Wiadomo, kto wtargnął do metra. Po przesłuchaniu pilnie zamknięto 10 stacji, weszli policjanci z psami

1 godzina temu

Dramatyczny paraliż I linii warszawskiego metra, który w środę zdezorganizował życie dziesiątkom tysięcy mieszkańców stolicy, doczekał się zaskakującego rozstrzygnięcia. Służby mundurowe poznały już tożsamość człowieka, który rano sparaliżował ruch podziemnej kolei. Policjanci zatrzymali 22-letniego obywatela Francji, który wbiegł do ciemnego tunelu między stacjami Służew i Ursynów. Mężczyzna swoim skrajnie nieodpowiedzialnym zachowaniem wywołał 2 potężne fale utrudnień, ponieważ jego późniejsza postawa w trakcie przesłuchania zmusiła funkcjonariuszy do ponownego, wieczornego zamknięcia aż 10 stacji.

Policja przeszukuje tunel metra. | Grafika poglądowa – wygenerowana przez AI.

Środowy poranek, 24 czerwca 2026 roku, zapisał się w pamięci warszawskich pasażerów jako pasmo gigantycznych opóźnień i nerwów. Podziemna kolej, która każdego dnia przewozi setki tysięcy osób z Ursynowa i Mokotowa w kierunku Śródmieścia i Żoliborza, nagle przestała funkcjonować na swoim kluczowym odcinku. Służby ratunkowe oraz ochrona metra musiały podjąć natychmiastowe, radykalne kroki. Bezpieczeństwo ludzi w tunelach jest absolutnym priorytetem, dlatego pojawienie się tam jakiejkolwiek nieuprawnionej osoby automatycznie wymusza odcięcie zasilania w trzeciej szynie, w której płynie prąd o napięciu aż 750 woltów.

Poranny incydent i pierwszy paraliż na trasie od Kabat do Politechniki

Do pierwszego groźnego incydentu doszło tuż przed godziną 7:00 w środę, czyli w samym szczycie porannego poruszenia, gdy większość mieszkańców stolicy zmierzała do biur, szkół i na uczelnie. Dyspozytorzy ruchu otrzymali alarmujący komunikat o młodym mężczyźnie, który zeskoczył z peronu i udał się w głąb mrocznego tunelu szlakowego między stacjami Służew i Ursynów. Reakcja była natychmiastowa – podjęto decyzję o awaryjnym wyłączeniu z ruchu wszystkich stacji na długim odcinku od pętli Kabaty aż do stacji Politechnika. Pociągi zaczęły kursować wyłącznie w pętli skróconej od stacji Politechnika do stacji Młociny. Uruchomiono tez naziemną komunikację zastępczą.

Na miejsce natychmiast skierowano patrole Policji oraz Straży Metra. Funkcjonariusze rozpoczęli przeczesywanie podziemnych korytarzy. Po kilkunastu minutach intensywnych poszukiwań, na stacji Służew zatrzymano kompletnie zaskoczonego obcokrajowca. Jak się okazało, był to 22-letni obywatel Francji. Po wyprowadzeniu zatrzymanego na powierzchnię, ekipy techniczne musiały przeprowadzić drobiazgową kontrolę torowiska oraz urządzeń sterowania ruchem pod kątem ewentualnych uszkodzeń. Gdy upewniono się, iż infrastruktura jest bezpieczna, ruch pociągów został wznowiony, jednak rozładowanie zatorów pasażerskich na przystankach naziemnych zajęło kolejne 2 godziny.

Popołudniowy powrót służb i ponowny alarm na 10 stacjach

Wydawało się, iż poranny incydent zostanie zakwalifikowany jako skrajny przejaw nieodpowiedzialności zagranicznego turysty i sprawa gwałtownie znajdzie finał w postaci mandatu. Sytuacja przybrała jednak zupełnie inny, znacznie poważniejszy obrót w godzinach popołudniowych. W środę pod koniec dnia policyjne radiowozy na sygnałach ponownie zablokowały otoczenie stacji Służew. Decyzją komendy rejonowej, z ruchu pasażerskiego po raz drugi tego samego dnia wyłączono aż 10 stacji na ursynowsko-mokotowskim odcinku podziemnej kolei. Pasażerowie wracający z pracy ponownie zderzyli się z zamkniętymi bramkami wejściowymi.

Jak przekazała policja, powodem tak radykalnej, ponownej akcji była specyficzna postawa zatrzymanego 22-latka. Podczas czynności wyjaśniających prowadzonych na komisariacie, młody Francuz kategorycznie odmówił jakiejkolwiek współpracy z polskimi funkcjonariuszami. Podczas wstępnych rozpytań na komisariacie, 22-letni obywatel Francji próbował bagatelizować całe zajście. Tłumaczył policjantom, iż do Warszawy przyjechał wyłącznie w celach turystycznych, na krótkie wakacje, a wejście do tunelu metra miało być formą nietypowej przygody i zwiedzania miasta z nieznanej perspektywy.

Jego niespójne zeznania, unikanie odpowiedzi na pytania o cel wejścia do tunelu oraz podejrzane zachowanie wzbudziły poważne obawy inspektorów. W związku z tym podjęto decyzję o uruchomieniu procedur antyterrorystycznych i pirotechnicznych. Służby musiały zyskać 100% pewności, iż obcokrajowiec nie pozostawił w podziemiach żadnych niebezpiecznych pakunków ani ładunków wybuchowych. Ja podaje Radio Eska, do akcji wkroczyli przewodnicy z psami wyszkolonymi do wykrywania materiałów wybuchowych, którzy sprawdzali każdy centymetr zaplecza technicznego stacji Służew.

Kolejne, oficjalne czynności procesowe z udziałem zatrzymanego obcokrajowca oraz tłumacza przysięgłego zostały zaplanowane na czwartek, 25 czerwca 2026 roku. Dopiero późnym wieczorem, po zakończeniu dokładnych działań pirotechnicznych na stacji Służew, utrudnienia ostatecznie ustały.

Tłumaczenie o wakacjach a surowe konsekwencje prawne

Młody Francuz musi się teraz liczyć z gigantycznymi problemami. Polskie prawo traktuje infrastrukturę metra jako element infrastruktury krytycznej o strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa. Samo nieuprawnione wtargnięcie na torowisko grozi wysoką grzywną, ale w tym przypadku sprawa idzie znacznie dalej. Miejskie spółki mają pełne prawo wytoczyć proces cywilny i żądać od sprawcy pokrycia gigantycznych kosztów związanych z zatrzymaniem ruchu pociągów oraz uruchomieniem zastępczej komunikacji autobusowej.

Co to oznacza dla Ciebie? Jak radzić sobie podczas blokady metra

Środowe wydarzenia pokazały, jak wrażliwy na działania nieodpowiedzialnych jednostek jest cały warszawski system transportu publicznego. Kiedy dochodzi do nagłego zamknięcia kluczowych stacji 1. linii metra, każdy pasażer powinien wiedzieć, jak natychmiast odnaleźć się w nowej sytuacji logistycznej:

  • Śledź komunikaty na żywo: W 1. kolejności sprawdź oficjalne komunikaty na stronach Warszawskiego Transportu Publicznego (WTP) lub w miejskiej aplikacji Warszawa 19115. Informacje o awaryjnych trasach i zamkniętych stacjach są tam aktualizowane w trybie całodobowym.
  • Szukaj autobusów z linią „Z”: Zarząd Transportu Miejskiego w sytuacji paraliżu podziemnej kolei natychmiast uruchamia zastępczą linię autobusową oznaczaną najczęściej symbolem Z-1. Autobusy te kursują na powierzchni wzdłuż zamkniętej linii metra, zatrzymując się przy głównych węzłach przesiadkowych.
  • Przesiądź się do tramwajów na Puławskiej i al. Niepodległości: Dla pasażerów odciętych od stacji na Ursynowie i Mokotowie doskonałą alternatywą są linie tramwajowe biegnące wzdłuż ulicy Puławskiej oraz alei Niepodległości. W czasie kryzysu komunikacyjnego ich składy są dodatkowo wzmacniane.
  • Pamiętaj o honorowaniu biletów: Podczas awarii i zamknięcia metra, bilety jednorazowe oraz okresowe skasowane w strefie podziemnej zachowują swoją ważność w autobusach linii zastępczych oraz w tramwajach kursujących na trasach alternatywnych. Nie musisz kasować nowego biletu.
  • Pobierz zaświadczenie o opóźnieniu dla pracodawcy: jeżeli przez środowy paraliż spóźniłeś się do pracy lub na istotny egzamin, możesz wystąpić do m.st. Warszawy lub bezpośrednio do spółki Metro Warszawskie o oficjalne, pisemne potwierdzenie awarii i wstrzymania ruchu pociągów w danych godzinach. Większość pracodawców honoruje taki dokument.
  • Zachowaj spokój podczas ewakuacji: jeżeli komunikat o zatrzymaniu ruchu zastanie Cię wewnątrz wagonu metra, bezwzględnie stosuj się do poleceń nadawanych przez system nagłośnienia lub komendy maszynisty. Pod żadnym pozorem nie próbuj samodzielnie otwierać drzwi i wychodzić do tunelu, dopóki zasilanie w trzeciej szynie nie zostanie oficjalnie odcięte przez dyspozytora.
Idź do oryginalnego materiału