Avia prowadziła, Lechia wygrała

1 godzina temu

Po trzech zwycięstwach z rzędu, piłkarze Avii zanotowali trzy, kolejne porażki. Zespół Wojciecha Szaconia liczył, iż uda mu się przełamać w starciu z Lechią Zielona Góra, ale skończyło się na oczekiwaniach. Świdniczanie, podobnie jak w pojedynku z Zawiszą Bydgoszcz jako pierwsi strzelili gola i znów nie potrafili utrzymać korzystnego rezultatu.

Żółto – niebiescy od początku ruszyli na przeciwnika. W 18 min. gry Marcin Pigiel dostał podanie od Andrija Remeniuka i zdecydował się na strzał. Na jego nieszczęście futbolówkę, z linii bramkowej wybił gracz gości. Podobnie było po jednej z akcji Lechii. W rolę bohatera dumy lotniczego miasta wcielił się Kacper Orzechowski. Do przerwy kibice, zgromadzeni na stadionie przy ul. Sportowej nie obejrzeli goli.

Nie brakowało ich za to po przerwie. Sześć minut po wznowieniu Michał Zuber znalazł się w polu karnym Zielonogórzan. Piłkarz z numerem osiem na koszulce strzelił płasko, po ziemi, a futbolówka zatrzepotała w siatce. Kwadrans później nad drużynę ze Świdnika nadciągnęły czarne chmury, z których spadł prawdziwy grad goli. W ciągu pięciu minut goście trzykrotnie pokonywali Mateusza Białkę. Najpierw, z rzutu karnego zrobił to Marcin Szpakowski. Później z bliskiej odległości trafił Przemysław Bargiel, a na końcu miejscowych dobił Marcin Szmigiel.

– Wszyscy musimy dźwignąć ten trudny moment przede wszystkim mentalnie – powiedział po spotkaniu Wojciech Szacoń, szkoleniowiec żółto – niebieskich. – Nie chodzi o brak umiejętności, brak zaangażowania w proces treningowy, czy zły plan na mecz, bo on w pierwszej części działał, a tylko i wyłącznie o nasze nastawienie.

Po sześciu seriach gier Świdniczanie zajmują siódme miejsce w tabeli. W następnej kolejce czeka ich wyjazdowe starcie z trudnym rywalem, GKS Tychy. W tygodniu natomiast Wojciech Kalinowski i spółka zagrają przeciwko Wieczystej Kraków, w ramach 1/32 Pucharu Polski (Świdnik, 3 września, godz. 14.30).

Avia Świdnik – Lechia Zielona Góra 1:3 (0:0)

Zuber 51′ – Szpakowski 69′ (rzut karny), Bargiel 71′, Szmigiel 74′

Avia: Białka, Assuncao, Kumorek, Orzechowski, Kołodziejski, Pigiel (Niepsuj 75′), Zuber, Kamiński (Uliczny 75′), Jodłowski (Kryeziu 64′), Remeniuk (Skiba 84′) – Łącki (Pisarek 64′)

Lechia: Bursztyn, Lizakowski (Szpakowski 65′), Flis, Ostrowski, Kurowski, Szmigiel, Szczotko (Dębski 55′), Nahrebecki, Majchrzak (Aleksandrowicz 65′), Bargiel (Lisowski 80′), Olek (Więcek 55′)

żółte kartki: Kumorek, Kołodziejski, Orzechowski – Bargiel

sędziował: Łukasz Dobrzyński (Olsztyn)

Idź do oryginalnego materiału