest mu obcy. Miał kilkuletnią przerwę, ale w swoim artystycznym CV ma wydane własnym sumptem nieoficjalne projekty. Po dwa w duecie i solo. A swego czasu współpracował z chłopakami ze składu Trzeci Wymiar, którzy tak jak on pochodzą z Wałbrzycha.

Jego najnowsza piosenka powstała jako oddolna inicjatywa osób związanych z klubem, z lokalną społecznością i stanowi próbę pokazania Opola z perspektywy młodego pokolenia.

„Wataha” o UNI Opole

– Tak w dużym skrócie to moja żona gra w UNI [Katarzyna Zaroślińska-Król – przyp. red.] i zanim jeszcze zacząłem pracować przy klubie to siłą rzeczy byłem gdzieś bardzo blisko. Podczas jednej z rozmów z kierownictwem wyszło, iż swego czasu rapowałem i mam tego typu zacięcie. I w sumie spontanicznie i naturalnie jakoś tak pojawił się pomysł, iż może byśmy coś z tym zrobili w kontekście klubu. To się rozwijało we mnie, aż w końcu wszystko odpowiednio zazębiło – wyjaśnia artysta.

Posłuchaj utworu:

Co istotne sam przyznaje, iż omawiany tu utwór „nie ogranicza się wyłącznie do sportowych odniesień, a w warstwie przekazu akcentuje również miejską wspólnotę, codzienne życie oraz emocjonalną więź mieszkańców z miejscem, które współtworzą”. I co najważniejsze spotkał się z pozytywnym odzewem u samych zawodniczek.

– Na początku nie dowierzały, iż to ja, bo też nie wiedziały, iż się tym zajmuje. Nie ujawniałem się, nie uzewnętrzniałem. Niemniej bardzo pozytywnie podeszły do tematu, szczególnie te zagraniczne – cieszy się Dariusz „Grit” Król.

Czytaj także: 3 liga siatkówki. Znamy mistrzynie i mistrzów!

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydanie

Idź do oryginalnego materiału