Zniszczenia w tramwajach i autobusach MPK Łódź. Problem, który wraca jak bumerang

3 tygodni temu

Zdjęcie „siedziska nie do pary” wykonane w jednym z łódzkich tramwajów w kilka godzin obiegło media społecznościowe. Dla wielu internautów było jedynie ciekawostką, jednak w rzeczywistości to symbol znacznie poważniejszego zjawiska. Wandalizm w pojazdach MPK Łódź to problem, który regularnie wraca i generuje realne koszty.

Skąd w tramwaju siedzenie z inną tapicerką niż pozostałe? Odpowiedź jest niestety prosta - często to efekt zniszczeń, których nie da się już usunąć.

- Siedzenia są rozcinane nożem, oblewane piwem. Czasami nie da się ich naprawić lub doczyścić, stąd jest konieczna wymiana

tłumaczy Piotr Wasiak, rzecznik prasowy MPK Łódź.

Flamaster, nóż i siła zamiast kultury

Regularni użytkownicy komunikacji miejskiej bez trudu zauważą ślady wandalizmu w pojazdach. Napisy wykonane flamastrem pojawiają się na ścianach, sufitach i siedzeniach. Do tego dochodzą porysowane ostrym narzędziem szyby czy uszkodzone drzwi, niszczone podczas prób ich siłowego otwierania.

MPK Łódź podkreśla, iż takie zdarzenia są zgłaszane policji. W ustalaniu sprawców często pomaga monitoring, który znajduje się w większości pojazdów. Spółka nie prowadzi jednak dokładnych statystyk dotyczących liczby incydentów ani kosztów ich usuwania.

- Czasami trudno byłoby określić czy coś zostało zniszczone celowo, przypadkowo czy jest to wynik eksploatacji

- tłumaczy rzecznik i dodaje, iż każdy akt wandalizmu jest bulwersujący.

Gdy wandalizm zagraża bezpieczeństwu

Najpoważniejsze przypadki nie ograniczają się wyłącznie do estetyki. Zniszczenia mogą realnie wpływać na bezpieczeństwo pasażerów i funkcjonowanie komunikacji miejskiej.

- Najbardziej niebezpieczne są oczywiście te, które mogą wpłynąć na bezpieczeństwo innych pasażerów - wybijanie szyby czy niszczenie drzwi w pojeździe. Należy pamiętać, iż często po takich zdarzeniach dochodzi do zatrzymania ruchu, zjazdu pojazdu do zajezdni i konieczności podstawienia nowego autobusu i tramwaju

- dodaje Piotr Wasiak.

Wandale czują się bezkarni

Pasażerowie nie kryją irytacji. Ich zdaniem problem narasta, a sprawcy rzadko ponoszą realne konsekwencje. W rozmowach z mieszkańcami powtarza się jeden wniosek: tylko zdecydowane kary mogłyby coś zmienić.

- Nie dość, iż komunikacja w Łodzi jest zawodna, to jeszcze wandale dokładają nam wątpliwej jakości doznania estetyczne podczas podróży. Porysowane szyby w tramwajach starszego typu to niestety norma. Wandale czują się bezkarni. Widać to też w łódzkich przejściach podziemnych czy elewacjach budynku

- kwituje Łodzianka, którą spotkaliśmy na przystanku Piotrkowska Centrum.

https://tulodz.pl/wiadomosci-lodz/6-linii-mpk-unieruchomionych-centrum-lodzi-sparalizowane/evJbEqWaDSB0fZVkxLA7
Idź do oryginalnego materiału