Wyjazd do sanatorium - Witamina FM

2 godzin temu
Od przysłowiowego “łupania w krzyżu”, przez reumatyzm, choroby serca, nadciśnienie, aż po osteoporozę czy otyłość. Różne są przypadłości, które można leczyć w sanatoriach. Wyjazdy do takich ośrodków są całkiem popularne, 18 tysięcy mieszkańców Lubelszczyzny udało się na takie wyjazdy w celu poprawy swojego zdrowia. Oczywiście mówimy tu o wyjazdach w ramach NFZ - na które skierować może nas lekarz, który musi też wziąć pod uwagę okoliczności towarzyszące, bo mówimy tu o leczeniu bodźcowym. A od 3 lat wszystko jest załatwiane w formie elektronicznej między lekarzem a NFZ, pacjent nie musi latać nigdzie z papierami. Kiedy dostaniemy już skierowanie, lekarz specjalista ocenia, do jakiego sanatorium i w jakim celu nas wysyła, bo możemy się znaleźć blisko, do Nałęczowa - a równie dobrze możemy trafić na drugą stronę kraju. Jak już wszystko zostanie stwierdzone - dostaniemy termin wyjazdu, który może trwać od 21 do 28 dni, w zależności od celu i przypadku. Tutaj metody leczenia są różne, bo mamy wykorzystanie naturalnych zasobów w postaci surowców czy wody mineralnej, czy też różne ćwiczenia - łącznie odbywamy 3 zabiegi dziennie, minimum 54 w trakcie wyjazdu, a całość jest bezpłatna o ile chodzi o leczenie. Koszty wchodzą w kwestii zakwaterowania, cateringu i transportu, tutaj pacjent sam musi o to zadbać. Wspomniałem na początku o seniorach - oczywiście to wśród nich takie wyjazdy są najpopularniejsze, jednak tutaj jest głównie kwestia potrzeby, bo choćby dzieci mogą zostać wysłane na taki wyjazd - przez cały rok.
Idź do oryginalnego materiału