Wisła Kraków na wiosnę seryjnie traci punkty i traci przewagę w tabeli. – Zbyt dużo remisów. Musimy wrócić do swojej skuteczności i być bardziej skoncentrowani – zaznacza prezes Jarosław Królewski.
Wisła w niedzielę zremisowała kolejne spotkanie – tym razem ze Zniczem Pruszków. To trzeci remis tej rundzie, do tego krakowianie dodali jedną wygraną.
Taki zestaw wyników sprawia, iż gdyby przygotować tabelę tylko za rundę wiosenną, to piłkarze Mariusza Jopa byliby dopiero na siódmej pozycji!
– Na własnym stadionie musimy prezentować wyższy poziom koncentracji i jakości. Wiemy, iż mamy obszary do poprawy – to fakt, z którym się mierzymy, ale też jasny kierunek do pracy. najważniejsze jest, aby nie ulegać emocjom ani narracjom, które mogą stać się samospełniającą się prognozą. Liczy się codzienna, konsekwentna praca i racjonalne podejście do procesu – napisał w w portalu X Jarosław Królewski, prezes Wisły.
Topnieje, choć nie drastycznie, także przewaga krakowian w tabeli. Po rundzie jesiennej mieli 12 punktów więcej od trzeciego miejsca, teraz jest ich 10.
– Mamy niemal identyczną przewagę nad 2. i 3. miejscem jak po 15. kolejce. Jesteśmy liderem przez 23 kolejki. Samo to w sobie jest pewnego rodzaju anomalią. Mimo absolutnie gorszego momentu nie przegrywamy meczów. Zbyt dużo remisów. Musimy wrócić do swojej skuteczności i być bardziej skoncentrowani. Czujność i skupienie to dwa słowa klucz. Natomiast nie popadajmy w ekstrema. Czarnowidztwem można zrobić dużo więcej złego niż się wydaje – napisał Królewski po meczu ze Zniczek.
Kolejne spotkanie Wisła zagra już w sobotę, gdy zmierzy się na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław.
ML

2 godzin temu















