Era bankowej anonimowości definitywnie się skończyła, choć wielu Polaków wciąż żyje w błogiej nieświadomości. Popularność zagranicznych aplikacji finansowych (fintechów), oferujących konta z niemieckimi, litewskimi czy holenderskimi numerami IBAN, bije rekordy. Kuszą nas darmowym prowadzeniem rachunku, korzystną wymianą walut i łatwym dostępem do globalnych giełd. Użytkownicy tych platform często wychodzą z założenia, iż skoro pieniądze są „w chmurze” lub w zagranicznym banku, to polski Urząd Skarbowy nie ma do nich dostępu. To jeden z najgroźniejszych mitów finansowych 2026 roku.

Fot. Obraz zaprojektowany przez Warszawa w Pigułce wygenerowany w DALL·E 3.
Prawda jest brutalna: zagraniczne instytucje finansowe raportują stany kont i dochody Polaków niemal tak samo skrupulatnie, jak banki krajowe. Zatajenie tych środków w rocznym zeznaniu PIT to prosta droga do kontroli skarbowej, naliczenia zaległego podatku wraz z odsetkami oraz dotkliwego mandatu.
Automatyczna wymiana informacji – Wielki Brat patrzy na Twoje konto
Kluczem do zrozumienia zagrożenia jest mechanizm CRS (Common Reporting Standard). To globalny standard automatycznej wymiany informacji w dziedzinie opodatkowania, do którego przystąpiło ponad 100 państw, w tym kraje Unii Europejskiej oraz wiele rajów podatkowych. W praktyce oznacza to, iż jeżeli jesteś polskim rezydentem podatkowym (czyli tu mieszkasz i tu masz centrum interesów życiowych), a założysz konto w aplikacji zarejestrowanej na Litwie, w Belgii czy na Cyprze, tamtejszy organ podatkowy otrzyma informację o Twoich saldach i zyskach.
Następnie dane te są pakowane w raporty i automatycznie przesyłane do polskiej Krajowej Administracji Skarbowej (KAS). Polscy urzędnicy nie muszą choćby wysyłać specjalnych wniosków o udostępnienie danych – dostają je „na tacy”. Systemy informatyczne fiskusa parują te dane z Twoim numerem PESEL i sprawdzają, czy zyski wykazane w raportach zagranicznych pokrywają się z tym, co wpisałeś w swoim zeznaniu PIT-38 lub PIT-36. jeżeli system wykryje rozbieżność – a w przypadku braku zgłoszenia jest ona oczywista – machina kontrolna rusza automatycznie.
Pułapka oprocentowania i „Cashbacku”
Wielu użytkowników zagranicznych aplikacji nie inwestuje aktywnie na giełdzie, a jedynie trzyma tam środki w euro lub dolarach. Pułapka tkwi w „kontach oszczędnościowych” lub automatycznym naliczaniu odsetek od wolnych środków, co oferuje wiele nowoczesnych platform. W polskim banku sprawa jest prosta: bank automatycznie pobiera 19 procent „podatku Belki” i odprowadza go do urzędu. Ty otrzymujesz kwotę netto i nie musisz niczego wykazywać w PIT.
W przypadku zagranicznych fintechów ten mechanizm najczęściej nie działa. Aplikacja wypłaca Ci pełną kwotę odsetek brutto (chyba iż pobiera podatek u źródła w innym kraju, co komplikuje sprawę jeszcze bardziej). Twoim obowiązkiem jest samodzielne wyliczenie należnego podatku w Polsce i wpisanie go do odpowiedniej rubryki w rocznym zeznaniu podatkowym. jeżeli otrzymałeś w 2025 roku choćby 10 euro odsetek od zagranicznego podmiotu i nie wykazałeś tego w PIT składanym w 2026 roku, popełniasz wykroczenie skarbowe. Urząd Skarbowy z łatwością to wyłapie, ponieważ w raportach CRS widnieje pozycja „Interest” (odsetki).
Giełda bez PIT-8C. Koszmar samodzielnego liczenia
Jeszcze większy problem mają osoby, które skusiły się na „inwestowanie bez prowizji” w akcje amerykańskie czy fundusze ETF za pośrednictwem zagranicznych brokerów. Polski dom maklerski ma obowiązek wystawić Ci do końca lutego formularz PIT-8C, w którym czarno na białym masz podliczone zyski i straty. Dane te zaciągają się automatycznie do usługi Twój e-PIT. Wystarczy zaakceptować zeznanie.
Zagraniczny broker (nawet taki, który ma aplikację po polsku i intensywnie reklamuje się w polskim internecie) nie wystawi Ci PIT-8C. Otrzymasz jedynie wyciąg z operacjami, często w języku angielskim, w formacie PDF lub Excel. Zgodnie z polskim prawem, musisz samodzielnie przeliczyć każdą transakcję (kupna i sprzedaży) oraz każdą otrzymaną dywidendę na złotówki. Co istotne, musisz zastosować średni kurs NBP z dnia roboczego poprzedzającego dzień uzyskania przychodu lub poniesienia kosztu.
Wyobraź sobie, iż wykonałeś w 2025 roku 50 transakcji. To oznacza 100 przeliczeń kursowych. Jeden błąd w dacie lub kursie waluty sprawia, iż Twoje zeznanie jest wadliwe. jeżeli zaniżysz podatek, narażasz się na odsetki i karę. jeżeli zawyżysz – tracisz pieniądze. Wielu podatników, widząc skomplikowanie tego procesu, po prostu „zapomina” wpisać te zyski do PIT, licząc na to, iż niska kwota nie zainteresuje urzędników. To hazard, który w dobie cyfryzacji KAS rzadko się opłaca.
Dywidendy zagraniczne – podwójne opodatkowanie?
Osobną kategorią problemów są dywidendy od spółek zagranicznych (np. z USA, Niemiec czy Wielkiej Brytanii). Tu w grę wchodzą umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. Często zdarza się, iż podatek został już pobrany w kraju siedziby spółki (np. 15 procent w USA). W Polsce musisz dopłacić różnicę do polskich 19 procent (czyli w tym przypadku 4 procent). Niestety, mechanizm ten wymaga poprawnego udokumentowania zapłaconego podatku za granicą.
Brak wiedzy podatników prowadzi do dwóch skrajności: albo płacą podatek podwójnie (raz za granicą, raz w Polsce pełne 19 procent), albo nie płacą w Polsce nic, uznając, iż „skoro w Ameryce zabrali, to jestem czysty”. W drugim przypadku powstaje zaległość podatkowa, którą Urząd Skarbowy wyegzekwuje wraz z odsetkami.
Kryptowaluty a Revolut i inne aplikacje
Wiele aplikacji bankowych umożliwia w tej chwili zakup kryptowalut jednym kliknięciem. Dla fiskusa nie ma znaczenia, czy kupujesz Bitcoina na specjalistycznej giełdzie, czy w aplikacji do płatności mobilnych. Zasady są te same: przychód powstaje w momencie wymiany kryptowaluty na walutę tradycyjną (fiat) lub zapłaty kryptowalutą za towar/usługę.
Częstym błędem jest myślenie, iż dopóki środki „leżą w aplikacji” i nie zostały przelane na główne konto bankowe w Polsce, to podatek nie obowiązuje. To nieprawda. jeżeli w ramach aplikacji sprzedałeś krypto i masz tam saldo w Euro lub PLN, nastąpiło zdarzenie podatkowe. Aplikacje te, działając na terenie UE, podlegają coraz surowszym dyrektywom (np. DAC8) i raportują operacje kryptoaktywami. Zatajenie obrotu kryptowalutami to w 2026 roku jeden z głównych celów kontroli skarbowych, ze względu na wysokie wartości tych transakcji.
Nieujawnione źródła dochodu – kara 75 procent?
W skrajnych przypadkach, gdy kwoty przepływające przez zagraniczne konta są znaczne i nie mają pokrycia w oficjalnych zarobkach podatnika w Polsce, Urząd Skarbowy może zastosować najcięższe działo: podatek od dochodów z nieujawnionych źródeł przychodów. Stawka w tym przypadku wynosi aż 75 procent.
Dzieje się to w sytuacji, gdy np. kupujesz nieruchomości lub luksusowe dobra, a środki na ten cel przelewasz z „niewidocznego” (Twoim zdaniem) konta zagranicznego, na które wcześniej wpływały pieniądze z pracy na czarno czy niezarejestrowanej działalności. Gdy fiskus zapyta: „Skąd miał pan pieniądze na to konto?”, a Ty nie będziesz w stanie wskazać opodatkowanego źródła, konsekwencje będą niszczące dla Twojego majątku.
What does this mean for you? – Jak wyjść na prostą?
Posiadanie zagranicznego konta jest całkowicie legalne, problemem jest jedynie brak transparentności wobec fiskusa. Oto co musisz zrobić, aby spać spokojnie:
- Pobierz historię transakcji: Zaloguj się do każdej zagranicznej aplikacji finansowej i pobierz pełne zestawienie operacji za rok 2025. Szukaj pozycji takich jak „Dividend”, „Interest”, „Capital Gains”.
- Zatrudnij księgowego lub użyj aplikacji podatkowej: jeżeli masz dużo transakcji walutowych, manualne liczenie jest ryzykowne. Na rynku dostępne są polskie aplikacje, które importują pliki PDF/CSV od zagranicznych brokerów i generują gotowy raport do PIT. Koszt takiej usługi to zwykle 50-150 zł, co jest ułamkiem ewentualnej kary.
- Wypełnij PIT-38 i załącznik PIT/ZG: Dochody z kapitałów pieniężnych wykazuje się w PIT-38. jeżeli podatek został zapłacony za granicą, konieczne może być wypełnienie załącznika PIT/ZG, aby uniknąć podwójnego opodatkowania.
- Złóż czynny żal, jeżeli zapomniałeś: jeżeli czytasz ten tekst po terminie rozliczenia lub zorientowałeś się, iż nie wykazałeś zagranicznych zysków w latach ubiegłych, natychmiast złóż korektę zeznania wraz z czynnym żalem i wpłać zaległy podatek z odsetkami. To jedyny sposób, by uniknąć mandatu karnego.
Pamiętaj: ignorancja nie zwalnia z odpowiedzialności, a w cyfrowym świecie finansów słowo „ukryte” traci swoje znaczenie.

2 godzin temu



