
POSŁUCHAJ
Modernizacja ul. Złotej miała wnieść do centrum Warszawy zachodnioeuropejski blask. Trzeba przyznać, iż skwer wygląda okazale, ale rzeczywistość brutalnie przypomniała, iż nie wszystko złoto, co się świeci, zwłaszcza trawnik przy fontannie, który namoczony wodną mgiełką miejscami zamienił się w błotną breję, a trawa przeobraziła się w klepisko…
Zarząd Dróg Miejskich mówi o sukcesie
– Kilkanaście tysięcy osób w pół dnia. Odmienione ulice Złota i Zgoda przyciągają tłumy – czytamy na stronie ZDM.
To prawda, iż skwer cieszy się popularnością, przychodzą tu choćby mieszkańcy, którzy byli przeciwnikami tej zmiany.
– Nie spodziewałam się, iż będzie tak przyjemnie – mówi nam Pani Teresa. – Czegoś Pani tu brakuje? – dopytujemy. – Tak, koszy na śmieci jest za mało, tam dalej, bliżej Marszałkowskiej są dwa przy sklepikach, a przy fontannie szukałam i nie widziałam – dodaje. – Jest coś co się Pani najbardziej podoba? – dopytujemy. – No właśnie fontanny robią wrażenie, zwłaszcza ta w głębi, przyjemnie się tu siedzi na ławkach, młodzi to i na tych kamieniach usiądą, chociaż w upał słyszałam, jak narzekali, iż się nagrzewają. Dobrze, iż ławki są – kontynuuje.
O zdanie pytamy także innych przechodniów.
– Panie przyszły tu z dziećmi, dlaczego akurat w to miejsce? – Chciałyśmy zobaczyć skwer po zmianach. Szkoda tylko, iż dzieci wpadają w błoto chcąc zobaczyć fontannę z bliska, albo wejść na kamienie. Wiadomo, to nie jest plac zabaw, ale wszyscy są ciekawi, dzieci lgną do wody, a dookoła już zdeptana trawa i miejscami błoto.
Nie wszystkie głosy są pozytywne.
– Długo szukał Pan miejsca do parkowania? – pytamy Pana Piotra. – Niestety trochę się naszukałem, ale jakoś się udało. – A skwer? Podoba się? – dopytujemy. – Jestem zaskoczony, bo tu jest naprawdę przyjemnie, ale parking podziemny można było zostawić, nie wiem, może coś należało przebudować od samej Marszałkowskiej – żeby był stamtąd wjazd i wyjazd, a tak to wszystko dookoła zwężane. No i ten trawnik. Coś nie wyszło. Ile to funkcjonuje? Trzy tygodnie? – dodał Pan Piotr.
Niestety część skweru, który oddano do użytku na początku sierpnia, już pod koniec miesiąca (rejon przy drugiej fontannie patrząc od ul. Marszałkowskiej), wymagał naprawy.
– realizowane są prace przy fontannie nr 2, która okazała się hitem tego lata. Wykonujemy drenaż poprzez odwodnienie. Fontanna nie jest zepsuta. Również uzupełnimy kamienie narzutowe wokół fontanny. Jednocześnie trawnik, który jest mocno wydeptany, zostanie uzupełniony mikrokoniczyną oraz zostanie poddany aeracji rurkowej, dzięki czemu wróci do stanu sprzed otwarcia – słuchamy komunikatu ZDM z 24 sierpnia br.
– Fuszerka. Brak drenażu przed otwarciem i trawa nieodporna na wydeptanie czyli najtańsza? – Na jak długo to wystarczy? Co tydzień będą dosiewać, a my będziemy za to płacić? Przecież to z naszych podatków. – Jak za PRL-u, tyle, iż trawy nie malowali, serio była konieczność otwarcia bez dobrze zakorzenionej trawy? – Skwer za 50 baniek, który już wymaga naprawy… – Dlaczego przyjęto projekt bez drenażu? – dziwią się mieszkańcy.
Wyjaśniamy – drenaż był i jest jednym z kluczowych elementów inwestycji. Zainstalowano system gospodarowania wodami opadowymi, w tym zbiorniki retencyjne pod ulicą Złotą. Jednak z systemem wygrało życie i obciążenie trawnika dookoła fontanny.
Naprawa wokół fontanny kilka dała
Proces tworzenia trwałej darni trwa jednak dłużej niż kilka dni i czas trzeba liczyć w tygodniach. Tymczasem 30 sierpnia br. odbył się „Złota Zgoda Fest”, na który przyszli mieszkańcy i znowu troszkę podeptali…
Teren skweru, a zwłaszcza okolice fontanny sprawdziliśmy 31 sierpnia br. Niestety nie mamy dobrych wiadomości. Wizualnie, co widać na zdjęciu, jest jak w dowcipie… uważaj złotko, bo wpadniesz w błotko…
MaG
Mieszkaniec – gazeta mieszkańców Warszawy

1 dzień temu
![Łazek bawił się znakomicie! Festyn połączył całe pokolenia mieszkańców [WIDEO, ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/801127663_4087085488258100_7056027877705889883_n.jpg)
















