Wędkarze wracają nad Lubiankę. Będzie zasada „no kill”

57 minut temu
Zdjęcie: Wędkarze chcą się opiekować skarżyską Bernatką


Po dwuletniej przerwie, wędkarze wrócą nad Lubiankę w Starachowicach. Zalew przeszedł kilka lat temu gruntowną modernizację. W tym celu konieczne było spuszczenie wody. Po ponownym napełnieniu, do Lubianki wpuszczono narybek, który już od przyszłego roku będzie podlegał łowieniu.

Z łowiska będzie można korzystać od początku przyszłego roku – informuje prezes zarządu Polskiego Związku Wędkarskiego w Starachowicach Rafał Spika.

– Zakaz wędkowania został wprowadzony po wpuszczeniu do zalewu młodych ryb. Ani zarząd starachowicki ani kielecki Polskiego Związku Wędkarskiego nie przedłużyły tego zakazu, a tym samym od 1 stycznia tego roku możliwe tu będzie łowienie – zapowiada.

Utrzymanie dostępu do Lubianki będzie jednak w dużej mierze zależało od kultury wędkarzy – zastrzega Rafał Spika.

– Głównie chodzi o podejście wędkarzy do zasady „no kill”, czyli łowienia ryb i wypuszczania ich z powrotem do wody – mówi Rafał Spika.

Do Lubianki wpuszczono m.in. jazia, lina, karasia, karpia, szczupaka i sandacza.



Idź do oryginalnego materiału