Wyjątkowy gość w liceum. Wywiad, rozgrzewka, ćwiczenia i mecz siatkówki z Jakubem Miśkowiakiem [ZDJĘCIA]

2 miesięcy temu

Jakub Miśkowiak gościem w rawickim liceum

Samorząd Uczniowski I LO im. Jarosława Dąbrowskiego w Rawiczu udowodnił, iż pomaganie może iść w parze z wielkimi sportowymi emocjami. Gościem specjalnym dzisiejszego spotkania (21 stycznia 2026 r.) był jeden z najbardziej utalentowanych żużlowców młodego pokolenia Jakub Miśkowiak. w okresie 2026 Rawiczanin będzie startował w drużynie częstochowskich Lwów, a to oznacza, iż przez cały czas będzie występował w żużlowej Ekstralidze. Jako junior wywalczył cztery złote medale mistrzostw świata - jeden indywidualnie, a trzy w drużynie.

Na początek Rawiczanin odpowiadał na pytania uczniów. Zadawali je Ola i Kacper.

  • Jakub Miśkowiak o początkach kariery

Zacząłem jeździć na motocrossie od małego. Później z motocrossem musiałem się pożegnać. Co prawda cały czas chętnie na nim jeżdżę, ale bardziej poszedłem w stronę żużla. W rodzinie jeździł wujek. Od małego się w sumie wychowywałem przy warsztacie żużlowym. To mi się podobało i wiedziałem, iż chcę to w życiu robić.

  • O osiągnięciu sukcesów w młodym wieku

Myślę, iż na pewno trzeba mieć dużo determinacji i dużo pracy trzeba włożyć, żeby takie wyniki osiągnąć. Na pewno trzeba też mieć dużo szczęścia, żeby jak najwięcej kontuzje omijały. Mówiąc w skrócie: ciężka praca, determinacja i dążenie do celu.

  • O dbaniu o kondycję fizyczną

Zimą trenuję na sali - cztery, pięć razy w tygodniu, Do tego bieganie, czasami basen, ale też uważam, jak się odżywiam. W sportach motorowych istona jest waga. Im mniej kilogramów, tym lepiej, tym później szybciej poruszasz się na torze.

  • O radzeniu sobie ze stresem

Gdy jeździmy tydzień w tydzień, z zawodów na zawody, to z tym stresem się oswajamy i po prostu się do niego przyzwyczajamy. Oczywiście, trzeba się tego nauczyć, żeby nie przeszkadzał ci w wykonywaniu tego, co masz zrobić jak najlepiej. Czasami stres potrafi przeszkadzać. Trzeba nad nim zapanować.

Crème de la crème

Po wywiadzie przyszedł czas na to, co najciekawsze. Uczniowie liceum zeszli z trybun do szatni. Przebrali się i przystąpili do rozgrzewki i ćwiczeń. Zadania prezentował żużlowiec. Uczniowie biegali, skakali, rzucali i sprawdzali swój refleks. Na zakończenie odbył się mecz siatkarski.

Czy długo było trzeba namawiać żużlowca na spotkanie, w trakcie którego wspierano WOŚP?

- Nie. Gdy dostałem tutaj zaproszenie, no to powiedziałem sobie, iż to fajna sprawa by przyjść i wziąć w takim wydarzeniu udział. Wcześniej nie miałem za bardzo okazji, żeby poprowadzić lekcję. Cieszę się, iż mogłem w Rawiczu poćwiczyć, a także pograć tutaj z dziewczynami i chłopakami w siatkówkę - podkreślił Jakub Miśkowiak.

Jak ocenia dyspozycję młodzieży?

- Widać, iż każdy w czymś jest dobry, jedni lepsi w tym, drudzy w czymś innym. To cieszy, iż chcą po prostu ćwiczyć i fajnie im to wychodzi. Dzisiaj pojawiłem się w innej roli niż zwykle, to także dla mnie nowe doświadczenie. Cieszę się z tego spotkania - podsumował.

Uczniowie nie ukrywali, iż podobała im się taka lekcja.

- Wrażenia bardzo fajne, ponieważ na co dzień nie mamy okazji się spotkać z żużlowcami i osobami z tego sportu - powiedział Wojtek z rawickiego liceum. - Warto było posłuchać, jak Kuba właśnie sobie radzi w dniu żużlowym i, jaką drogę przebył, by być tak wysoko, czyli w żużlowej Ekstralidze. Fajnie było zobaczyć i posłuchać wszystkiego od kulis, jak to wygląda. Myślę iż takie akcje zwiększą atrakcyjność naszej szkoły - dodał.

Udział w wydarzeniu był możliwy po wykupieniu specjalnej cegiełki w cenie 10 zł. Dochód z ich sprzedaży trafi na konto WOŚP.

https://rawicz24.pl/wiadomosci/wielka-orkiestra-swiatecznej-pomocy-w-rawiczu-sprawdz-harmonogram-34-finalu/oRF5HsRs5iTEEi3zuPh7
Idź do oryginalnego materiału