Legia Warszawa oświadczyła, iż nie przyjmie na Łazienkowskiej kibiców Wisły Kraków. Teraz „Wojskowym” odpowiedział Jarosław Królewski, prezes Wisły.
Sprawa wywołuje spore oburzenie, a pisaliśmy już o niej tutaj:
Teraz odpowiedź napisał Królewski w mediach społecznościowych. Poniżej cytujemy ją w całości:
„Dziś TS Wisła Kraków S.A. zwróci się do @LegiaWarszawa oraz adekwatnych organów PZPN i Ekstraklasy S.A. o wyczerpujące wyjaśnienia dotyczące odmowy przyjęcia zorganizowanej grupy naszych kibiców na meczu 11 października 2026 roku – w świetle przepisów licencyjnych, regulaminu rozgrywek oraz uchwały dotyczącej udziału kibiców gości w meczach piłki nożnej.
Pismo, które otrzymaliśmy, nie jest dla nas szczególnym zaskoczeniem.
Chętnie natomiast dowiemy się więcej o działalności Zarządu Zieleni mst. Warszawy oraz o współpracy Legii Warszawa z Policją i innymi służbami w sprawach bezpieczeństwa.
Świat zmienia się dziś niezwykle dynamicznie, a skuteczne działanie wymaga elastyczności i umiejętności rozwiązywania problemów.
W czasach, gdy pracuje się nad wysyłaniem rakiet na Marsa, wierzymy, iż wspólnymi siłami PZPN, Ekstraklasy i obu klubów uda się w ciągu 11 dni zamontować siatkę, bramę i kilka kamer – a tym samym pokonać trudności, które postawił przed nami los.
Jako Wisła Kraków stoimy na stanowisku, iż obecność kibiców gości ma istotne znaczenie – wpływa na rywalizację na boisku, a jej zapewnienie jest kwestią zasad fair play i zwyczajnej uczciwości.
Właśnie dlatego zadbaliśmy o to, by podczas organizowanego przez nas w Krakowie meczu Ligi Konferencji pomiędzy Szachtarem Donieck a Legią Warszawa na trybunach mogło zasiąść około 1,5–2 tysięcy kibiców Legii.
Spotkanie miało szczególny charakter ze względu na napięcia związane z relacjami polsko-ukraińskimi. Mimo to odbyło się w znakomitej atmosferze. (Na marginesie: rzadko spotyka się kibiców, którzy przytulają się równie często jak kibice Legii Warszawa – przed meczem, w jego trakcie i po końcowym gwizdku – co pewnie poprawiło atmosferę również).
Znamienne jest, iż w kraju, który przez tyle lat walczył o wolność, dziś odbiera się ją innym – w tym przypadku kibicom, którzy chcą po prostu obejrzeć mecz swojej drużyny.
Nie jest to ani szczególnie patriotyczne, ani specjalnie mądre.
Nasza reakcja będzie zależała od treści otrzymanych wyjaśnień. Bierzemy pod uwagę zarówno pozostawienie sprawy bez dalszych działań, jak i radykalne kroki, z których jesteśmy znani.
Szanujemy władze innych klubów (no dobra z małymi wyjątkami) więc spokojnie poczekamy na odpowiedź.
Uszanowanie na resztę tygodnia”.
Wszystko wskazuje, iż sprawa będzie miała ciąg dalszy. Mecz Legia – Wisła zaplanowano 11 października.

1 godzina temu















