Po raz pierwszy w tym sezonie „Stalówka” strzeliła w lidze rywalowi 3 gole, ale do zwycięstwa to nie wystarczyło. Spotkanie z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza zakończyło się remisem 3:3.
Zaczęło się sensacyjnie, bo już w 2. minucie po dośrodkowaniu Bartłomieja Kukułowicza z prawej strony, bramkę dla Stali zdobył uderzeniem z kilku metrów Damian Urban. Stadion oszalał ze szczęścia, ale trzy minuty później trybuny zamilkły, bo wicelider wyrównał. Igor Strzałek podał do Macieja Wolskiego, a ten wyłożył piłkę Kacprowi Karaskowi. Ten źle złożył się do strzału, piłkę wybił po jego słabym kopnięciu Michał Walski, ale wprost pod nogi Macieja Ambrosiewicza, który popisał się celnym strzałem z linii pola karnego.
Dwie akcje Sveca
Goście od tego momentu przejęli inicjatywę. Zamknęli Stal na jej połowie, ale defensywa „zielono-czarnych” nie chciała popełnić błędu. Jedenastka trenera Marcina Brosza atakowała, a Stal szukała swojej szansy w kontrach. Po jednej z nich, wpadł w pole karne Jakub Svec, ale Gabriel Isik zdołał wybić piłkę na rzut rożny. Kilka minut później słowacki napastnik Stali ponownie znalazł się z piłką w polu karnym rywala i zdołał oddać strzał z ostrego kąta, ale piłką musnęła tylko słupek i opuściła boisko.
Walski przechytrzył wszystkich
W 39. minucie sfaulowany przed polem karnym Bruk-Betu został Damian Oko. Rywale postawili mur, za nim „wyciągnął” się jak długi na ziemi Igor Strzałek, a do przy piłce ustawionej na 18 metrze stanęło dwóch piłkarzy: Damian Urban i Michał Wolski. Uderzył ten drugi. Mocno bita piłka poleciała pomiędzy ustawionym w murze Artemem Putiwcewem a Maciejm Wolskim oraz nad leżącym Strzałkiem i pomiędzy nogami bramkarza Bruk-Betu, i zatrzepotała w siatce.
Niewykorzystane okazje Termaliki
Po przerwie „Słoniki” ruszyły z… kopyta. Obrońcy Stali musieli dwoić się i troić w rozbijaniu ich akacji. Radzili sobie, ale nie ustrzegli się też błędów, które mogły zakończyć się utratą bramki. W 55. minucie pod bramką Piekutowskiego mocno się zakotłowało, do piłki doskoczył Strzałek, ale fatalnie przestrzelił z kilku metrów. Chwilę później dobrej okazji nie wykorzystał Kamil Zapolnik. Świetnie zachował się w tej sytuacji bramkarz Stali.
Zaczęło się od Urbana
Bruk-Bet nie przestawał nacierać, ale w 63. minucie nadział się na kontrę, po której Stal zdobyła trzecią bramkę. W środkowej strefie przy linii bocznej, walkę o piłkę na „przebitkę” wygrał Damian Urban i ta znalazła się u Ibe-Tortiego. Pomocnik Stali pognał lewą stroną, poradził sobie z dwoma obrońcami, wbiegł w pole karne i spod linii końcowej w polu bramkowym wyłożył piłkę Bartłomiejowi Kukiełowiczowi. Były piłkarz drużyny z Niecieczy nie mógł nie trafić z 7-8 metrów do pustej bramki. Stal poszła za ciosem. Nie podwyższyła jednak prowadzenia, a miała ku temu okazję po akcji Walskiego, który idealnie zagrał do Thiago, jednak Brazylijczyk posłał piłkę nad poprzeczką.
Zapolnik przewrotką, Zapolnik głową
W 80. minucie zespół z Niecieczy strzelił drugiego gola. Po wyrzucie piłki z autu w pole karne i „główce” jednego z graczy Termaliki, stojący tyłem do bramki Kamil Zapolnik zdecydował się z 12 metrów na uderzenie z „przewrotki”. Futbolówka wylądowała w górnym rogu stalowowolskiej bramki. To nie pierwsze tak efektowne trafienie tego napastnika. Podobnego gola strzelił w Ekstraklasie ŁKS-owi Łódź, będąc zawodnikiem Puszczy Niepołomice. Cztery minuty później zamykający głębokie dośrodkowanie Karaska Kopacz zgrał piłkę głową przed bramkę Stali na głowę Zapolnika, a ten nie zwykł marnować takich prezentów. Na tym emocje nie skończyły się. W 5. minucie doliczonego czasu gry, po akacji Ibe-Tortiego, kapitalną okazję na gola zmarnował Jonathan Junior, a chwilę później Chovan obronił nogami „główkę” Jakuba Banacha. Obrońca Stali schował głowę w koszulkę, a sędzia odgwizdał koniec meczu.
STAL – BRUK-BET TERMALICA 3:3 (2:1)
1-0 Urban (2), 1-1 Ambrosiewicz (5), 2-1 Walski (40), 3-1 Kukułowicz (63), 3-2 Zapolnik (80), 3-3 Zapolnik (84)
STAL: Piekutowski – Furtak, Oko (85 Banach), Mehremić – Kukułowicz, Thiago (69 Mydlarz), Walski, Ibe-Torti, Urban (69 Zaucha), Svec (80 Bida) – Strózik (69 Jonathan Junior).
BRUK-BET: Chovan – Wolski (85 Wróbel), Karasek, Zaviiskyi, Spendlhofer (80 Kubica) – Zapolnik, Ambrosiewicz, Isik, Biniek (46 Fassbender), Putivtsev – Strzałek.
Sędziował Piotr Rzucidło (Warszawa). Żółte kartki: Mehremić, Urban – Ambrosiewicz, Kubica, Fassbender. Widzów 2273.























































































