Zaskakujący telefon do dziennikarza Onetu. "Każdy jest do trafienia w jakiś sposób"

2 godzin temu
Zdjęcie: Powstający browar w Toszku oraz zdjęcie telefonu


Podczas pracy nad materiałem o browarze pod oknami oddziału odwykowego w Toszku odbieram tajemniczy telefon. Dzwoniący przedstawia się jako rzecznik prasowy szpitala. Prosi o zadanie pytań, na które przygotuje odpowiedzi. Kwestie politycznych powiązań między dyrektorem a inwestorem browaru wywołują jednak u rozmówcy niespodziewaną reakcję. — Na początku byłem bardzo sympatyczny, ale teraz zmieniam nastawienie do pana i powiem, jak ta historia się skończy — słyszę w pewnym momencie po drugiej stronie.
Idź do oryginalnego materiału