Zmarł Phil Campbell, gitarzysta zespołu Motörhead, w którym grał przez 31 lat - podała BBC na swojej stronie internetowej, powołując się na rodzinę muzyka. Był najdłużej grającym gitarzystą w historii Motörhead.
BBC powołała się na rodzinę Phila Campbella, która poinformowała w oświadczeniu zamieszczonym na Facebooku, iż muzyk zmarł po „długiej i odważnej walce na oddziale intensywnej terapii, po skomplikowanej, poważnej operacji”, opisując go jako „oddanego męża, wspaniałego ojca i dumnego i kochającego dziadka, zwanego czule »Bampi«”.
„Miał Motörhead we krwi”
W opublikowanym na portalu Instagram wpisie zespół Motörhead napisał, iż „świat właśnie stracił ogromny promień światła”.
„Phil był wspaniałym gitarzystą, kompozytorem, wykonawcą i muzykiem, który miał Motörhead we krwi. Zawsze przewodził swoim darem gry na gitarze i miał wspaniałe poczucie humoru, ale przede wszystkim przewodził sercem” - zaznaczono.
Phil Campbell był gitarzystą Motörhead od 1984 do 2015 roku, kiedy zespół rozpadł się po śmierci frontmana Lemmy'ego Kilmistera. Zastąpił gitarzystę Briana Robertsona. Po zakończeniu działalności zespołu stworzył grupę Phil Campbell and the Bastard Sons, w której grał razem ze swoimi synami.
Brytyjski, rockowy, heavymetalowy zespół Motörhead został założony w 1975 roku. Jest autorem takich przebojów jak m.in. „Ace of Spades”, „Overkill”, „Killed by Death” oraz „Iron Fist”. Ich najsłynniejszy album Ace Of Spades został wydany w 1980 roku i jest uznawany za jeden z najważniejszych albumów w historii metalu. Działalność Motörhead miała wpływ na wiele zespołów metalowych, np. Metallica i Slayer.
Miał wystąpić w Polsce
W tym roku Phil Campbell and the Bastard Sons mieli wystąpić jako support podczas polskiego koncertu Judas Priest, który odbędzie się 28 lipca w Warszawie.
Muzyk zmarł w wieku 64 lat.

1 godzina temu








