Polscy piłkarze ręczni mają szansę po raz dziewiętnasty w historii zagrać w mistrzostwach świata. Aby tak się stało muszą pokonać w dwumeczu wyżej notowany zespół Austrii. Pierwsze spotkanie w środę (13 maja) w Grazu, rewanż w niedzielę (17 maja) w olsztyńskiej hali Urania.
W kadrze powołanej przez hiszpańskiego selekcjonera Jotę Gonzaleza jest aż pięciu zawodników Industrii Kielce: rozgrywający Szymon Sićko, Michał Olejniczak i Piotr Jędraszczyk oraz skrzydłowi Arkadiusz Moryto i Piotr Jarosiewicz.
Szymon Sićko wraca do reprezentacji po bardzo długiej przerwie.
– W reprezentacji czuję się trochę tak, jakbym był nowym zawodnikiem. Od mojego ostatniego meczu w kadrze minęło prawie dwa i pół roku, więc powrót to naprawdę fajne uczucie. Doświadczenie z pracy z hiszpańskim trenerem w klubie pomaga mi, żeby szybciej zrozumieć podobne założenia trenera Gonzaleza. Dzięki temu adaptacja jest łatwiejsza, choć wiadomo, iż są szczegóły, których muszę się jeszcze nauczyć, ale właśnie nad tym pracujemy na treningach i podczas analizy wideo. Fajnie było znów ubrać koszulkę reprezentacji, choć na razie tylko treningową. Do pierwszego meczu czasu jest mało, więc jak najszybciej musimy przyswoić wszystkie pomysły trenera. Nie rozmawiałem z nim na temat szybkości wprowadzenia mnie do gry, ale nastawiam się na to, żeby w jakimkolwiek wymiarze czasu, jaki trener mi da, dać z siebie wszystko i pomóc drużynie jak najlepiej. Czuję, iż mogę wnieść dużo do kadry. Przyjechałem na zgrupowanie z zamiarem, żeby pomóc drużynie i wiem, iż mnie na to stać. Piłka ręczna to sport zespołowy, musimy wszyscy współpracować, żeby osiągnąć cel, a nasz jest taki, żeby awansować na mistrzostwa świata. – podkreślił Szymon Sićko.
Jak zagrają rywale?
Spodziewamy się gry 7 na 6 ze strony Austriaków i trudnego fizycznie dwumeczu. Myślę, iż to będzie interesująca rywalizacja, zwłaszcza, iż na ławkach będą dwaj hiszpańscy trenerzy. Pamiętajmy, iż to dwumecz, a on rządzi się trochę innymi prawami. Musimy utrzymać koncentrację przez całe 120 minut i patrzeć na pierwszy mecz tak, jak na pierwszą połowę innego spotkania. Podobno rewanż u siebie działa na naszą korzyść. – powiedział Szymon Sićko, cytowany przez oficjalną stronę ZPRwP.
– Austriacy to na pewno zespół w naszym zasięgu. Jednak to niewygodny rywal, ale widzimy szansę na awans, bo w losowaniu mogliśmy trafić zdecydowanie gorzej. Austria to zespół silny fizycznie. Część reprezentantów gra w niemieckiej Bundeslidze, a więc najlepszej lidze na świecie, więc dla nich walka fizyczna jest chlebem powszednim. Ten dwumecz na pewno będzie nas kosztował mnóstwo sił, ale musimy być na to przygotowani. Nie kalkulujemy jak wynik będzie dla nas korzystny na wyjeździe przed rewanżem w Olsztynie. Chcemy wygrać obydwa spotkania – powiedział w rozmowie z Radiem Kielce Michał Olejniczak.
Zespół lepszy w tej rywalizacji zagra w przyszłym roku na mistrzostwach świata, które odbędą się w styczniu przyszłego roku w Niemczech.



1 godzina temu











