Podrażniona tą wpadką biłgorajska ekipa najpierw pokonała na własnym stadionie Lewart Lubartów 3:2 (2:1), a w następnej serii gier wygrała na boisku ze sztuczną murawą przy ul. Przemysłowej w Łęcznej z Górnikiem II 6:0 (1:0).W pierwszej części zawodów w Łęcznej Łada zdobyła tylko jedną bramkę. W 23 minucie rzut rożny wykonał Kamil Woźniak, piłkę zgrał głową Bohdan Krywołapow, a skutecznym strzałem z woleja popisał się Aleksiej Gonczarewicz. Na początku drugiej połowy meczu Patryk Czułowski prostopadłym zagraniem „uruchomił” przed polem karnym Patryka Dorosza, ten zaś zdobył swoją dziewięćdziesiątą szóstą bramkę dla Łady w meczach ligowych i pucharowych. PRZECZYTAJ: Piłkarska 4 liga: Patryk Dorosz goni setkę! Łada Biłgoraj pokonała Lewart LubartówNastępnie faulowany był Alan Duma, a z rzutu wolnego sprawiedliwość wymierzył Czułowski. W 71 minucie bramkę strzałem z woleja zdobył Cezary Pęcak. Minutę później skutecznym strzałem zza pola karnego wykazał się Bartłomiej Poleszak. Wynik spotkania na 6:0 dla Łady ustalił Kacper Zarczuk. Dokonał tego „główką”, dobijając strzał Pęcaka, obroniony przez bramkarza Szymona Puchalskiego. – Mecz możemy podzielić na dwie odmienne części. W pierwszej połowie było to wyrównane spotkanie, bardzo dobre w naszym wykonaniu. Wytrąciliśmy przeciwnikowi z rąk wszystkie jego atuty. Potrafiliśmy wyjść spod pressingu rywala, by budować akcję na jego połowie boiska, a choćby zepchnąć go do tzw. obrony niskiej. Szukaliśmy także swoich szans w kontratakach. Niestetyt, straciliśmy bramkę po rozegraniu przez przeciwnika rzutu rożnego. W drugiej połowie meczu wyglądaliśmy jak zlepek zawodników, którzy zapomnieli o wszelkich założeniach taktycznych. Traciliśmy bramki po bardzo prostych, zupełnie niepotrzebnych błędach, których można było uniknąć. Mamy jednak bardzo młody i niedoświadczony zespół. Większość zawodników ma od 16 do 18 lat. Takie błędy mogą im się przytrafiać. Musimy jednak zachowywać koncentrację na odpowiednim poziomie nie tylko przez czterdzieści pięć minut, ale w ciągu całego meczu, bo tak mocny przeciwnik, jakim była Łada, bezlitośnie potrafi to wykorzystać – komentuje szkoleniowiec Górnika II Kacper Duduś, znany na boiskach Zamojszczyzny m.in. z gry w Huczwie
Tyszowce.CZYTAJ TEŻ: Hetman Zamość w trybie czwartoligowymGórnik II Łęczna 0 – 6 Łada 1945 Biłgoraj 0:6 (0:1)Gole: 0:1 Gonczarewicz 23, 0:2 Dorosz 47, 0:3 Czułowski 54, 0:4 Pęcak 71, 0:5 Poleszak 72, 0:6 Zarczuk 79.Górnik II: Puchalski – Bronowicki (80 Idzikowski), Rzeszutek, Dąber (58 Stępniak), Korkosz (75 Kamieniecki) – Steszuk (58 Kołodziejczak), Małyska (75 Wasilewski), Brzyski, Stachorzecki (58 S. Bałaszek), Orzyłowski (63 Chabros) – Samonek; trener Duduś.Łada: Alfimow – Pytka, Figiel, Gonczarewicz, Woźniak (72 Kościelski) – Czułowski (58 Poleszak), Krywołapow (77 Kaczor), Kutyła (58 Pęcak) – Duma (72 Proć), Dorosz (67 Zarczuk), Wachowicz (58 Ziętek); trener Zając.Żółte kartki: Bronowicki (Górnik II), Duma (Łada). Sędziował: Jamrowski (Czemierniki).