Dziś w nocy nasze niebo pokazało coś, co jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe do zobaczenia w tej części Polski. Nad Świnoujściem pojawiła się zorza polarna. Zjawisko, które zwykle kojarzymy z daleką północą, Skandynawią i kołem podbiegunowym, tym razem dało się dostrzec także nad Bałtykiem.
Na północnym horyzoncie niebo zaczęło zmieniać kolor. Najpierw delikatne pojaśnienia, potem wyraźne pasma światła. Zieleń, miejscami przechodząca w róż i fiolet, falowała powoli, jakby niebo oddychało. Dla wielu osób był to widok absolutnie niezwykły, niemal nierzeczywisty.
Pierwsza zorza polarna w tym roku nad Świnoujściem
Zorza polarna powstaje, gdy naładowane cząstki wyrzucane przez Słońce docierają do ziemskiej atmosfery i zderzają się z jej cząsteczkami. W ostatnich dniach aktywność słoneczna była wyjątkowo silna. Doszło do potężnych rozbłysków na Słońcu, a wyrzut plazmy dotarł do Ziemi, wywołując silną burzę geomagnetyczną. To właśnie ona przesunęła zorzę znacznie dalej na południe niż zwykle.
Świnoujście, dzięki położeniu nad morzem i otwartemu północnemu horyzontowi, stało się idealnym miejscem do obserwacji tego zjawiska. Wielu mieszkańców i turystów, często zupełnie przypadkiem, spojrzało w niebo i zobaczyło coś, co zostanie w pamięci na długie lata.
Takie zjawiska przypominają, jak kilka trzeba, by natura całkowicie zmieniła codzienny krajobraz. Jednej nocy zwykłe zimowe niebo nad Świnoujściem zamieniło się w kosmiczny spektakl światła. jeżeli ktoś miał szczęście zobaczyć zorzę tej nocy, był świadkiem jednego z najbardziej niezwykłych widowisk, jakie może zaoferować przyroda.
To była noc, o której będzie się mówić jeszcze długo. Noc, gdy zorza polarna rozświetliła niebo nad Świnoujściem.

4 godzin temu













