
To jedna z najbardziej nietypowych inwestycji drogowych realizowanych w tej chwili w Małopolsce. Budowa obwodnicy Oświęcimia została podporządkowana ochronie terenów byłego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau. Drogowcy przenoszą choćby zachowane obiekty z czasów II wojny światowej. Sama trasa została natomiast zaprojektowana tak, aby była możliwie najmniej widoczna z terenów Miejsca Pamięci.
Budowa 9-kilometrowej obwodnicy Oświęcimia to nie tylko potężne przedsięwzięcie komunikacyjne. Ze względu na sąsiedztwo jednego z najważniejszych miejsc pamięci na świecie projektanci i wykonawcy musieli zastosować rozwiązania, które na innych inwestycjach drogowych należą do rzadkości.
Jednym z najciekawszych etapów prowadzonych w tej chwili prac jest zabezpieczenie obiektów pochodzących z okresu II wojny światowej.
Przenoszą dwa schrony i magazyn
W czasie wojny w pobliżu KL Birkenau funkcjonowały zakłady przemysłowe, w których rozbierano uszkodzone samoloty i odzyskiwano z nich części nadające się do ponownego wykorzystania. Prace wykonywali więźniowie obozu.
W związku z nasilającymi się alianckimi bombardowaniami Niemcy przygotowali dla pilnujących więźniów wartowników dwa schrony oraz magazyn.
Wszystkie trzy obiekty kolidują z realizowaną inwestycją, ale nie zostaną zniszczone. Są przenoszone w nowe miejsca. Pozostaną w pasie drogowym, kilkanaście metrów od jezdni.
Przed rozpoczęciem operacji schrony zostały odkopane. Przygotowano dla nich również nowe stanowiska – odpowiednie zagłębienia ze wzmocnionymi betonem fundamentami. Konstrukcje są przenoszone w kilku częściach, a następnie zostaną ponownie złożone kilkadziesiąt metrów dalej.
Droga, której z Auschwitz-Birkenau ma niemal nie być widać
Obwodnica Oświęcimia jest wyjątkowa również pod względem samego projektu. Jednym z najważniejszych założeń było poprowadzenie trasy tak, aby w możliwie najmniejszym stopniu ingerowała w krajobraz otaczający tereny byłych obozów Auschwitz i Birkenau.
Chodzi o zachowanie charakteru miejsca i jego otoczenia w stanie możliwie zbliżonym do tego z 1945 roku.
Przykładem jest most na Sole. Konstrukcję zaprojektowano bez wysokich pylonów i want. Obiekt opiera się na podporach i został poprowadzony możliwie nisko nad rzeką.
Jeszcze większym wyzwaniem było przeprowadzenie obwodnicy przez linię kolejową Oświęcim – Czechowice-Dziedzice. Ze względu na sąsiedztwo byłego obozu nie zdecydowano się na typowy wiadukt drogowy ponad torami.
Ogromna konstrukcja została wciśnięta pod tory
Droga musiała znaleźć się pod linią kolejową, ale jednocześnie należało zachować ruch pociągów. Wykorzystano więc technologię pipe-roofing.
Najpierw powstał specjalny segment mieszczący przyszłą drogę o sześciu pasach ruchu – czterech przeznaczonych dla obwodnicy oraz dwóch dla ul. Ostatni Etap. Następnie całą konstrukcję wciśnięto pod tory.
Według GDDKiA była to największa tego rodzaju operacja przeprowadzona dotychczas w Polsce.
1,5 kilometra wału ma zasłonić samochody
Kolejnym rozwiązaniem jest specjalny wał ziemny wybudowany w Pławach po północnej stronie obwodnicy.
Ma ponad 1,5 kilometra długości i miejscami osiąga 6 metrów wysokości. Jego zadaniem jest zasłonięcie drogi na fragmencie, na którym przebiega ona około 600 metrów od terenu KL Birkenau.
W praktyce oznacza to, iż jadące nową trasą samochody mają być jak najmniej widoczne z obszaru Miejsca Pamięci.
9 kilometrów nowej drogi za niemal pół miliarda złotych
Nowa obwodnica będzie miała około 9 kilometrów długości i ominie Oświęcim od południa. Połączy się z drogą ekspresową S1 Mysłowice – Bielsko-Biała.
Trasa będzie posiadała dwie jezdnie, każda z dwoma pasami ruchu. Ma przede wszystkim wyprowadzić tranzyt z Oświęcimia oraz ułatwić podróż w kierunku Beskidów i autostrady A4.
To szczególnie istotne w przypadku DK44. Zgodnie z Generalnym Pomiarem Ruchu z 2025 roku każdego dnia poszczególnymi fragmentami tej trasy porusza się co najmniej kilkanaście tysięcy samochodów. Największy ruch – 25,7 tys. pojazdów na dobę – odnotowano na Moście Jagiellońskim na Sole.
Budowa obwodnicy rozpoczęła się w listopadzie 2022 roku. Kolejne fragmenty trasy były stopniowo udostępniane kierowcom od grudnia 2024 roku. Zgodnie z aktualnymi planami cała obwodnica ma być dostępna późną jesienią 2026 roku.
Pierwsza taka inwestycja drogowa w Polsce
Szczególne położenie trasy sprawiło, iż przed rozpoczęciem inwestycji przygotowano raport dotyczący jej oddziaływania na dobro światowego dziedzictwa Auschwitz-Birkenau – niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady z lat 1940–1945.
Na podstawie dokumentu określono warunki projektowania i realizacji obwodnicy tak, aby ograniczyć jej wpływ na tereny byłych obozów.
Według GDDKiA jest to pierwszy w Polsce przypadek, w którym realizacja inwestycji drogowej została w tak dużym stopniu powiązana z ochroną miejsca znajdującego się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO.
467,7 mln zł kosztów
Budowa obwodnicy Oświęcimia kosztuje 467,7 mln zł. Inwestycja otrzymała znaczące wsparcie ze środków europejskich – ponad 249,3 mln zł z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014–2020 oraz kolejne 150 mln zł z programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko 2021–2027.
Nowa trasa ma więc połączyć dwa niezwykle trudne do pogodzenia cele: usprawnienie ruchu w jednym z największych miast Małopolski oraz zachowanie charakteru miejsca będącego jednym z najważniejszych świadectw tragedii II wojny światowej.


1 godzina temu

![Tak Kraków oglądał zaćmienie Słońca. Kopiec Krakusa wypełniły tłumy [ZDJĘCIA]](https://cowkrakowie.pl/wp-content/uploads/2026/08/Zacmienie_slonca_kopiec_krakusa_2026_Krakow29.jpg)



![Duże zmiany w komunikacji miejskiej od 17 sierpnia [INFORMATOR]](https://cowkrakowie.pl/wp-content/uploads/2026/08/mpk-2.jpg)







