194 mandaty przez całe wakacje – a łamiących zakaz na Królewskiej było więcej w jeden weekend. Ratusz myśli o zmianach

1 dzień temu
Zdjęcie: Straż Miejska na zamkniętej w wakacyjny weekend ul. Królewskiej


W minionym sezonie wakacyjnym ul. Królewska w Lublinie – na odcinku od ul. Bajkowskiego do ul. Podwale – ponownie była zamykana dla ruchu kołowego w każdy weekend od 5 czerwca do 30 sierpnia. Ograniczenie obowiązywało regularnie od piątku od godziny 18:00 do końca niedzieli. Mimo iż ten model funkcjonuje w Śródmieściu już czwarty rok, wielu kierowców za nic miało znak B-1 i traktowało zamkniętą trasę jak zwykłą ulicę przelotową.

Podczas letnich działań funkcjonariusze Straży Miejskiej w Lublinie nałożyli na kierowców 194 mandaty karne na łączną kwotę 26 600 zł. Do tego mundurowi skierowali jeden wniosek do sądu o ukaranie oraz zastosowali 25 pouczeń. Każdy z ukaranych otrzymał dodatkowo 8 punktów karnych, co łącznie daje ponad 1,5 tysiąca punktów przypisanych do kont kierowców.

Dlaczego nikt nie pilnował zakazu przez cały czas?

Dla porównania w analogicznym okresie ubiegłego roku strażnicy ukarali 97 kierowców i zastosowali 8 pouczeń – liczba ukaranych wzrosła więc dwukrotnie. Mimo to piesi i mieszkańcy regularnie alarmowali, iż w weekendowe dni samochody swobodnie poruszały się po Królewskiej, bo na miejscu brakowało stałego posterunku. W efekcie w ciągu jednego słonecznego dnia ulicą potrafiło przejechać na zakazie więcej aut, niż strażnicy ukarali przez całe lato.

O powody takiego stanu rzeczy zapytaliśmy wprost lubelskich strażników.

– Z uwagi na szeroki zakres realizowanych zadań oraz konieczność reagowania na zgłoszenia mieszkańców, patrole straży miejskiej nie mogły pełnić stale służby wyłącznie w rejonie ul. Królewskiej. Kontrole przestrzegania zakazu ruchu prowadzone były doraźnie i cyklicznie, w ramach bieżącej organizacji służby – wyjaśnia Robert Gogola, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Lublinie.

Zobacz również

194 mandaty przez całe wakacje – a łamiących zakaz na Królewskiej było więcej w jeden weekend. Ratusz myśli o zmianach

Rowerzyści dojadą dalej al. Sikorskiego. Powstanie kolejne 360 metrów trasy rowerowej

WORD w Lublinie ogłosił przetarg na nowe samochody do egzaminów na prawo jazdy

Czarny weekend w Lublinie. Motor przegrał z Legią w 100. minucie, żużlowcy ulegli Toruniowi

Ratusz analizuje zmiany na kolejny sezon

Problem masowego łamania przepisów w ścisłym centrum jest dobrze znany również urzędnikom z lubelskiego ratusza. Choć oznakowanie pionowe stoi na swoim miejscu, miasto nie wyklucza przemodelowania zasad w przyszłym roku.

– Wprowadzona w tym miejscu organizacja ruchu jest znana mieszkańcom od 4 sezonów i jest sporządzona zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz czytelna dla kierowców. Umieszczone oznakowanie pionowe jest głównym nośnikiem informacji dla kierujących, natomiast znajdujące się pod znakami tabliczki informują o wyłączeniach lub ewentualnych dopuszczeniach do ruchu wąskiej grupy pojazdów. Niemniej aktualnie analizujemy różne nowe możliwości w zakresie organizacji ruchu w tej okolicy w kontekście przyszłego sezonu letniego – mówi Anna Czerwonka z biura prasowego Urzędu Miasta Lublin.

Idź do oryginalnego materiału