Wraz z oficjalnym rozpoczęciem wakacji i przy sprzyjającej, upalnej aurze, nad najpopularniejszym akwenem Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego pojawiły się prawdziwe tłumy. Niestety, inauguracja sezonu pokazała, iż jak co roku nie brakuje osób wykazujących się skrajną nieodpowiedzialnością.Przed godziną 15:00 służby ratunkowe otrzymały dramatyczne zgłoszenie o zniknięciu dwóch 20-latek. Kobiety spędzały czas nad brzegiem jeziora w Okunince wraz ze swoimi znajomymi. W pewnym momencie poinformowały grupę, iż wchodzą do wody, aby poszukać ochłody w czasie skwaru. Gdy minęło kilkadziesiąt minut, a nastolatki nie wracały na koc, wśród towarzyszy wybuchła panika. Podejrzenie, iż doszło do tragedii, wydawało się bardzo prawdopodobne, ponieważ na plaży wciąż znajdowały się wszystkie rzeczy osobiste oraz dokumenty obu kobiet.W związku z realnym ryzykiem utonięcia na kąpielisku natychmiast ogłoszono najwyższy alarm. Świadkowie zdarzenia oraz wypoczywający na miejscu plażowicze wykazali się ogromną solidarnością – błyskawicznie sformowali tak zwany łańcuch życia, chwytając się za ręce i krok po kroku przeszukując dno jeziora w pobliżu brzegu.Równolegle na miejsce zdarzenia skierowano maksymalne siły ratunkowe. Do Okuninki zadysponowano ratowników Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, załogi straży pożarnej, policję oraz zespół ratownictwa medycznego. Ze względu na powagę sytuacji, do akcji wezwano także specjalistyczną grupę ratownictwa wodno-nurkowego ze straży pożarnej w
Lublinie.Gdy nurkowie i ratownicy przeczesywali akwen, policjanci ustalili faktyczne miejsce pobytu zaginionych. Jak się okazało, obie 20-latki po prostu wyszły z wody w innym miejscu i bez poinformowania znajomych udały się na teren jednego z pobliskich ośrodków wypoczynkowych. CZYTAJ TEŻ:Awaria wodociągu w gminie Biała Podlaska. Kilkanaście miejscowości bez wody w upałySznurkiem wyplatane arcydzieła. Ogólnopolski konkurs makramy w Konstantynowie rozstrzygniętyBiała Podlaska, Uciekał Ładą ulicami miasta. Uderzył w barierkę na DK2