Żyd Milei wprowadza w Argentynie drakońskie kary za „antysemityzm”

3 godzin temu

Ostatnio w Argentynie rozgorzała debata o skali „antysemityzmu” oraz sposobach jego zwalczania. Dyskusję rozpoczęły nagrania krążące w mediach społecznościowych, dokumentujące fakty podpalania przez Żydów argentyńskich lasów, które następnie, inni Żydzi mieli kupować od państwa za bezcen. Wywołało to falę nienawiści do tej nacji. W odpowiedzi, rząd żydowskiego prezydenta Javiera Milei zapowiedział bardziej zdecydowane podejście do zwalczania „antysemityzmu” i zaostrzenie prawa karnego.

Żyd Milei wprowadza w Argentynie drakońskie kary za „antysemityzm”. W ostatnich miesiącach argentyńską opinią publiczną wstrząsnęło m.in. nagranie uczniów skandujących antyżydowskie hasła podczas szkolnej wycieczki. Wideo wywołało oburzenie wśród światowego lobby żydowskiego a jego delegatury zapowiedziały złożenie zawiadomienia o podżeganiu do nienawiści. Sam prezydent Milei określił incydent jako „godny potępienia”.

Wzrost napięć nie jest zjawiskiem odosobnionym. Według danych organizacji DAIA liczba incydentów antyżydowskich w Argentynie znacznie wzrosła w ostatnich miesiącach, co skłoniło polityków do rozważenia surowszych przepisów wobec „mowy nienawiści” i „przestępstw motywowanych uprzedzeniami”.

Rząd Milei równolegle pracuje nad szeroką reformą kodeksu karnego, która zakłada ostrzejsze kary za różne przestępstwa oraz podejście „zero tolerancji” wobec przemocy i ekstremizmu. Propozycje obejmują zaostrzenie sankcji w kilku obszarach oraz zmiany proceduralne mające przyspieszyć postępowania sądowe. Pojawiła się choćby propozycja karania za mowę nienawiści wobec żydów, wyrokami do 12 lat więzienia. Wydaje się ona jednak nierealna do wprowadzenia i najpewniej górne widełki zamkną się w granicach 3 lat.

Eksperci podkreślają, iż Argentyna ma szczególną historię walki z „antysemityzmem’ — od zamachu na centrum AMIA w 1994 roku po liczne śledztwa dotyczące nazistowskiej propagandy. Już wcześniej policja zamykała sklepy oferujące materiały o charakterze nazistowskim po wielomiesięcznych dochodzeniach.

Warto jednak zaznaczyć, iż część szczegółów krążących w mediach społecznościowych — w tym wysokość konkretnych kar czy zakres nowych przepisów — bywa przedstawiana w sposób uproszczony lub bez pełnego kontekstu legislacyjnego. Na razie większość zapowiedzi rządu dotyczy szerokiej reformy prawa karnego, a nie jednego, konkretnego aktu prawnego wymierzonego wyłącznie w „antysemityzm”.

Debata wokół nowych regulacji wpisuje się w szersze spory o granice wolności słowa i bezpieczeństwa publicznego w Ameryce Łacińskiej. Żydowscy i szabesgojscy zwolennicy zmian argumentują, iż twardsze prawo ma chronić mniejszości i ograniczać ekstremizm, podczas gdy krytycy ostrzegają przed ryzykiem nadmiernej penalizacji wypowiedzi politycznych oraz przekazywania prawdy, niewygodnej dla Żydów.

Polecamy również: Skandal w Holandii: celowo zawyżano pomiary temperatury

Idź do oryginalnego materiału