
To największa inwestycja kolejowa na południu Polski i przedsięwzięcie, które ma całkowicie zmienić komunikację Nowego Sącza z Krakowem. Podłęże–Piekiełko jest w tej chwili realizowane na wielu frontach jednocześnie. Na Sądecczyźnie od czerwca pociągi kursują już do Marcinkowic, w Chomranicach nowy przystanek jest praktycznie gotowy, a wiosną 2027 roku ruch pasażerski ma wrócić na trasę Nowy Sącz – Limanowa.
Tymczasem na zachód od Limanowej rozpoczynają się kolejne gigantyczne kontrakty, a od strony Krakowa rusza budowa zupełnie nowej linii przez Gdów w kierunku Szczyrzyca. Cały projekt, którego wartość szacowana jest na około 17 mld zł, ma być gotowy w 2030 roku.
Jeszcze kilka lat temu Podłęże–Piekiełko kojarzyło się głównie z planami i dokumentacją. Dzisiaj skala prac jest zupełnie inna. Modernizowana jest historyczna linia nr 104 Chabówka – Nowy Sącz, a równocześnie przygotowywana i budowana jest nowa trasa, która stworzy znacznie krótsze połączenie Sądecczyzny z Krakowem.
Efekty pierwszego etapu mieszkańcy regionu mogą już zobaczyć i wykorzystać.
Nowy Sącz – Marcinkowice już działa. Następna będzie Limanowa
14 czerwca 2026 roku przywrócono regularny ruch pociągów na odcinku Nowy Sącz – Marcinkowice. To pierwszy uruchomiony na Sądecczyźnie fragment przebudowywanej linii nr 104.
Wcześniej wykonano tutaj ogromny zakres robót. Powstała nowa infrastruktura torowa i pasażerska oraz obiekty inżynieryjne. Jednym z najbardziej widocznych efektów inwestycji w samym Nowym Sączu jest nowy wiadukt kolejowy nad ul. Krakowską, który zastąpił dotychczasowe skrzyżowanie torów z drogą w jednym poziomie.
To jednak dopiero początek. Kolejnym celem jest przywrócenie ruchu kolejowego pomiędzy Nowym Sączem a Limanową wiosną 2027 roku.
Chomranice praktycznie gotowe. Pasażerowie mają pojawić się w marcu
Bardzo dobrze postęp inwestycji widać w Chomranicach. Nowy przystanek, położony mniej więcej w połowie drogi pomiędzy Nowym Sączem i Limanową, jest już praktycznie gotowy.
Powstał peron wraz z oświetleniem, wyposażeniem oraz dojściem. Zastosowano pochylnię, ścieżki naprowadzające i nawierzchnie o zróżnicowanej strukturze, dzięki czemu z przystanku będą mogły wygodniej korzystać także osoby o ograniczonej możliwości poruszania się.
Według najnowszych informacji publikowanych w mediach społecznościowych projektu pierwsi pasażerowie mają pojawić się w Chomranicach już w marcu 2027 roku.
Nie chodzi przy tym wyłącznie o otwarcie pojedynczego przystanku. Chomranice będą elementem znacznie ważniejszego wydarzenia – planowanego na wiosnę powrotu pociągów na trasę Nowy Sącz – Limanowa.
Pod Pisarzową powstał jeden z najważniejszych obiektów całej inwestycji
Największym wyzwaniem na trasie pomiędzy Sądecczyzną i Limanową jest górski odcinek linii 104. Dotychczasowy przebieg jest kręty i nie pozwala na osiąganie parametrów, jakie ma mieć nowoczesna kolej.
Dlatego pomiędzy rejonem Męciny i Mordarki powstał tunel kolejowy o długości około 3,75 km, któremu towarzyszy równoległy tunel ewakuacyjny.
To właśnie zakończenie nie tylko samego drążenia, ale również robót budowlanych i instalacyjnych wewnątrz tunelu jest jednym z kluczowych warunków przywrócenia ruchu do Limanowej. Wcześniej PLK wskazywały, iż uruchomienie pociągów do tego miasta wymaga również zakończenia modernizacji limanowskiej stacji.
Na odcinku Nowy Sącz – Limanowa sukcesywnie układane są tory. Szyny i podkłady pojawiały się m.in. na nowych mostach i wiaduktach.
Limanowa jest wielkim placem budowy
Osobnym zadaniem jest przebudowa stacji Limanowa. Umowę na realizację tego kontraktu podpisano w lipcu 2024 roku, a pozwolenie na budowę uzyskano w październiku tego samego roku.
Zmienia się układ torów, infrastruktura pasażerska i otoczenie stacji. Powstają nowe perony, przejścia oraz obiekty inżynieryjne.
Skala robót jest widoczna także we wrześniu 2026 roku. W nocy z 16 na 17 oraz z 17 na 18 września prowadzone były prace na przejazdach kolejowo-drogowych przy ulicach Ceglarskiej, Granicznej i Willowej. Wymieniana była m.in. nawierzchnia przejazdów.
Na zachód od Limanowej zaczyna się kolejny ogromny kontrakt
Na tym Podłęże–Piekiełko się nie kończy. W marcu 2026 roku podpisano umowę na realizację odcinka Tymbark – Limanowa. W kwietniu inwestycja uzyskała pozwolenie na budowę.
Kontrakt o wartości ponad 1,6 mld zł brutto należy do najbardziej spektakularnych fragmentów modernizacji linii 104.
Na podejściu do Limanowej powstanie długa estakada, a projekt obejmuje również tunel oraz kolejne mosty i wiadukty. Przebudowana zostanie stacja Tymbark i infrastruktura służąca pasażerom.
To właśnie przez Tymbark nowa kolej z kierunku Krakowa zostanie ostatecznie połączona z trasą prowadzącą przez Limanową w stronę Nowego Sącza.
Szczyrzyc – Tymbark. Tu powstaje zupełnie nowa kolej
Jeszcze większa zmiana zaczyna się na zachód od Tymbarku. Tutaj nie chodzi już o modernizację starej linii, ale o budowę zupełnie nowego szlaku kolejowego.
Umowę na odcinek Szczyrzyc – Tymbark podpisano w październiku 2025 roku, a pod koniec grudnia uzyskano pozwolenie na budowę.
To właśnie tutaj przewidziano jedne z najtrudniejszych robót tunelowych całego przedsięwzięcia. Powstaną dwa zasadnicze tunele, a także obiekty ewakuacyjne, mosty i wiadukty.
Roboty związane z inwestycją są już widoczne w terenie. Powiatowy Zarząd Dróg w Limanowej informuje m.in. o pracach związanych z budową linii nr 622 w Szczyrzycu i Pogorzanach.
W stronę Mszany Dolnej również trwa realizacja
Podłęże–Piekiełko ma obsługiwać nie tylko Nowy Sącz, ale również kierunek zakopiański. Dlatego z nowego kolejowego kręgosłupa powstanie rozgałęzienie prowadzące w stronę Mszany Dolnej.
W sierpniu 2025 roku podpisano kontrakt na przebudowę odcinków Rabka Zaryte – Mszana Dolna oraz Mszana Dolna – Fornale.
Pierwsze efekty modernizacji linii 104 po tej stronie inwestycji są już dostępne dla podróżnych. W sierpniu 2025 roku pociągi wróciły na odcinek Chabówka – Rabka Zdrój, a w grudniu regularny ruch przedłużono do Rabki Zaryte.
Od strony Krakowa rusza największa zmiana
Dla mieszkańców Nowego Sącza kluczowa jest jednak druga część projektu. Sama modernizacja linii 104 nie wystarczyłaby, aby radykalnie skrócić podróż do Krakowa.
Dlatego budowana jest nowa linia kolejowa od Podłęża przez okolice Gdowa i Szczyrzyca w kierunku Tymbarku.
6 marca 2026 roku PLK podpisały umowę na odcinek Podłęże – Gdów wraz z łącznicą Podłęże – Balachówka. Wykonawcą jest konsorcjum Budimex, Budimex Kolejnictwo i Ferrovial Construction. 19 czerwca inwestycja otrzymała pozwolenie na budowę z rygorem natychmiastowej wykonalności.
Wartość tego kontraktu wynosi około 3,2 mld zł brutto. Projekt obejmuje budowę nowych torów, stacji i przystanków oraz licznych obiektów inżynieryjnych. Na trasie przewidziano również tunel o długości ponad 900 metrów.
To właśnie ten fragment zaczyna nową, znacznie krótszą drogę kolejową z Krakowa w stronę Sądecczyzny.
Gdów – Szczyrzyc domknie drogę w kierunku Nowego Sącza
Pomiędzy budowanym odcinkiem od Podłęża a Szczyrzycem pozostaje niezwykle wymagający fragment Gdów – Szczyrzyc.
Dokumentacja budowlana dla tego odcinka została zasadniczo ukończona pod koniec listopada 2025 roku. Projekt przewiduje około 16 km nowej dwutorowej linii, prowadzonej przez trudny, podgórski teren.
Powstaną tu tunele, estakady, mosty i wiadukty. Po wykonaniu tego fragmentu ciąg prowadzący od Podłęża przez Gdów i Szczyrzyc do Tymbarku będzie mógł zostać połączony z modernizowaną linią w stronę Limanowej i Nowego Sącza.
Jeszcze jedno ważne połączenie: Fornale – Szczyrzyc i Porąbka – Stróża
W kwietniu 2026 roku ogłoszono również postępowanie dotyczące odcinków Fornale – Szczyrzyc oraz Porąbka – Stróża. Dokumentacja wykonawcza dla tych fragmentów była już wcześniej przygotowana.
To element układu, który pozwoli rozdzielić ruch w kierunku Nowego Sącza oraz Zakopanego.
Dzięki temu nowa trasa nie będzie pojedynczą linią kończącą się w jednym miejscu, ale całym systemem kolejowym łączącym Kraków z południem Małopolski.
Gigant za około 17 miliardów złotych
Skala przedsięwzięcia jest trudna do porównania z jakąkolwiek inną inwestycją kolejową realizowaną w tej chwili w tej części kraju.
Cały projekt obejmuje modernizację i elektryfikację około 75 km istniejącej linii nr 104 Chabówka – Nowy Sącz oraz budowę około 58 km nowych linii kolejowych. Wartość przedsięwzięcia jest szacowana na około 17 mld zł.
Na nowych odcinkach pociągi pasażerskie mają osiągać prędkość do 160 km/h.
Najważniejszy efekt dla Sądecczyzny będzie jednak znacznie prostszy: zamiast obecnej, okrężnej podróży koleją z Nowego Sącza do Krakowa przez Tarnów powstanie bezpośredni korytarz prowadzący przez Limanową, Tymbark, Szczyrzyc i Gdów.
Najpierw Limanowa, później Kraków
Dla mieszkańców Nowego Sącza harmonogram można więc podzielić na dwa najważniejsze etapy.
Pierwszy już się rozpoczął – pociągi kursują do Marcinkowic. Następnym kamieniem milowym ma być wiosna 2027 roku i powrót połączeń Nowy Sącz – Limanowa. Nowy przystanek w Chomranicach jest jednym z najbardziej widocznych dowodów, iż ten etap zbliża się do finału.
Drugi etap jest nieporównywalnie większy: połączenie z nową linią budowaną od strony Krakowa.
Według obecnego harmonogramu cały projekt Podłęże–Piekiełko ma zostać ukończony w 2030 roku. PLK zakładają, iż po zakończeniu inwestycji najszybsze pociągi będą mogły pokonać trasę Nowy Sącz – Kraków w około godzinę.
I właśnie dlatego obecne prace w Chomranicach, Limanowej, Tymbarku, Szczyrzycu, Gdowie i Podłężu należy traktować jako elementy jednej inwestycyjnej układanki. Z jednej strony kolej krok po kroku wraca na linię 104 od Nowego Sącza. Z drugiej – od strony Krakowa powstaje nowa trasa, która za kilka lat ma się z nią połączyć.
Wiosną 2027 roku pierwszym dużym efektem dla mieszkańców regionu będzie powrót pociągów z Nowego Sącza do Limanowej. Docelowo stawką jest jednak coś znacznie większego – około godzinna podróż koleją z Nowego Sącza do Krakowa.
Fot. PKP PLK / Podłęże–Piekiełko


1 godzina temu











