Dramat na osiedlu KEN w Pułtusku. Legionella wciąż w rurach, mieszkaniec po raz drugi w szpitalu

pultusk24.pl 2 godzin temu
Problem skażenia wody bakterią Legionella pneumophila na pułtuskim osiedlu KEN wciąż nie został rozwiązany. Mimo upływu kolejnych tygodni i interwencji służb, sytuacja zamiast wracać do normy, staje się coraz bardziej dramatyczna. Pani Weronika, mieszkanka osiedla, alarmuje: jej mąż z powodu zanieczyszczonej wody już po raz drugi walczy w szpitalu z ciężkim zapaleniem płuc. Wobec nieskuteczności dotychczasowych działań zarządcy, sprawa trafia do prokuratury. Przypomnijmy, iż pierwsze niepokojące sygnały pojawiły się już wiosną. W kwietniu u męża pani Weroniki, który ma obniżoną odporność, szpital MSWiA zdiagnozował legionelozę. Od maja problem dotyka oficjalnie zasobów zarządzanych przez firmę „Zarządzanie i administrowanie nieruchomościami OSTOJA” oraz sieć kotłowni PEC. Pierwsze testy wykazały potężne skażenie na poziomie aż 2500 jednostek (przy normie wynoszącej poniżej 100).

Niestety, mimo upływu czasu, mieszkańcy przez cały czas nie mogą czuć się bezpiecznie.

Sanepid potwierdza: Wyniki wciąż są zatrważające

Najnowsze, oficjalne badania przeprowadzone przez Sanepid z datą 22 czerwca jednoznacznie pokazują, iż problem nie zniknął. Bakteria wciąż kolonizuje sieć wodociągową w stężeniach zagrażających zdrowiu i życiu:

1360 jednostek – w rurach przy ul. KEN 1/15,

860 jednostek – w kotłowni PEC przy ul. Krajewskiego 3A.

Zarządca nieruchomości o krytycznej sytuacji wie od półto
Idź do oryginalnego materiału